Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w tym sek, ze ta ekterminacja byla powodowana z zemsty. te psy zazarly chichua-chua`le (czy jak to sie pisze) sasiada mieszkajacego kilka domow ode mnie. i on potem z widlami biegal po polach i je zdejmowal. to moze nie zbyt humanitarne, ale jestem (bylem) w stanie to zaakceptowac, bo wiem, ze te pieski nie byly grzeczne. co innego jakby to byly jakies tam niewinne "barananki", wtedy to bym sie burzyl, ale w tym przypadku nie.

Opublikowano

a niby czemu wystrzelac? jak jest grozny a ma wlasciciela,to powiedziec wlascicielowi jak to nie pomoze to na paly i ktos sie nim zajmie takim osobnikiem wezma go do schorniska i finito.a jak nie ma wlasciciela to to samo..tyle ze nie po paly a po jakis hycli czy cos..

Opublikowano
a niby czemu wystrzelac? jak jest grozny a ma wlasciciela,to powiedziec wlascicielowi jak to nie pomoze to na paly i ktos sie nim zajmie takim osobnikiem wezma go do schorniska i finito.a jak nie ma wlasciciela to to samo..tyle ze nie po paly a po jakis hycli czy cos..

 

Schroniska pękają w szwach i to jest problem.

Ganianie z widłami raczej do humanitarnych nie należy ale zastrzelenie wg mnie tak, bo zwierze nie cierpi. Strzał w głowę i zero bólu (oczywiście w przypadku gdy nie ma właściciela lub zwierzę zostało mu prawnie odebrane).

Zresztą ostatnio mamy problem z tamami na rzece (bobry). Zgłosiliśmy to w starostwie i gość powiedział nam tak. Oficjalnie to jak zacznę to ze 2 miechy zejdzie i sprawa nie ruszy z miejsca, wstańcie rano ........ . Na razie sobie darowaliśmy z bobrami

Opublikowano
Witam! Pewnie problem wyda Wam się błahy. Ale dla mnie jest to trudna sytuacja. Otóż- jak to jest z tymi psami gospodarskimi? Czy mogą być spuszczone luzem po wiejskiej drodze? Dzisiaj przechadzając się drogą pomiędzy polami zaatakowała mnie sfora psów. Nadmienię, że droga nie jest prywatna, jest szerokaśna-coś w stylu "ścieżki zdrowia" (tylko że dużej). Nie pierwszy raz mi się taka sytuacja zdarzyła. Bywa, że psy tylko poszczekają, ale bywa też tak, że uczepią się nogawki spodni. Nie ma mowy o tym, żeby powiadomić gospodarza, aby przywołał psy (za daleko; a i psy nie pozwoliłyby się zbliżyć do zagrody-nawet bym nie śmiała tak czynić). Gospodarze nie maja pojęcia o takiej sytuacji. Z trzema małymi szczekusiami jakoś sobie radzę (nie krzywdzę ich!). Ale jak psów jest siedem, w tym trzy duże? Jak sobie radzić w takiej sytuacji? Mnie się wydaje, że psy powinny być zamknięte w zagrodzie. Bardzo proszę o Wasze opinie, komentarze, rady, własne doświadczenia (o ile są). Z góry dziekuję!

 

 

psy powinny siedziec w zagrodzie. tak zeby nie atakowaly ludzi. mi sie wydaje ze jak jakis pies wchodzi na twoj terem to mozesz go nawet zastrzelic

Opublikowano

Kasztanka, zadzwoń na policje, że psy sąsiada zaatakowały Ciebie na zwykłej, wiejskiej drodze. Wtedy miałby nauczke i by je trzymał na łańcuchu, a jak nie to nie wiem kup sobie kija bejsbolowego i działaj hehe :D (żart oczywiście). Idź do kolesia poskarż mu się, a jak nie to działaj punkt1. Chociaż sam nie wiem czy w obronie własnej nie możesz ich zastrzelić :D

Opublikowano

moze to bedzie brutlne ale o ile wiem, mozna zabic kazde zwierzę bedace zagrozeniem dla dzikich zwierzat w promieniu wiekszym niz 13m od siedziby czlowieka-gospodarstwa ja bym sie nie zawahal taka watacha moze sie bawic w polownie :lol: zgroza

Opublikowano

wiem coś na ten temat też mam straszaka i jak jadę to strzelam u nas był taki duży problem bo chodziła dzika pies po polu u były baloty na polu i sie oszczeniła tam i wychował 4 szczeniaki były takie duże ze jak chodziłem po polu to one na mnie warczały wiec poszedłem do znajomego myśliwego i pokazałem mu jej i zabił wszystkie

Opublikowano

(O! Temat odżył.)

 

Wiecie- też już radzę sobie z agresywnymi psami- mam takie urządzenie, które emituje dźwięk bardzo dokuczliwy dla psów (jednak nie są to jeszcze infradźwięki). I najważniejsze, że ten sposób odstraszania psów działa! :lol:

Opublikowano
(O! Temat odżył.)

