Skocz do zawartości

Umorzenie kredytów


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Słyszeliście, że z powodu rosyjskich sankcji mają umarzać kredyty rolnicze

Czy znacie szczegóły ? Kogo będą dotyczyć te umorzenia, i jakie będą warunki ?

Opublikowano

Mają być może umarzać osobom dotkniętym embargiem sadownikom itp

Opublikowano

Akurat w tym przypadku to trochę inaczej trzeba na to patrzeć skoro zamkniecie rynków zbytu jest decyzją polityczną sprowokowaną odgórnie.

Po za tym idąc Twoim tokiem myślenia to dlaczego, My podatnicy, mamy płacić jakieś odszkodowania jeżeli dochodzi do różnego rodzaju katastrof, klęsk żywiołowych itd... Przykładów można z ostatnich lat wypisywać wiele. Od tego są ubezpieczenia. Można wcześniej sb wykupić znając ryzyko.

Opublikowano

Zastanawiam się nad jedną kwestią... jeśli przez najbliższe lata nadal będzie embargo na nasze jabłka to sady, sortownie, przechowalnie stają się bezwartościowe. Jak snopowiązałka gdy wprowadzono kombajny. W takiej sytuacji bank nawet jeśli zabezpieczył się hipoteką to nic za to nie weźmie bo kto da miliony za coś co nie ma żadnej wartości?

Opublikowano

o czym wy tu piszecie nie dość że wzięli modernizację nakupili ziemi to jeszcze kredyty będą umarzać ,a co z innymi branżami co cierpią przez embargo hodowcy bydła przez brak uboju rytualnego też mają ciężko o hodowcach trzody nie wspomnę i jakoś nikt im nie pomaga.ja osobiście zniszczyłem plantację ogórka bo nie było ceny i nawet złotówki nie dostałem.w tym kraju to tylko sawicki to dba o sadowników i o krowiarzy a co z innymi.ja nie rozumie jednego jestem sam rolnikiem i nie rozumię innych rolników jak oni planują wydatki że jeden sezon kiepski i bankructwa ,a gdzie te pieniądze z dobrych lat się podziały ,przecież trzeba mieć odłożone na czarny scenariusz zwłaszcza jak się ma kredyty na karku a nie tylko kupować niewiadomo jaki sprzęt żeby sąsiadowi pokazać.po prostu kto nie potrafi gospodarzyć to po co go non stop ratować niech utonie a kto inny będzie na to miejsce.

Opublikowano

Zgadzam się z Kolegą Robo1980 dlaczego tylko sadownicy mają mieć takie ułatwienia. Ja jako hodowca trzody chlewnej w tym roku bardzo dużo straciłem Obecna cena to już na prawdę poniżej godności. Też mam kredyt na ziemie i nikogo nie interesuje z czego bee to spłacał.. A co z hodowcami na wschodzie którzy mają potęzne kredyty na budynki i proponuje się im śmieszne pieniądze za likwidacje stada a późnej co mają robić. Kolega pawelol111 też ma rację A co będzie z sadownikami za rok za 2. Każdy rolnik podejmuje spore ryzyko angażując się czy to w hodowle czy w produkcję roślinną. Nie rozumiem tylko dlaczego jedni mają być lepszymi a 2 gorszymi. Może to celowe żeby tylko nas skłócić. Prawda taka, że  nasi na górze walczyli szabelką a my za to wszystko płacimy.A z tymi umorzeniami to nie bardzo chce mi się wierzyć a jeżeli faktycznie było by coś takiego i dotyczyło by tylko sadowników czy tych co sieją warzywa było by to wielce nie sprawiedliwe i krzywdzące dla innych rolników

Opublikowano

Umarzać to nie będą tylko wprowadzą karencję na spłatę do czasu odblokowania rynku i ustabilizowania sprzedaży. Wielu sadowników poprzez punkty skupu sprzedaje do Turcji od której kupuje Rosja. Wszyscy tak zrobić nie mogą ale Rosjanie nie tylko od Turcji kupują. Mniej płacą ale płacą!

