Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Profil usunięty
Opublikowano

To kto się z nią umawia? :P

Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

Wiesz kiedy wygląd jest ważny? jak tylko Tobie będzie się podobać i dla Ciebie będzie najpiękniejsza na świecie. Chyba nie bierzesz żony na pokaz :P bo czasem może spaść ze schodów, potłucze "maskę" i nie będzie się czym chwalić. ;)

Edytowane przez MAT912
Opublikowano

dajcie se już spokój-większość z was i tak pójdzie spać z "Renią Rączkowską"-do tego charakter jest nie potrzebny :lol: :lol: :lol:

 

szukajcie sobie partnerki(ra)na miarę możliwości-a nie wzdychajcie do tabloidów-bo się tylko na wdychaniu skończy.

Opublikowano (edytowane)

Ok. Jest to dobra wiadomość. Więc dokończmy jeden wątek, nim rozpoczniemy drugi o charakterach, aby nie powstał chaos. Twarze ze zdjęć tak można by porównać do afrodyty, bo faktycznie wyglądają atrakcyjnie, lecz można o nich powiedzieć tak gdy będziemy mówić bezosobowo i opierając się na tych konkretnych zdjęciach. Bo w innym wypadku na pewno nie jeden zabrał by im statut afrodyty, ale wróćmy do fotografii które przedstawiają zarys afrodyty. Ja uważam że w Polsce także znajdziemy afrodytę, czyli osobę pokroju zarysów z fotografii (nie osób, tylko zarysów stworzonych np. przez jakiegoś photoshopa). Zapewne nie jedną znajdziemy, koledzy wyżej mówią że znaleźli ,,afrodyty,, porównywalne z upiększonymi twarzami na fotografiach wyżej, czyli występują nadzwyczaj piękne dziewczyny i w Polsce.

Edytowane przez Gość
Opublikowano (edytowane)

"Ave

 

Kiedy cię spotkam co ci powiem

Że byłaś światłem moim Bogiem

Że szmat już drogi przemierzyłem

I byłaś wszędzie tam gdzie byłem

Odległą gwiazdą w sztolni nocy

Zachodem słońca snem proroczym

Przestrzenią serca której strzegłem

Jak oka w głowie dla tej jednej

Mądrej i pięknej ludzkim prawem

Ave(...)"

M. Cz.

 

Wzrokowcy. Po co komentować wygląd kobiet- nie prościej popatrzeć na siebie? Prawda bywa bolesna ;)

 

"szukajcie sobie partnerki(ra)na miarę możliwości-a nie wzdychajcie do tabloidów-bo się tylko na wdychaniu skończy."

@wiesmag z dzienników czytuję "Rzeczpospolitą" i "G. Wyborczą". Idealne partnerki do porannej kawy.

Edytowane przez Indiana
Gość Profil usunięty
Opublikowano

Ok. Jest to dobra wiadomość. Więc dokończmy jeden wątek, nim rozpoczniemy drugi o charakterach, aby nie powstał chaos. Twarze ze zdjęć tak można by porównać do afrodyty, bo faktycznie wyglądają atrakcyjnie, lecz można o nich powiedzieć tak gdy będziemy mówić bezosobowo i opierając się na tych konkretnych zdjęciach. Bo w innym wypadku na pewno nie jeden zabrał by im statut afrodyty, ale wróćmy do fotografii które przedstawiają zarys afrodyty. Ja uważam że w Polsce także znajdziemy afrodytę, czyli osobę pokroju zarysów z fotografii (nie osób, tylko zarysów stworzonych np. przez jakiegoś photoshopa). Zapewne nie jedną znajdziemy, koledzy wyżej mówią że znaleźli, czyli występują nadzwyczaj piękne dziewczyny i w Polsce.

 

Wszystkie dziewczyny w Polsce są piękne, mogą się zdażyć tylko mniej zadbane. :P

Opublikowano (edytowane)

Co rozumiesz przez zaniedbanie? Bo dla mnie zaniedbanie to może być np. figury. Czyli, gdy 90kg wisi na 170cm wzrostu kobiety to raczej ona była piękna...:P

Ja nie uznaję czegoś takiego : piękna ale zaniedbana. To tak samo jak byś umył traktor ale bez opon i felg i powiedział że CAŁY traktor jest czysty ale na kołach brudny. Albo coś jest albo czegoś nie ma.

