Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ale cisza :P
Apista ma rację niech Krassus zorganizuje spotkanie u siebie. No z miłą chęcią przybędę na to spotkanie i zobaczę jak ten Pan to zorganizował przy okazji może się czegoś nauczę.

Opublikowano

Nie mam większej potrzeby się z wami spotkać więc nie zorganizuje. Ale widząc jak się męczycie chciałem wam z dobrego serca pomóc i podsunąłem pomysł który bardzo dobrze sprawdza się na innych forach.

Opublikowano

Może kolega chciał zaszokować trochę żeby wzbudzić większe zainteresowanie ale sądząc po reakcjach musi jeszcze popracować nad marketingiem żeby sprzedać swój 'towar' :P

Opublikowano

kolego gregorius, wiemy że rockefeler zaplanował wyzwolenie kobiet, bo bez tego nie udało by się jemu opanować świata ale nie będziemy o tym trąbić w każdym temacie  ;)

Opublikowano

Nigdzie nie jest napisane ile ma trwać spotkanie i że to jest spotkanie osób z całej polski (nikogo nie wykluczamy). Każdy chyba się domyśli że najwięcej wśród chętnych będą osoby które mieszkają w promieniu 200km (najczęściej około 100km), czyli osoby dla których nie jest wielkim problemem dojechać. Nic nie poradzę że osobom z daleka bardziej zależy jak osobom z bliska.

 

Zamiast zrzędzić sam mógłbyś coś też zrobić, w Lublinie w marcu masz agro-park, a wiem z tego tematu że były też osoby chętne na spotkanie ale z woj. podlaskiego, części wschodniej polski, i przez położenie odmówiły udziału. Możesz pokazać że potrafisz zrobić coś z sensem, bo póki co, to pokazałeś że potrafisz marudzić ;)

 

Tak tak tak :D jestem za :D

Opublikowano

Filmik fajny  :lol: Tłumaczenie pod publikę. Kobiety w wojsku? Jedna wielka pomyłka

 

 

Wyobraź sobie, drogi kolego, że kobiety byłyby puszczane na pierwszy front. A wiesz dlaczego? Bo kobieta, kiedy jest w niebezpieczeństwie, jest w stanie wykrzesać z siebie 200%. Od lat było wiadomo, że jeśli kobieta odpuściłaby, poddałaby się, to momentalnie zostałaby zgwałcona, a następnie zabita przez wroga. 

Jestem totalną przeciwniczką równouprawnienia, ale uważam, że kobiety byłyby i są bardzo wydajnymi żołnierzami. 

Opublikowano (edytowane)

Wyobraź sobie, drogi kolego, że kobiety byłyby puszczane na pierwszy front. A wiesz dlaczego? Bo kobieta, kiedy jest w niebezpieczeństwie, jest w stanie wykrzesać z siebie 200%. Od lat było wiadomo, że jeśli kobieta odpuściłaby, poddałaby się, to momentalnie zostałaby zgwałcona, a następnie zabita przez wroga. 

Jestem totalną przeciwniczką równouprawnienia, ale uważam, że kobiety byłyby i są bardzo wydajnymi żołnierzami. 

 

Czyli normalnie jak niesie te 50 kg to może wtedy unieśc 100kg? :D :D

 

Kobiety nigdy nie będą wydajnymi żołnierzami przez swą budowe, po prostu w 90 % kobiety są słabsze od mężczyzn fizycznie jak i psychicznie. Natury się nie zmieni :)

 

Ale za to w innych dziedzinach pobijają mężczyzn na głowę :D

 

 

A za to, że jesteś przeciwniczką równouprawnienia to szacunek :D

Edytowane przez gregorius
Opublikowano

Powtórzę jeszcze raz wszystkim kolegom - absolutnie nie podważam tego, że jesteście silniejsi fizycznie, nie kwestionuje również, że lepiej operujecie bronią. Ba! Uważam, że jesteście lepszymi przywódcami, lepszymi strategami, a co najważniejsze - nie kierujecie się emocjami tak jak w przypadku kobiet. 
Nigdzie nie wspomniałam o tym, że popylałabym z ciężarem szybciej od Was, nie napisałam też, że podnoszenie ciężarów jest naszą mocną stroną. Od dźwigania i bronienia jesteście Wy drodzy Panowie, natomiast wiem, że jeśli dostałabym do rąk ak-47 to dałabym z siebie wszystko, żeby urządzić masakrę swoim wrogom. Wy w obliczu niebezpieczeństwa zachowujecie zimną krew, zostalibyście co najwyżej ( ;) ) zabici. Kobieta wie, że jeśli się nie obroni, a w skrajnym przypadku o którym mówimy nawet nie zabije, to czeka ją przed śmiercią niemiły gwałt, a przed tym na pewno da z siebie więcej niż dotychczas. 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez Leasing-rolniczy
      Być może moderatorzy dokleją ten temat do już jakiegoś istniejącego a może dostrzegając jego potencjał zostawią w takiej formie:)
       
      Jako że mamy już temat jak poderwać Kobietę swojego życia, czyli jak zrobić ten pierwszy krok żeby: zauważyła nas, uznała za wartościowego, itd.
       
      Czas na kolejne porady szczęśliwców: sprawdzone sposoby aby zatrzymać swój Skarb przy sobie na wsi.
       
      Szczególnie zależy mi na opiniach tych szczęśliwców, którzy w opinii tych mniej szczęśliwych dokonali czegoś niemożliwego: (uwaga dla bardzo wrażliwych- w tym momencie specjalnie przejaskrawiam, żeby unaocznić o co mniej więcej mi chodzi) zatrzymali piękną i mądrą dziewczynę na zapadłej wsi w sytuacji gdy większość jej koleżanek już dawno wyjechała ku dalekiemu światu:)
       
      Pokażcie chłopaki że się da, tym niedowiarkom na pohybel, marzącym dla otuchy:)
    • Przez Amorim
      Witam
       
      Rok temu skończyłem studia na kierunku ochrona środowiska wydawał mi się to dobry kierunek po liceum i biol-chemie nie był zbyt trudny a ja byłem średnim uczniem. Tata prowadził gospodarstwo około 15 hektarów plus 10-14 krów. Jednak ja nigdy go nie słuchałem często sie z nim kłóciłem i nie chciałem iść do technikum na rolniczy kierunek tak jak mi radził... Poszedłem do liceum gdzie bardzo się męczyłem ale jakoś je skończyłem i dość dobrze zdałem maturę nie wystarczyło na weterynarie czy biotechnologie nie mówiąc o medycynie wiec wybrałem popularną ochronę środowiska. Studia przeszedłem bez większych problemów a ojciec który ma już 66 lat nie mógł sobie poradzić i gospodarstwo pod*padło. Teraz ja nie mam pracy i perspektyw (ponieważ ludzi po ochronie środowiska jest w brut) ani nie mogę przejąć gospodarstwa i starać się o premie młody rolnik... macie jakieś rady co w tej sytuacji robić ? spotkaliście się z takimi przypadkami gdzie ludzie po studiach wracali na wieś nie z wyboru a z przymusu ?
    • Przez mataysen1994
      Witam. !
       
      Na wstępie z góry przepraszam jeśli pomyliłem działy ( aczkolwiek ten wydał mi sie najodpowiedniejszy )
       
      Ale do rzeczy...
       
      Z racji iż moi rodzice pochodzą ze wsi, jestem szczęśliwym posiadaczem ok. 5h ziemi ( co prawda ostatnio była ona uprawiana za czasów komuny. i dawno na niej nic nie rosło oprócz samoistnie zasianych z pobliskiego lasu sosen itp, no ale ZIEMIA TO ZIEMIA ) Dlatego też ostatnio wpadłem na pomysł, iż może spróbuje swojego szczęścia i wezmę sie za "GOSPODARKĘ" no i tutaj właśnie rodzi sie moje pytanie, 
       
      CZY WARTO ??
       
      Musialbym, zaczynać kompletnie od podstaw, czyli zakup ciagnika ( myślałem nad poczciwym URSUSIE C-360 ) pług, kultywator, siewnik no i oczywiscie przyczepę, zdaje sobie sprawę że na początku musiałbym w cały ten interes "wtopić" sporo kasy, a moją jedyną szansą za jakikolwiek zarobek w tym fachu, byłaby sprzedaż tego zboża co zebrałem, ( bo raczej na żadne unijne dodatki nie miałbym co liczyć )
       
      Z góry dziękuje za odpowiedzi.
       
      Pozdrawiam.
    • Przez jestem_z_miasta
      Cześć, 
      mam nadzieję, że trafiłem w dobre miejsce. Odziedziczyłem 6 hektarów ziemi (2 łąki, 4 ziemi) łąki w 3 działkach, pola w 2 + budynki gospodarcze i maszyny. 
      I nie wiem co z tym zrobić. 
       
      Mieszkam w mieście 70km od wsi w której znajduje się ziemia. I raczej nie zostawię mojej pracy, bo po prostu ją lubię, a codziennie dojazdy nie wchodzą w grę. 
       
      Mielibyście jakieś porady, co mógłbym zrobić, aby zarabiać na tej ziemi i jednocześnie nie musieć tam pracować non - stop? Szukam czegoś, co pozwoli wyciągnąć z tego więcej niż na dzierżawie. 
       
      Mam nadzieję, że ktoś podrzuci jakieś fajne pomysły  
       
      dzięki!
    • Przez rafals3001
      Witam czy znajdą się jeszcze fajne ustabilizowane dziewczyny lubiące życie na wsi ciszę spokój gospodarstwo które chciały by zamieszkać na wsi założyć rodzinę? Jeżeli takowe się znajdą zapraszam do pisania w temacie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v