Apista

Members
  • Ilość treści

    395
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

6 Neutral

9 obserwujących

O Apista

  • Ranga
    Zaawansowany

Informacje

  • Płeć
    Nie powiem

Ostatnio na profilu byli

4799 wyświetleń profilu
  1. a gdy ten sam sterownik podłączymy do innego ciągnika i wszystko gra to też tak będziesz uważać?
  2. Myślę że naprawa po raz drugi przyniesie pozytywny skutek. Na pewno jest co innego w sterowniku do wymiany, bowiem przed pierwszą naprawą objawy uszkodzenia były inne jak obecnie. Wcześniej ciągnik zanim stanął na dobre potrafił jeszcze kilka razy przejechać niewielki dystans, przy sterowniku były słyszalne 2 tiknięcia zamiast jednego (jedno jest zawsze przy przekręceniu zapłonu, drugie przy gaszeniu ciągnika). Obecnie nie ma żadnego tiknięcia i ciągnik raptownie zgasł. Sprawdziłem przewody, wymieniłem czujnik, sprawdziłem opór prądu na regulatorze gazu, wyszło 2,2 oma (pewny nie jestem czy aby to nie w setkach omów się podaje) Wiem też że właściwie muszę koniecznie sprowadzić fachowca z przyrządami do wyregulowania silnika, pompek, kalibracji elektronicznej itp. Przy wyższych obrotach jak jałowe silnik faluje aż do 1600obr Wcześniej jak od handlarza kupowałem mniej falował ale słychać było nieregularną pracę silnika. Po wykonaniu "Synchronizacja pomp wtryskowych metodą temperatur gazów wylotowych" bardziej regularnie chodzi lecz falowanie wzrosło.
  3. A jest wersja kodów błędów według której 2 razy mrugnięcie diody oznacza czujnik obrotu silnika? Myślę że zwyczajnie się Pan pomylił podając mi taką informacje przez telefon. Stąd te zamieszanie. A części wiadomo kosztują. potencjometr 1150, czujnik obrotów 600, komputer silnika i regulator obrotów to już w granicach 4-5 tys.każde , sama ich naprawa w okolicach 1000zł padło na najtańszą rzecz z tych niezbędnych do pracy silnika Dojazd... za daleko by się fatygować, Mimo wszystko dzięki za wstawkę, teraz będę wiedział co dolega mojemu pacjentowi.
  4. Panie Piotrze. Sytuacja wygląda następująco. Dzwoniłem do Pana jakiś tydzień temu bowiem szukałem pomocy w związku z tym że ciągnik ww stanął nagle na drodze polnej. Powiedział Pan że jak dioda mruga 2 razy to oznacza czujnik obrotów i od tego należy zacząć. Ma Pan taki czujnik na stanie może Pan sprzedać. Czujnik wymieniłem co nie dało żadnego rezultatu 619zł (z przesyłką). Wolałem kupić w sklepie gdyż w razie czego będę mógł zwrócić, albo zareklamować. Znalazłem drugiego fachowca który poprzednio mi komputer naprawiał i chodził ciągnik bez problemu, mówię że dioda mruga 2 razy i że to czujnik obrotów... zaśmiał się i mówi że jeśli czujnik obrotów to dioda mruga 4 razy, a jak elektroniczny regulator obrotów to 2 razy. I stąd pytanie tu na forum, bo poczułem się nabity w butelkę. Chciałbym poznać wszystkie błędy a jest ich bodajże 5 które wyskakują w razie uszkodzeń podzespołów. Na chwilę obecną komputer wysłałem do poprzedniego fachowca i myślę że to naprawi. Ponadto silnik nie jest do końca idealnie ustawiony, zwlekałem ze sprowadzeniem osoby z sametesterem i innymi niezbędnymi przyrządami do regulacji pompek, i to raczej przeważyło że znów komputer silnika się uszkodził. Nie wiem też do końca kto ma rację który z fachowców, ale w związku z tym że w kraju może jest kilkoro rzetelnych znawców tych silników, to może ktoś wykorzystuje sytuację... Żeby kodów błędów nie można było znaleźć... trzeba dzwonić, pytać a i tak 2 różne wersje...