Edytowane przez Gość
Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

Dla Ciebie ona może nie być piękna, ale dla drugiego będzie, a ta co akurat Tobie będzie się podobać to ten drugi powie że to "flak" :lol:

Trzeba sobie taką znaleźć ażeby Ci się podobała teraz za dziesięć czy za trzydzieści lat, wtedy będzie Twoją "Afrodytą" :)

Edytowane przez MAT912
Opublikowano

Oj nie, jak jest na prawdę piękna to dla każdego taka zostanie. To jest tak samo jak z tym traktorem, albo jest czysty albo nie. Tu mogą się pojawić tylko drobne sprzeczności, jest najpiękniejsza lub jest bardzo piękna ale wczoraj widziałem jeszcze piękniejszą. Gdyby to przełożyć na traktor to tak: jest umyty(piękny), a druga osoba tak jest piękny(umyty) ale wczoraj widziałem umytego(pięknego) nawoskowanego... Ale to już minimalne różnice o które nie warto się sprzeczać.

Opublikowano

Tylko mówiąc piękna mamy na myśli kobietę która podoba się wielu mężczyznom a nie pojedynczej sztuce. Polki są ładne a nawet bardzo ładne ale nie wszystkie. Chodząc ulicą widzę sporo dziewczyn które po wizycie u kosmetyczki/fryzjerki/siłowni mogą wyglądać nie gorzej od tych z tabloidów lub filmu.

Wzrokowcy. Po co komentować wygląd kobiet- nie prościej popatrzeć na siebie? Prawda bywa bolesna ;)

Nie mam lustra więc Ci nie powiem...

 

szukajcie sobie partnerki(ra)na miarę możliwości-a nie wzdychajcie do tabloidów-bo się tylko na wdychaniu skończy.

Ja tam jestem ambitny.

Opublikowano

A ja tam lubię, dobrze mi robi prestiż. Buhahhahaha :lol: Oj chłopacy, chłopacy jak nisko się cenicie to nie każcie i komuś nisko obstawiać. Pomyślcie też że nie każdy ma tak słabe możliwości.

Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

No jak Ty się nigdy nie zdecydujesz na tą czy tą bo jutro możesz spotkać jeszcze ładniejszą to prędzej się zestarzejesz nim coś znajdziesz. jest jeszcze pytanie czy ta co wszystkim będzie się podobać też będzie uważać Ciebie za najładniejszego. :P I coś mi się wydaje że mylicie miłość z zauroczeniem, to życzę powodzenia w tych "ambitnych" planach. :lol:

Edytowane przez MAT912
Opublikowano

FINN, wiem o co Ci chodzi. nie jeden biedniejszy człowiek jest lepszy niz bogacz pomiatajacy sobie ludzmi bo i tak wie ze dzieki kasiorze moze wszystko. Jezeli znalazles swoja Afrodyte to elegancko w koncu na tym rzecz polega aby miec wymarzona partnerke:)...

wiesz takie sa realia ze szybciej laska spojrzy na goscia przy kasie niz na biedaka. u mnie akurat nie było takiej sytuacji , moja kobieta nie nalezy do elity pod wzgledem finansowym ale zdecydowanie wyróżnia sie z przecietnego społeczenstwa. ja sie z tego ciesze ze nie musze jej sponsorowac i nigdy nie musialem ale z innymi to roznie bywało... majac kase mozesz miec prawie wszystko, jedyna rzecza ktorej nie da sie kupic jest ,,miłość''

Opublikowano

tomaszpa1 i właśnie o to mi chodziło, sorki, ale nie miałem Ciebie na mysli. mówiłem ogólnikowo... :)

Tak jak mówisz tacy ludzie co maja kase mogą mieć wszystko, prawie wszystko....

miłości i zaufania oraz szacunku nie kupią... a co do miłości to tacy ludzie chyba nawet nie wiedzą co to jest... skoro wszystko mają na wyciągniecie ręki...