 

Wiecie- też już radzę sobie z agresywnymi psami- mam takie urządzenie, które emituje dźwięk bardzo dokuczliwy dla psów (jednak nie są to jeszcze infradźwięki). I najważniejsze, że ten sposób odstraszania psów działa! :lol:

 

to dobrze że już sobie poradziłaś ;]

 

Będziemy spokojni :]

Opublikowano

149zł ( :lol: ).

 

Ale wiesz, co? Teraz taki sygnał możesz sobie wgrać do telefonu komórkowego (mam ten sygnał w telefonie też). Działa, jak trzeba i jest piekielnie uciążliwy.

Opublikowano

Hmm... bo ja wiem... Mnie się ten dźwięk kojarzył chwilami z gwiżdżącym czajnikiem, a chwilami to już sama nie wiem, bo dźwięk był taki wysoki, że... ech! Momentalnie pogarszało się samopoczucie :lol: .

Opublikowano

Cóż- każdy ma inną wrażliwość i wytrzymałość na tego rodzaju dźwięk- tym samym każdy inaczej będzie reagował. No ale nie chciałabym być w pobliżu Twego kolegi, gdy dostaje szału z powodu tego dźwięku...

Opublikowano

ja mam 2 na łańcuchu uczepione

jeden to rasy bokser bbbrrrrrr.

drugi owczarek kaukaski

 

a 1 sobie biega i nie sprawia kłopotów a drugi na łańcuchu to kiedyś go na noc spuszczałem ale sąsiad wydzwaniał i miał pretensje

że mu na podwórko yyyyyyyyy nooo kupe robi :P

i jeszcze jeden pies jest u mnie też owczarek kauk.

urodził sie na początku wakacji w tym roku wzrost może 40cm jest w zagrodzie a płotek ma może 1,5m i przez niego wyskakuje skurczybyk

więc muszę jakąś siatke założyć :)

kasztanka jak napisałaś w 1 poście masz racje

ja też np. jak czasami rowerem to taki mały kundel mi wyskakuje i szczeka a ja WON!!!!!!!!!!

i przestaje a raz mie mogłem go uciszyć to aż z roweru spadłem bo tak sie przestraszyłem jak mi wyskoczył :lol:

Kasztanka moim zdaniem trzeba je trzybac najlepiej na łańcuchu

Opublikowano

haha może te psy brązowy dzwięk powstrzyma?? Słyszeliście cos o takim czymś??

podobno może sie w gacie mokro zrobic jak się tego zacznie słuchać

ale to nie prawda bo oglądałem w telewicji jak eksperymenty przeprowadzali

Opublikowano (edytowane)
Hmm... bo ja wiem... Mnie się ten dźwięk kojarzył chwilami z gwiżdżącym czajnikiem, a chwilami to już sama nie wiem, bo dźwięk był taki wysoki, że... ech! Momentalnie pogarszało się samopoczucie :lol: .

 

chyba wiem o co chodzi my na to mówimy wku***** taki pisk?

 

jak kolega puścił to mamie a ona nie wiedziała to myślała ze rury pękają xD

 

 

///uważaj na słowa

Edytowane przez andrzej2110

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez piotr6340
      To są filmy, które pokazują, jak piękne są maszyny  ;D
       
      http://www.youtube.com/watch?v=65M3I0CKFXs
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=xv8Z0expUjs&NR
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=qot3JNGqKdQ...related&search=
       
      http://www.youtube.com/watch?v=QTLlvdCnKLs&NR
       

       

       

       

    • Przez Luq8989
      Hej. Czy kogokolwiek z was spotkało to tytułowe wypalenie? Mnie chyba właśnie tak. Mam 30 lat i od 10 lat prowadzę sam 33 hektarowe gospodarstwo. Rodzice już nie żyją, a rodzeństwa nie miałem. Mam 25 krów dojnych i coraz bardziej czuję, że zmarnowałem najlepsze lata życia. Dobija mnie codzienne zmuszanie się do pracy. To, że nigdy nie miałem dnia wolnego. To, że nie jestem w stanie spędzić ze swoją dziewczyną weekendu poza domem. Po prostu mam już dość rolnictwa i myślę by się tego wszystkiego pozbyć, ogarnąć kilka uprawnień i pójść do normalnej pracy na etacie,  ale oczywiście mam przed tym obawy, bo nie znam z własnego doświadczenia życia innego niż na roli. Warto w takiej sytuacji pójść do psychologa czy spróbować postawić wszystko na jedną kartę?
    • Przez semos
      Mam taki mały problem, co kupić dziewczynie pod choinkę? Ma 24 lata.
       
      A więc tak:
      -kolczyki i wisiorek odpadają, bo otrzymała je na mikołajki.
      -co do perfum to trochę głupio mi jest je kupić ponieważ ona pracuje w jednej z ogólnopolskich sieci drogerii wiec zna wszystkie perfumy oraz kremy i może zawsze porównać cenę tych perfum, a tego bym nie chciał aby wiedziała ile prezent kosztował.
       
      Pluszaka już kupiłem do tego chce coś jeszcze w kasie max 80zł.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v