  5. Jakie są kody błędów do lamborghini 1060 premium? Dioda mruga mi 2 razy na panelu regulacji elektronicznych obrotów.
  6. Chlewnia jest na wysokim fundamencie więc bardziej pomyślę o paleciaku bo podnoszą nawet 2 tony. Robiąc posadzkę równo z podwórkiem to 20 cm fundamentu musiałbym skuć przy wejściu a ile ziemi wybrać ze środka to ja dziękuję wolę wylać wyżej. Turem można postawić skrzynie w wejściu i resztę to powoli można popchnąć paleciakiem. Maksymalnie wejdzie 54 skrzyniopalety 1x1,2x1 co daje 32 400 kg a potrzebuję za rok 25 ton sadzeniaka z tym ze zależnie jaki sadzeniak będzie duży to wolę zawyżyć nawet do 30 ton. Małe przerwy będą bo 10 cm na 10 cm co skłania do robienia 2 poprzecznych kanałów wentylacyjnych w posadzce albo przynajmniej odjęcia 6 skrzyń do 48 i jest już luźniej o kolejne 10 cm. Pewnie i tak będę kilka ton brał z centrali więc kolejne tony odchodzą. Muszę poszukać jeszcze o przenikalności ścian Zniżka plonu właściwie nierzadko jest, a może być nawet tak że ta sama odmiana z centrali może być gorsza jak własny materiał. Jeśli porównywać zeszły a ten rok to przede wszystkim pogoda ustalała plony. Tylko po kilku latach 4-8 jeśli dana odmiana daje coraz mniejszy plon albo po prostu się nie sprawdza to nie ma sensu trzymać. Wymienia się zazwyczaj te najgorsze. Nie każdy ma sprawdzone odmiany które zawsze będą dawać wysoki plon, dlatego zmieniają odmianę bardziej dopasowaną pod jego gleby, próbują nowych odmian Sadząc kilka odmian jednocześnie widzisz jak rosną i widzisz jak zbierasz, więc nieekonomicznie jest trzymać odmiany które słabo plonują, mają mniejszą odporność lub coraz niższa skrobię.
  7. Mam akurat byłą chlewnię w starym budownictwie gdzie kojce są jeszcze murowane, stoi puste, strop na dwuteownikach betonowy, na stropie resztki starej słomy. Mur wewnętrznym kanałem powietrznym z zewnątrz czerwona cegła a od wewnątrz gliniana. Pomieszczenie to 10 x 4 x 2,5wys czyli równe 100m3. 2 wejścia, 2 okna, 4 drzwiczki do obornika, 1 wejście na górę i wentylacje z dwóch stron pomieszczenia ale to bez znaczenia bo jak już to by się zamurowało. Myślę tak. Zamurować pustakiem wszystkie wejścia, zrobić jedno główne 2,5 x 3 przesuwne z płyty obornickiej. Posadzkę wylać, najlepiej dać to firmie do wykonania. Na górę dorzucić 2 warstwy słomy lub siana kostki. Tył i przód ocieplić 5cm styropianem. Co do wentylacji to już się dobrze nie znam. Raczej musiałbym się skonsultować z gościem od energetyki cieplnej budynku, słyszałem że jest taki w okolicy. A tu miałbym pytanie odnośnie skrzyń do ziemniaków, jaki zalecany wymiar, tak by tona weszła. Mam jedynie tura do c-360 ładowność 750 było by trochę mało, ale wyrwałem ze złomowiska maszt widlaka i mam zamiar na przód zetora 7211 założyć. Tylko czy ma to sens, jak skrzynie rozładować, bo klapka boczna i ręczne wygarnianie to mnie nie kręci. Chyba bardziej zrobić wywrotnicę z koszem zasypowym i wtedy albo do big baga albo jeszcze przez sortownik.