Opublikowano

Przejrzałem kilka stron do tyłu i nic związanego z tematem nie znalazłem nie chce mi się czytać całego tematu, ale zeszliście w tym temacie na takie coś że temat "dziewczyna na gospodarkę" czyta się tak samo jak tematy typu jaki ciągnik wybrać, czy jaką kosiarkę na jaki mnie stać a jaki sąsiada będzie w oczy dźgał, myślałem że poczytam o tym jak Wasze dziewczyny odnajdują się w gospodarstwie i nie w sensie w oborze ale jak radzą sobie żyjąc z parterem który jest rolnikiem a wy dopiero przerabiacie temat jaką dziewczynę wybrać żenada

Gość Profil usunięty
Opublikowano (edytowane)

A ja tam lubię, dobrze mi robi prestiż. Buhahhahaha :lol: Oj chłopacy, chłopacy jak nisko się cenicie to nie każcie i komuś nisko obstawiać. Pomyślcie też że nie każdy ma tak słabe możliwości.

 

Jak Ty tak będziesz wysoko obstawiał to uważaj ażeby się nie "obudzić z ręką w nocniku" :P i w tedy będziesz miał swój prestiż, Buhahhahaha :lol:

Chciał bym Ciebie zobaczyć w "akcji", pisać to można dużo.Najpierw poszukaj, przeżyj z nią z 15,20 lat nie kłócąc się ciągle, w zdrowiu a czasem i w chorobie, nie zawsze będzie piękna, wymalowana, w bogactwie, czasem w biedzie i w tedy oceniaj czy jest to "Afrodyta" czy nie.Bo teraz zachowujesz się jak "piesek"który urwał się z łańcucha i ujada - jak to trzeba złapać Lisa, najpierw go złap.

Co nie którzy trochę zachowują się jak Don Kichot i w myślach stworzyliście sobie już fikcyjną żonę {Dulcyneę} i każda inna pasować Wam nie będzie.

Zaczynacie żyć marzeniami o pięknej Księżniczce, która będzie pożądaniem dla co najmniej pół województwa, bo inne są Was po prostu nie godne a co gorsza byle aby sąsiadowi czy koledze się też podobała . Ludzie szukacie dziewczyny na gospodarkę, a nie Królewny do pałacu.

Bez urazy, ale tak to z boku wygląda.

Edytowane przez MAT912
Opublikowano

Wolę żyć marzeniami niż z pierwszą lepszą dziewczyną która będzie mnie chciała. Bo co to za życie?

 

Tak jak mówisz tacy ludzie co maja kase mogą mieć wszystko, prawie wszystko....

miłości i zaufania oraz szacunku nie kupią... a co do miłości to tacy ludzie chyba nawet nie wiedzą co to jest... skoro wszystko mają na wyciągniecie ręki...

Wiedzą tak samo jak ty co to miłość i przyjaźń. Już nie usprawiedliwiajcie tego, że lepiej być biednym niż bogatym. Bo to mi teraz wygląda na udawanie, że teraz my mamy lepiej niż tamci i nie potrzebujemy niczego więcej.

 

myślałem że poczytam o tym jak Wasze dziewczyny odnajdują się w gospodarstwie i nie w sensie w oborze ale jak radzą sobie żyjąc z parterem który jest rolnikiem a wy dopiero przerabiacie temat jaką dziewczynę wybrać żenada

I oto pojawił się nasz zbawiciel. Oświeć nas czcigodny Panie co mamy robić bo błądzimy, i przedstaw swoje osiągnięcia z kobietami abyśmy mieli wzór do naśladowania.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Wolę żyć marzeniami niż z pierwszą lepszą dziewczyną która będzie mnie chciała. Bo co to za życie?

 

Zgadza się jak najbardziej, mi chodziło nie o pierwszą lepszą, byle by tylko była, a o to, że Ty masz ją pokochać a ona Ciebie i byle by tylko dla Ciebie była najpiękniejsza, dla innych nie musi.