Opublikowano

dokładnie tak jak wyżej, nic nie będzie umarzane, tylko agencja zapłaci odsetki za odroczenie które potem sadownik będzie musiał też zapłacić i porównywanie sadownictwa do innych branż jest nie na miejscu, wy koledzy rolnicy nie wiecie dokładnie jak wygląda sytuacja w sadownictwie, Polska była w poprzednim roku największym eksporterem jabłek na świecie, koło 70% jabłek szło do Rosji oficjalnie, ja wiem, że sporo eksportowano po cichu, więc realnie było tego nawet ponad 80%, część odmian, na przykład Idared jest typowo pod rynek Rosyjski, a Idareda jest najwięcej ze wszystkich odmian w kraju i jest on nie do sprzedania na żadne inne rynki, poprzedni rok też był dosyć słaby jeżeli chodzi o cenę, sadownicy wychodzili mniej więcej na zero, kto miał pecha i sprzedał wiosną z chłodni to nawet sporo stracił, a przez programy unijne sadownicy bardzo mocno są zadłużeni, a w tym roku ceny oferują gdzieś około 40% kosztów produkcji i już w tym roku jak nic się drastycznie nie zmieni to spora część gospodarstw upadnie, a jak embargo się przełoży na przyszły rok to zostaną tylko ci co sobie dorabiają w innych branżach, największy problem sadownictwa to jest to, że wiosną trzeba wyłożyć koło 15 tys zł na 1 hektar sadu, a sadownikowi w tym roku, rekompensaty przez nierozsądne działanie ministerstwa rolnictwa z Sawickim na czele zostały całkowicie zmarnowane i jeszcze pogorszyły sytuacje na rynku

Opublikowano

każdy musi włożyć najpierw w produkcję żeby coś wyciągnąć ,jeden więcej drugi mniej,Ale rozwijając gospodarstwo trzeba brać wszystkie opcje a nie tylko zakładając dobrą cenę przez cały okres spłacania kredytów.trzeba mieć jakieś wyjście awaryjne.ta sytuacja pokazuje jaka jest unia słaba i bezradna,

Opublikowano

To, że sadownicy są zadłużeni to tylko ich wina.Czy ktoś ich zmuszał do brania kredytów?Raczej nie.To samo dotyczy mleczarzy, mleko było po 1,5-1,8pln to zaraz "palma odbiła".Mleko spadło(co było w 100% pewne) ,a teraz płacz.A wystarczyło pomyśleć i choć połowę kasy zostawić na czarną godzinę czyli na teraz.

Opublikowano

Są dobrzy gospodarze i ryzykanci. Różnią się tym że dobry gospodarz poradzi sobie finansowo ale nie rozwinie się zbyt szybko, ryzykanci albo zostają milionerami, albo wiszą w gminie na kartce

Opublikowano

Prawda taka że ci co nabrali kredytów na ziemie po 50-100tyś/ha to nie wyrobią i było to z góry jasne że przyjdzie jakaś klęska jednoroczna i upadną tylko oni nie potrafią kalkulować żyjąc z dnia na dzień "jakoś to będzie". We wsi mam paru takich "krzykaczy" co nabrali ziemia za grube tysiące mówiąc że sie opłaca i trzeba sie rozwijać, kiedyś bąkłem że przyjdze niesprzyjający rok i wszystko padnie to sie śmiali. Teraz mają nie poorane na zime i nie posiane oziminy bo niema na paliwo wszystko poszło na spłaty a chata jak sie zarywała tak sie zarywa i to jest to rozwijanie sie? Według mnie każdy zakup, kredyt trzeba 2 razy przemyśleć i rozsądnie po woli sie rozwijać a nie wszystko od razu.

Pozdrawiam.

Opublikowano

dobrze koledzy nie można się z waszymi argumentami nie zgodzić, ale będąc największym eksporterem danego produktu na świecie, nagle z powodów politycznych zamykają wam zbyt na 80% całego eksportu,to nie jest jakaś zwykła klęska jednoroczna którą można przewidzieć, parę lat temu wiosenne przymrozki załatwiły koło 90% produkcji rocznej jabłek i to była klęska którą można i trzeba było przewidzieć, i nie było to problemem dla sadowników, żeby jakoś to przetrwać, teraz jest inaczej, bo pewnie sytuacja ta potrwa dłużej niż rok, nikt nie weźmie kredytów na podtrzymanie produkcji, bo jest mała szansa żeby je potem spłacić, a pozycją dominującą na rynku Rosyjskim którą polscy sadownicy zdobywali przez wiele lat jest praktycznie nie do odzyskania, prokremlowskie media zadbały, żeby polskie jabłka miał odpowiedni PR, i teraz Rosjanie mają je za niezdrowe, zatrute przez szkodliwe opryski, a najlepsze w tym wszystkim jest to, że pomimo embarga na jabłka, do Rosji idą ogromne ilości drzewek z Polskich szkółek, i za parę lat Rosja będzie w stanie sama zaspokoić sporą część zapotrzebowania na jabłka

Opublikowano

Jeżeli chodzi o oddłużanie to ostatnio wprowadzili bardzo dobre zmiany w restrukturyzacji. Można zawiesić egzekucję na 4 miesiące, a później domagać się zawarcia układu z wierzycielami przed sądem i umorzenia np. odsetek, kosztów sądowych i części należności. Dla wielu gospodarstw to może być ostatnia deska ratunku. 