  8. Każdy orze jak może. Na mycie sortownika usłyszałem " przecież nikt sortownika nie myje... to po co myjesz, nie szkoda ci wody?" Do przechowalni to są raczej odległe plany, bardziej marzenia. Ale co do wiosennych manewrów to większość u mnie przepuszcza przez annę i na przyczepę. Zamiast anny używam z kolegą sortownika i taśmociągu i wtedy albo big bag albo przyczepa. Większość sadzeniaka pochodzi z kopców więc jakość bywa różna, niestety niejedna osoba ma kopce w tym samym miejscu. Jest nawet osoba która całość sadzeniaków kupuje od wielu lat i twierdzi że taka dobra skrobia 18-21 to zasługa sadzeniaków, w tym roku posadził 10ha. Tylko że u nas jest najlepsza klasa 4a, nieliczni mają klasę trzecią ale to już rzadkość. Więc trzeba sobie wyobrazić że na naszych najlepszych ziemiach 45 ton z ha to jest max w tym roku. Co roku są nowe sadzeniaki, jednak ich ilość zależy głównie od ilości własnych. To nie jest powiedziane że sadzeniaki z paszportem są lepsze od własnych i trzeba je wymieniać. Ten rok pokazał że np. osoby zamawiające zuzanne zobaczyli na polu pustki, co 3-10 sadzeniak dał krzak. I pomyślcie, płacicie 1200zł za tonę kwalifikatu a rośnie 30-5%... Nie wiem w jaki sposób przyjęli reklamacje, ale raczej było zwykłe rozłożenie rąk. To skoro w takich elitarnych ziemniakach jest taka plenność i niejeden tam zgnije to czy tam tej bakteriozy nie ma? Wówczas możesz mieć sadzarkę we wrzątku wyparzoną i odkażoną a tego nie unikniesz, ba, wówczas można by rzec że to celowe zarażanie plantacji rolnika.. Inne odmiany co do rolników trafiały były z różną plennością zależnie od odmiany. Jakość sadzeniaków przywożonych nierzadko jest gorsza od tych co przechowujemy w kopcach i to jest raczej norma. Na zjazdach ziemniaka ciągle ten temat jest poruszany. W tym roku okazało się też że w niejednym kopcu ziemniaki się zaparzyły i nie dały plonu wcale, to dotyczy głównie kopców przykrytych wczesną jesienią zeszłego roku. Jeśli ktoś bierze od drugiego rolnika sadzeniaki przemysłówki to raczej jest margines bo przecież i ryzyko, jak już to dla bydła. Z tego co widzę i słyszę to każdy bierze co roku sadzeniaki nowe, czyli część po prostu wymienia. Myślę że w tym roku bywało różnie ze skrobią głównie przez żniwa podczas których winno się pryskać ziemniaki, a jak przepadywało to tym bardziej. Kto trafił z opryskami to miał skrobię i plony.
  9. Mam taką sytuację. Odwołałem się od decyzji za dopłaty 2015 za ziemniaki skrobiowe, a decyzję dostałem bodajże w czerwcu br.. Miałem dwa tygodnie na odwołanie się od decyzji. Następnie rejonowa agencja miała miesiąc czasu na rozpatrzenie mojego odwołania, kiedy prawie miesiąc minął dostałem decyzję o wysłaniu sprawy do głównego arimr. Główna agencja miała miesiąc na rozpatrzenie odwołania i wydaniu decyzji. Wysłali po miesiącu czasu decyzję do mnie i do niższej instancji czyli rejonowej agencji decyzję. Miałem kolejny miesiąc na odwołanie tej decyzji. Potem po terminie na odwołanie rejonowa agencja ma kolejny miesiąc na ponowne rozpatrzenie wniosku o dopłaty. Wszystko robią kiedy mija termin. Liczę że około 16 października wydadzą decyzję uznającą dopłatę, a pieniążki kiedy będą to nie mam pojęcia, może za 10 lat. Jednocześnie czasami przysyłają mi z młodego rolnika jakieś poprawki do zrobienia albo braki to na poprawienie dają mi na to każdorazowo tydzień czasu. Już mnie szlag trafił więc niech nie oczekują że za każdym kolejnym razem będę im w zębach przynosił to co chcą jak szybko chcą.
  10. Tajfun w tym roku obrodził jak głupi, dużo dużych, małych mało, czyli będzie brakowało sadzeniaka, ale ze skrobią to jakieś nieporozumienie. Żeby miało 12-13% to jadę drugi raz sprawdzać, przekręty chyba robią. Nie wiem ile dokładnie wydajności ale 30-45t/ha, 4a-b, obornik 40t/ha, nawożenie mineralne pełne i do tego sól potasowa.