Opublikowano

idzcie lepeij coś podupczyć a nie pitolicie, jak tu i tak każdą pannę co wejdzie wypłaszacie po 2 stronach pisania, więc do roboty bo renia to żadne wyjście :P

Gość Profil usunięty
Opublikowano

więc do roboty bo renia to żadne wyjście :P

 

A co przekonałeś się? :P

To napisz coś sensownego to wrócą. ;[

Opublikowano

Jak Ty tak będziesz wysoko obstawiał to uważaj ażeby się nie "obudzić z ręką w nocniku" :P i w tedy będziesz miał swój prestiż, Buhahhahaha :lol:

Chciał bym Ciebie zobaczyć w "akcji", pisać to można dużo.Najpierw poszukaj, przeżyj z nią z 15,20 lat nie kłócąc się ciągle, w zdrowiu a czasem i w chorobie, nie zawsze będzie piękna, wymalowana, w bogactwie, czasem w biedzie i w tedy oceniaj czy jest to "Afrodyta" czy nie.Bo teraz zachowujesz się jak "piesek"który urwał się z łańcucha i ujada - jak to trzeba złapać Lisa, najpierw go złap.

Co nie którzy trochę zachowują się jak Don Kichot i w myślach stworzyliście sobie już fikcyjną żonę {Dulcyneę} i każda inna pasować Wam nie będzie.

Zaczynacie żyć marzeniami o pięknej Księżniczce, która będzie pożądaniem dla co najmniej pół województwa, bo inne są Was po prostu nie godne a co gorsza byle aby sąsiadowi czy koledze się też podobała . Ludzie szukacie dziewczyny na gospodarkę, a nie Królewny do pałacu.

Bez urazy, ale tak to z boku wygląda.

 

Prestiż to był ironiczny żart, o czym świadczy głupkowaty śmiech ,,buhahaha,,.

 

Że niby ja zaczynam żyć marzeniami o księżniczce? Czy że znalazłem ale królewnę do pałacu? Bo już nie rozumiem co o mnie sądzisz, nie wiem jak to niby z boku wygląda?

 

A i czy jeśli się podoba koledze i sąsiadowi i pół województwa też wyraża pochlebne opinie to źle? Jest to jakiś problem? Ale problemem dla mnie czy dla mojej gospodarki? Jeśli to drugie, to jest mi to obojętne. Bo ja nie mam dziewczyny na gospodarkę, jak to w temacie jest ujęte. Mamy się na dla siebie a nie dla gospodarki czy czegoś podobnie głupiego. Na gospodarkę to mogę mieć traktor. A drugi mogę mieć do kościoła. Ale nie dziewczynę czy żonę.

 

Gdzie ujadam? Kogo mam łapać? Dlaczego uważasz że powinienem nadal łapać? Skąd ty masz takie informacje?

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Jak chcesz ze mną polemizować to czytaj ze zrozumieniem co ja piszę, bo nie mam zamiaru słowo po słowie Ci tłumaczyć.Pisząc dziewczyna na gospodarkę ,miałem na myśli to że nie będzie się bała BRUDU, SMRODU I PRACY W GOSPODARSTWIE i tylko nie pisz mi że tak nie jest, bo nie mieszkam na księżycu ;[

Jakoś w tym poście bardziej wiedziałeś o co chodzi, nawet gospodarkę podkreśliłeś a tu nie wiesz?

 

wszystkie inne za i przeciw nie są mało ważne. Chodzi tylko i wyłącznie facet + facet na gospodarkę. Czy taki zawiązek nie był by bardziej korzystny dla gospodarstwa? Chodzi o czas i możliwość wykonywania prac przez tych oto domowników. Ze strony ekonomicznej czy można by się spodziewać zmniejszeniem kosztów prowadzenia gospodarstwa po przez skrócenie czasu wykonywania prac. Może lepsza organizacja tych prac.

 

EDIT: no tak to na pewno nikomu nie przeszkadza że każdy osobno i z własną kobietą, ale czy możliwości finansowe jednego gospodarstwa to udźwigną?

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v