Opublikowano (edytowane)

Sytuacja jest trudna. Umorzenie całych kredytów jest trudne, raczej napisałabym tutaj, ze łątwiejsze będzie umorzenie oprocentowania. Bo raczej swojego zarobku banki nie umorzą. Wiele banków oraz firm prywatnych idzie na ugody bo zależy im aby dłużnik spłacil przynajmniej częśc długów ( jest to dla nich bardziej opłacalne niż windykowanie, które przecież malo nie kosztuje).

W sytuacji, w której długi przekraczaja możliwości finansowe, mozna zastanowić się nad upadłością. Jest jednak do niej bardzo długa droga.  https://brodnica.dlawas.info/wiadomosci/jak-poradzic-sobie-z-dlugami-upadlosc-konsumencka-a-inne-sposoby-na-wyjscie-z-zadluzenia/cid,13975,a

Edytowane przez Juanm

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez AsToNeK_LwG
      Witam 
      Nieznalazlem nigdzie takiego tematu więc zakładam nowy. 
      Z faktu że chce zakupić całe gospodarstwo funkcjonujące tzn. krowy mleczne mam do was pytanie, czy można sobie pozwolić biorąc pod uwagę wasze doświadczenie na 1/3 do 1/2 dochodu poświęcone na spłatę kredytu na zakup takiego gospodarstwa czy jest realna szansa utrzymania godnego się z pozostałej części? Jak to jest u was, może ktoś byłby chętny podzielić się swoimi doświadczeniami? Chęci mam ogromne gospodarstwo też nie należy do najgorzej utrzymanych powiedział bym że nawet jest dość dobrze utrzymane tylko czy taka inwestycja może się WGL udać, może ktoś przechodził lub przechodzi coś podobnego?
    • Przez bamberszol
      Witam. 
      Po zakonczeniu toksycznego związku place alimenty na córkę ( niecałe 3 latka) 800zl plus zawsze jakaś wyprawka. Moja była partnerka  (nie mieliśmy ślubu) nie pracuje bo twierdzi że wychowuje malutką mieszka u swojej matki. Dowiedziałem się że złożyła wniosek da sądu o podwyższenie alimentów. Utrudnia mi widzenia z córką nie mogę jej zabierać na weekendy. Oczywiście córkę widuje co dwa tygodnie. Mam ok 130 km w jedną stronę do niej.  Dojazdy kosztują mnie miesięcznie ok 1000 zł ( autostrada bramki+ paliwo). Czy była partnerka ma prawo aby rządac odemnie alimentów np 2000 zł. Dodam że chodzę do pracy na etat a pola ( glownie żyto i pszenżyto)uprawiam po godzinach. Pozdrawiam
    • Przez Dastan
      Może głupie pytanie, ale jak was banki kasuja za prowadzenie konta rolniczego? U mnie SGB za samo prowadzenie konta kasuje 19zł + 4zl jakies dostęp do umowy + plus grube prowizję za kazdy przelew internetowy + jeszcze grubsze prowizje za gotówkę + 0 za trzymanie u nich kasy... w efekcie co miesiac kasują pare dych jak nie wiecej. Nie robią mnie w balona czasem? Bo w normalnym banku praktycznie opłat brak. 
    • Przez Łobuzek
      Witam , mam pytanie biorę swoją pierwszą dzierżawę nie dużo , ale chodzi o to żebym wiedział na przyszłość . Kolega chce mi wydzierżawić ziemie bo tam dostał w spadku i on nie chce się w to bawić - nigdy nie składał dopłat nie ma numeru i wql. I chce mi dać na papierze , żebym ja składał na dopłaty . I teraz moje pytanie co ja mam zrobić po tym aby złożyć na akcyzę na paliwo rolnicze ? To wystarczy ze w gminie pokaże umowę dzierżawy i wypełnie jakieś oświadczenie ? Czy będę musiał przepisać podatek na siebie i go opłacać ? I oczywiście zgłosić to do KRUSu ? - bo w krusie też coś się zmieni ...
    • Przez Agrotroj
      Witam. Jakie są obecnie stawki za wynajem miejsca pod słup reklamowy? Baner powiedzmy 4*2m przy drodze ekspresowej
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v