  11. Rozumiem że GMO pcha się wszędzie i to jest nieuniknione by nie mieć z tym kontaktu. Mnie nie chodzi o to by przekonywać kogoś że GMO jest złe, bo każdy ma własną wolę to zdecyduje. Wskazuję tylko na to że jakiś idiota pisze jakieś brednie bez argumentów, zastraszając i obrażając czytelnika aby przekonać go do swoich niby racji. Z jednej strony mówię sobie nie przejmuj się i nie czytaj, z drugiej strony, jeśli nikt nic nie powie, żadnego sprzeciwu to kto wie do jakich metod posunie się owy idiota dalej czując przyzwolenie do obrażania ludzi.
  12. Witam Niektórzy prenumerują miesięcznik Top Agrar Polska? Do prasy jest załączona gazetka reklamowa Sano Zdrowe Zwierzęta, a w nim: http://fotowrzut.pl/JLZB0SQMDI Napisałem list o sprostowanie do redakcji TAP i do sano który tu publikuję. "Witam Chciałbym powiedzieć kilka słów odnośnie takowego artykułu który został umieszczony w gazetce Sano Zdrowe Zwierzęta nr 2 kwiecień-maj 2016, który jest wydawany w 62000 egz. i dodawany jako dodatek gazety Top Agrar Polska. To czytać się po prostu nie da. Argumenty które tam padają a nawet zastraszanie pokazują jaki charakter ma gazetka a nawet firma. Jeśli chcecie z mocą tego przekonać do czegokolwiek to niestety bardziej odstraszacie. Zacytuję artykuł "Naród nie głupi - tej reklamy nie kupi." Nie bójmy się GMO To że ponad "1800 prac naukowych nie wykazały szkodliwego wpływu na człowieka", ok w porządku, proszę najlepiej podać każdą z nich kto ją pisał, jakie badania robił, choćby przykłady, wtedy możemy mówić o jakimkolwiek argumencie. Bo ja mogę napisać że ponad 2000 prac naukowych wykazały szkodliwość dla zwierząt i ludzi, i wcale tego udowadniać nie muszę bo jak chcesz to sprawdź sam. Tekst pisany jest ewidentnie stronniczy że ma się wrażenie że gdyby autor tekstu umierał by z powodu odżywianiem się GMO to nadal twierdził by że jest to zdrowe. Zastraszanie jest podłe a tu czytam w artykule: "efekt zakazu stosowania roślin GMO w żywieniu zwierząt może być taki że polskie rolnictwo może stać się niekonkurencyjne w europie i będziemy zmuszeni importować żywność." Nie chcę tego komentować bo to wyssane z palca. Czytam dalej. "W samych produktach zwierzęcych nie jesteśmy stwierdzić czy zwierzęta jadły paszę GMO." Nie wiem to się nie wypowiadam. "Będziemy wówczas prawdziwie ekologicznym krajem, przynajmniej jeśli chodzi o środowisko bo znikną fermy świń, drobiu a nawet bydła. A setki tysięcy rolników będzie bez pracy, i nie dość, że nie będzie miało co robić, to zapewne też nie będzie miało co jeść. Miejmy nadzieję że do takiej sytuacji nie dojdzie." Tytuł jest jaki jest, że nie boję się już GMO a takich ludzi którzy piszą brednie wyssane z palca bez jakichkolwiek argumentów. "Dobrze byłoby pokazać, że Polacy to nie ciemny naród, jak się niektórym wydaje, i nie będzie w zakupach preferował artykułów z takim napisem." (wolne od GMO) To już jest poważna obraza czytelnika i Polaka. Polak czytelnik tej gazetki szukał informacji o zdrowych zwierzętach a co otrzymał? Zatem zamierzam ten artykuł rozpowszechnić, nie wiem co opinia publiczna na to ale wg mnie nic nie tłumaczy autora artykułu który podpisuje się (rk) i możliwe że znaczy to dr Ryszard Kujawiak (Redakcja). A więc prosił bym o przynajmniej sprostowanie odnośnie artykułu bo pewnie na przeprosiny autora nie stać."
  13. Ywa Widać że Kukiz bije Ci w serduszku. Wg mnie wielu ludzi widzi to co chce widzieć. Właściwie tak jest niemal zawsze, kiedy kogoś za coś lubimy co się indywidualnie spodobało i osoba oraz to co reprezentuje nam się podoba to choćbyśmy nie wiadomo jakie zło usłyszeli na temat tej osoby to nie trafia do nas i zwykle odpieramy atakiem, jakimś argumentem niezależnie od tego gdzie leży prawda. Wg mnie, moim skromnym zdaniem to żadnemu politykowi nie wolno ani ufać ani popierać ani tym bardziej wspierać. Nie widzę żadnej realnej zmiany na lepsze, ciągle pokazują nam istny cyrk którego nikt już nie ogarnie. Jeśli oni cały czas debatują, rzekomo pracują, jedni na drugich nasyłają, gadają, sprzeczają się, kłócą, dzielą się a nikt nic nie zrobi w sprawie np. imigrantów to znaczy że są tylko marionetkami i aktorami którzy wiedza że należy tylko rolę swą odegrać by otrzymać pensję. Czas mija i co... dolny śląsk powoli staje się niemiecki, a tu dyrektorzy się zmieniają w agencjach, i dalej nic, żadnej istotnej zmiany dla silnej polski. Czy to kukiz, czy to kaczyński czy to petru, każda osoba ma inne poglądy i inną historię, ale jak oni chcą kończyć z tą złą władzą kiedy sami siedzą przy korycie? To jest złudzenie że oni chcą dobrze dla polski, to jest od lat wpajana gadka polityków i ich obietnic które niemal nigdy się nie spełniają, jak się coś nie spełni to tłumaczą się że "bo inne partie były przeciw". Mieliśmy komorowskiego co włos się jeżył, bo to niebezpieczne związki WSI, zdrajca polski, zamach smoleński w którym też maczał palce, a teraz duda co uczestniczy na żydowskim święcie hanukowym i mówi o narodzie wybranym, narodzie żydowskim... Wg mnie co mieli okraść to już Polskę ograbili, grabią do dziś i nie widać tego końca. Za długo i za głęboko te marionetki w żydo-komunistycznej demonokracji siedzą. Aby Polska zmieniła na naprawdę silny kraj potrzeba ich uśmiercić lub wysłać na sybir, i zaufać sejmikom ziemskim i sejmikom walnym. Najgorsze jest to że ludzie wierzą w politykę, w te partie które każda ciągnie w swoją stronę. Oni są jednogłośne tylko w sprawach antypolskich i do tego nocnych. Prawie każda osoba jest za jakąś partią, ot jesteśmy podzieleni. Dlatego jeśli powiem coś przeciw kukizowi, spotka mnie rzekomy argument który mówi że kukiz jest ok. Oczywiście każda osoba ma prawo do swych poglądów jak i miłostek, jednak szkoda że zwykle poglądy popierają to co ludzie mówią a nie robią. Bo czyny mówią o człowieku więcej niż słowa, zatem chyba każda osoba powinna zdać sobie sprawę że to co w mediach, a nawet tu to wciąż tylko słowa które za tydzień już są nieważne i nieistotne. Szkoda że jesteśmy ludźmi ślepo wierzącymi w intencje jakiś ludzi, i marnujemy na to czas, czasem nawet pieniądze, na puste słowa które znikną szybko. Kiedyś oglądałem tv codziennie, radia również słuchałem niemal bez przerwy, ale odkąd wiem że praktycznie nie ma polskich mediów i że bardzo dużo manipulują, nie mówią o sprawach istotnych i że właściwie media to też władza to nie słucham, nie oglądam. Przestało to mieć znaczenie kto co powie i co napisze. Jeśli większość ludności chce prawa do posiadania broni, to zwykle pokażą osobę która jest temu przeciwna. Jeśli polska nie chce imigrantów to w tv mówią że imigranci są biedni, potrzebna im pomoc, bo są tam kobiety i dzieci, a w rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie, czyli że imigranci biedni nie są, nie jest potrzebna im pomoc, a kobiet i dzieci tam praktycznie nie ma. Ludzie którzy zajmują się mediami doskonale wiedzą co robią, a robią tak by dobrze im zapłacono. Jeśli napiszę coś przeciw WOŚP na stronie lokalnej gazety to w ciągu kilku minut komentarz ma kilkadziesiąt łapek w dół i zero w górę dzięki czemu jest autoukrywany niezależnie ile prawdy w nim jest. Polecam każdemu z was, przetestujcie ową manipulację i niech dotyczy ważnego wydarzenia. Nie wiem czy zauważyliście ale w mediach od wielu lat nie ma złego słowa na temat niemiec, a zaś na rosję to i owszem, to embargo, to putin grozi, to działania na krymie. Niestety dużo rzeczy które nam wpajają przez media jest przeinaczana, przekłamywana, ba jeśli jest coś o czym media nie mówią to nie istnieje, jak np. sprawa Żołnierzy Wyklętych. Nierzadko przemilczane rzeczy są ważniejsze niż mainstreamowe a jeśli mówią dużo "dobrych lub mniej dobrych" rzeczy w mediach np. o Kukizie czy kim innym to zwykle mają w tym ukryty cel, odciągnięcie uwagi, temat zastępczy, przekłamanie, przeinaczanie. Jeśli ktoś wierzy w kukiza, to niech sobie wierzy, ale to jest tak jakby wierzył w mikkego, w tuska, kaczora, czy wałęsę albo grodzką. Wiara w polityka to pusta wiara, bo polityk służy partii a nie Polsce.
  14. Parch nie jest specjalnie uciążliwą chorobą w ziemniakach przemysłowych, a w jadalnych i owszem, tym bardziej gdy się nim handluje. Mam przemysłowe i jadalne, i nie stosuję żadnych środków ochrony roślin na tą chorobę. Myślę że duże znaczenie tu ma sposób przechowywania i przygotowana gleba. Nagryzione ziemniaki najczęściej są przez pędraki czyli larwy chrabąszczy i drutowce, kiedyś była ich masa teraz praktycznie ich nie mam. Od lat stosuję środek prestige spryskując ręcznym opryskiwaczem na sadzarce bulwy. Dochodzą mnie słuchy że już jest nieskuteczny i nawet z niego rezygnują, ale to słyszałem od osoby u której ziemniak na tym samym polu ląduje średnio co 2-3 lata. Każdy wie że ziemniaki można sadzić co 4 rok na tym samym stanowisku i że dobrze jest stosować przedplony gorczycy. Trochę informacji na temat chorób możecie znaleźć w tej broszurze, gdzie oprócz reklamy produktów znajdziecie trochę informacji o szkodnikach i chorobach. http://www.bayercropscience.pl/att/2/broszury/2009/broszura_ziemniak_2009.pdf
  15. Spotkałem gościa który prowadzi gospodarstwo byłe pgr, i zagaiłem mówiąc że chciałbym mieć takie gospodarstwo. On na to że sprzeda za 20 mln, produkcja zwierzęca, świnie na prosięta i na tuczniki. Od razu zaczął opowiadać że produkcja prosiąt jest opłacalna wymieniając przy tym jakie są koszty i za ile się sprzeda. Gospodarstwo ma dużo maszyn starych, nawet ziły i ify się trafiały, jest wizualnie zaniedbane, ale budynki mimo że stare to w dobrej kondycji. Nie wiem ile hektarów, wiem ze ziemie są w około 3 klasie. Powód sprzedaży jest taki że nikt z dzieci nie chce się tym zajmować. Myślę że znalazły by się banki które udzieliły by tak wysokie kredyty, ale zastaw to chcieli by pewnie już całość, co więcej jeśli średnia cen ziem jest wysoka a kupuje się za dużo niższą cenę to właściwie jest najistotniejsze dla banku. Biznesplan to ważna rzecz, lecz kto przewidzi co będzie za 5 lat... Kupowałem w tym roku hektar łąki za 25 tys. kiedy średnia była 40 tys. za ha, i bank nie wymagał większego zastawu. W okolicy padły rekordy cenowe, 5-6 klasa i trochę 4b dano 80 tys za ha, działka 40ha Drugi dał za większe areały ale od agencji łącznie 150ha na kilku działkach, z tym że lepsza działka klasy 4b to dał około 115 tys. za ha a gorsze 5-6 klasa z przewagą 6 dał w granicach 100 tys. za hektar.
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj