Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Może najlepiej pociąć sprężynke w kawałki i powciskać w kawałek kiełbasy pies jak zje w cierpieniu do 3 dni zdechnie!

Ludzie co żeście się czepili tych psów psy były są i będą na wsi nie każdy ma wysokie ogrodzenie ani boksy dla psów a w gospodarstwie dużo psów co robią charmider muszą być bo by wszystko z garażu wynieśli.

We wsi to ja jestem ten zły co mam 3 ogromne psy które rzucają się na ludzi a tak naprawde to najczęściej biega 7 mc szczeniak bokser przed którym ludzie uciekają jak by to wściekły routwaykler był, starm się żeby psy były poczepiane ale cóż często zdaża się że się któryś zerwie, a co robią sąsiedzi to tylko nagrać i na ytobe umieścic, sąsiadka do mojego psa (mama myła okno i wszystko widziała a sąsiadka nie wiedziałą że jest obserwowana "co sk*rwysynku uczepiony jesteś" i jeb w bude nie małym kamieniem, innym razem rozgladała się i w bramie przewruciła rowerem oczywiści erozgłosiła ze mój pies wybiegł, inny sąsiad to chodzi z takim kijem ze raz omal nie zabił mi psa, a pies też ma pamięć i może pewnych ludzi mniej lubić, zdarza się ze obca osoba przyjeżdza na podwórko wszystkie psy na wolności i nie pzreszkadza a inny od razu robi afere i dzwoni na policje

Opublikowano
Może najlepiej pociąć sprężynke w kawałki i powciskać w kawałek kiełbasy pies jak zje w cierpieniu do 3 dni zdechnie!

Ludzie co żeście się czepili tych psów psy były są i będą na wsi nie każdy ma wysokie ogrodzenie ani boksy dla psów a w gospodarstwie dużo psów co robią charmider muszą być bo by wszystko z garażu wynieśli.

We wsi to ja jestem ten zły co mam 3 ogromne psy które rzucają się na ludzi a tak naprawde to najczęściej biega 7 mc szczeniak bokser przed którym ludzie uciekają jak by to wściekły routwaykler był, starm się żeby psy były poczepiane ale cóż często zdaża się że się któryś zerwie, a co robią sąsiedzi to tylko nagrać i na ytobe umieścic, sąsiadka do mojego psa (mama myła okno i wszystko widziała a sąsiadka nie wiedziałą że jest obserwowana "co sk*rwysynku uczepiony jesteś" i jeb w bude nie małym kamieniem, innym razem rozgladała się i w bramie przewruciła rowerem oczywiści erozgłosiła ze mój pies wybiegł, inny sąsiad to chodzi z takim kijem ze raz omal nie zabił mi psa, a pies też ma pamięć i może pewnych ludzi mniej lubić, zdarza się ze obca osoba przyjeżdza na podwórko wszystkie psy na wolności i nie pzreszkadza a inny od razu robi afere i dzwoni na policje

 

Psy znają się na ludziach. U mnie jest podobnie .

Opublikowano

Przejrzałem ten wątek i widzę, ze tu spokojnie można by jeszcze kilka innych wątków wyodrębnić, chociażby na temat traktowania zwierząt i etc..

Ale temat dotyczy psów wałęsających się po wsi.

Brawa dla Kasztanki za jej rozwiązanie problemu w sposób pomysłowy i bezbolesny...

Jednakże moim zdaniem jest to półśrodek ... bowiem ten problem występuje prawie na każdej wsi i należy go rozwiązać i jest na to kilka metod prawnych. Dużo racji w tym, że na mojej ziemi moje zwierzęta mają prawo by się wybrykać, ale nie mogą nikomu wyrządzić krzywdy. Każdy właściciel odpowiada za czyny swoich psów i nie może dopuścić do sytuacji, że psy stwarzają zagrożenie.

Tak jak pisaliście można wezwać policję i ukarać właściciela mandatem za to, że psy stwarzają zagrożenie, ale nie zapominajcie o innych metodach - w większości gmin płaciło się podatek od psów (teraz najczęściej jest to opłata za psa), której istnienie często gminy uzasadniają koniecznością odłapywania wałęsających się psów, usuwania padniętych zwierząt, etc..., wobec czego jako mieszkańcy takich gmin macie prawo wezwać służby zajmujące się wyłapywaniem wałęsających się zwierząt (w gminach nie ma z reguły schronisk dla zwierząt, ale są w miastach a te też maja obowiązek przyjechać na wezwania ze wsi) - jak taki właściciel raz, drugi wykupi swoje psy ze schroniska (a tym bardziej siedem psów) to dopilnuje tego aby na nikogo nie napadały.

Pamiętajcie, że właściciele ponoszą odpowiedzialność za swoje zwierzaki, nawet jak to jest na ich posesji.

I uczmy się być społeczeństwem obywatelskim znającym swoje prawa ale i obowiązki oraz egzekwujmy je.

Opublikowano
Przejrzałem ten wątek i widzę, ze tu spokojnie można by jeszcze kilka innych wątków wyodrębnić, chociażby na temat traktowania zwierząt i etc..

Ale temat dotyczy psów wałęsających się po wsi.

Brawa dla Kasztanki za jej rozwiązanie problemu w sposób pomysłowy i bezbolesny...

Jednakże moim zdaniem jest to półśrodek ... bowiem ten problem występuje prawie na każdej wsi i należy go rozwiązać i jest na to kilka metod prawnych. Dużo racji w tym, że na mojej ziemi moje zwierzęta mają prawo by się wybrykać, ale nie mogą nikomu wyrządzić krzywdy. Każdy właściciel odpowiada za czyny swoich psów i nie może dopuścić do sytuacji, że psy stwarzają zagrożenie.

Tak jak pisaliście można wezwać policję i ukarać właściciela mandatem za to, że psy stwarzają zagrożenie, ale nie zapominajcie o innych metodach - w większości gmin płaciło się podatek od psów (teraz najczęściej jest to opłata za psa), której istnienie często gminy uzasadniają koniecznością odłapywania wałęsających się psów, usuwania padniętych zwierząt, etc..., wobec czego jako mieszkańcy takich gmin macie prawo wezwać służby zajmujące się wyłapywaniem wałęsających się zwierząt (w gminach nie ma z reguły schronisk dla zwierząt, ale są w miastach a te też maja obowiązek przyjechać na wezwania ze wsi) - jak taki właściciel raz, drugi wykupi swoje psy ze schroniska (a tym bardziej siedem psów) to dopilnuje tego aby na nikogo nie napadały.

Pamiętajcie, że właściciele ponoszą odpowiedzialność za swoje zwierzaki, nawet jak to jest na ich posesji.

I uczmy się być społeczeństwem obywatelskim znającym swoje prawa ale i obowiązki oraz egzekwujmy je.

Jak tak znasz prawo to napisz mi czy ponosze odpowiedzialność za kogoś kto wchodzi na posesje gdzie jest zamknięta brama tabliczka uwaga złe psy a brama jest zamknięta na 2 skoble i właściwie nie ma żadnej furtki, a taki jeden z drugim forsuje tą brame i prubuje otworzyć, to co mam jeszcze tabliczke uczepić - czekać aż przyjdzie gospodarz?

Opublikowano
Jak tak znasz prawo to napisz mi czy ponosze odpowiedzialność za kogoś kto wchodzi na posesje gdzie jest zamknięta brama tabliczka uwaga złe psy a brama jest zamknięta na 2 skoble i właściwie nie ma żadnej furtki, a taki jeden z drugim forsuje tą brame i prubuje otworzyć, to co mam jeszcze tabliczke uczepić - czekać aż przyjdzie gospodarz?

 

Jeśli dołożyłeś wszelkich starań by psy nie zrobiły komuś krzywdy to jest OK.

W mojej wypowiedzi chodzi o zwierzęta wałęsajace się bez opieki.

Jeśli ktoś wchodzi na zamkniętą posesję to już masz do czynienia z wtargniecięm na Twoją nieruchomość. Natomiast nadal odpowiadasz za czyny swoich zwierząt ... jednakże jeśli ten kto wtargnął zagraza Ci to już mamy do czynienia z obroną konieczną i tematem morze.....

 

K woli wyjaśnienia nie mam wyksztalcenia prawniczego, tylko rzeczywistość wymusza poznanie minimum prawa - nie znajomość prawa nigdy nie jest usprawiedliwieniem....

Opublikowano

U mnie wałęsających się psów nie ma ale są takie podwórkowe kundle duże i małe, na ogół nie szkodliwe, sam ma tak że często któryś pies lata luzem albo się zerwie i wiadomo doleci do bramy "podprowadz" kogoś kilka metrów drogą i nie było problemu poza jedną głupią sasiadką która panicznie boi się psów zwłaszcza moich psów a pozatym zawsze z kamieniem lub z kijem idzie i psa poczęstuje wiec pies już jest bardzo negatywnie nastawiony, a jakby tego było mało male dzieci chodzą teraz do szkoły no i musze pilnować psy, chociaż jak sąsiadki pies się urwa wpadł na podwórko innego sąsiada zabił ratlerka rodziny tych sąsiadów i wezwali policje to oczywiście głosila że każdy pies ma prawo się zerwać

Opublikowano

jak w mieście niedaleko mnie podnieśli podatki za posiadanie psa, to teraz jest tyle bezpańskich psów, że żal; a niestety otrucia psów też mi się zdarzały; można powiedzieć, że seryjne, bo sąsiadom też truli; ale na to nie ma sposobu jeśli się sprawcy na gorącym uczynku nie złapie :/

Opublikowano
:( Drażnią mnie tacy ludzie :angry: Jakie znaczenie ma podatek ! ! ! ! ! Przecież w końcu taki np. piesek to członek rodziny i ot, tak, nie można się go pozbyć.... nie mam pojęcia co tacy ludzie sobie myślą. Czy oni myślą że kupują zabawkę i jak się znudzi to na śmietnik albo do drzewa ! ! ! ! ! Niektórzy ludzie to nie mają serca :angry: Jeśli ktoś się podejmuje i ma np. takiego pieska to ponosi przecież za niego pewną odpowiedzialność i nie wyobrażam sobie, że można się go pozbyć jak zbędnej rzeczy...
Opublikowano

U nas to była dopiero jazda PRZECZYTAJCIE KONIECZNIE !!!! gościu miał 5 owczarków niemieckich i wcale się nimi nie interesował nie dawał jeść i nic go nie obchodziło gdzie one się znajdują.Psy zaczęły radzić sobie same a to zająca złapały a to jakiegoś bażanta albo kurę i włóczyły się po polach i do domu już nie wracały bo tam i tak jedzenia nie dostawały.Gdy przyszła zima i brakowało jedzenia zaczęły zjadać luźno biegające psy po wsi !!!!! ;):D:):D niby była interwencja mieszkańców w gminie ale wtedy tylko na tym się skończyło.Wiosną 2007 było już co upolować ale psy dawały o sobie dawać znać zdarzało się że goniły ludzi którzy wcześnie rano szli do pracy :D:) .Były zgłoszenia na policję ale w tym czasie gościa zamknęli w więzieniu za długi i kredyty,a syn mówi że to nie jego psy i on za to nie będzie odpowiadał. Później sie trochę uspokoiło, ale gdy we wrześniu zaatakowały krowę!!!!!!!!!! to już było ostro gazeta itp. Byli hycle ale psy okazywały się mądrzejesze i zawsze uciekły.Po tym zdarzeniu z krową zaatakowały mojego kolegę który uciekł na drzewo :D :D i zadzwonił z komórki do domu. Potem następna krowa i uciekający ludzie :D :D Ale w końcu Myśliwi dostali pozwolenie na odstrzał psów i tak się stało.Myśliwi odstrzelili te bezpańskie i zdziczałe psy.Zanim zestrzelili te ''potwory'' nie obyło się bez pomyłek.Ale sprawiedliwości stało się zadość i psy zostały odstrzelone.Teraz już nikt się nie boi iść o 5 rano do pracy.Podsumowując moją historię tak powinno się traktować wałęsające się bezpańsko psy !!!!!!!!!!!!!!!!!

Opublikowano

Wracają do tych tabliczek groźny/zły pies i itp. to umieszczenie takiej tabliczki nie zezwala by pies w godzinach 6-22 luźno biegał nawet po zagrodzonym placu, w tym czasie powinien być na uwięzi czy to łańcuch czy specjalny kojec, dopiero po 22 może zostać wypuszczony na plac, ale tylko pod warunkiem, że nie ma najmniejszych szans się z niego wydostać. Za wszelkie szkody wyrządzone przez psa nawet na posesji której pilnuje w godzinach dziennych odpowiada właściciel, wiadomość ta jest zaczerpnięta z pewnego źródła więc powiedzenie wolność Tomku w swoim domku kompletnie nie ma pod tym względem zastosowania.

Opublikowano

Chyba jednak pod wzgledem wolności na własnej posesji najlepiej jest w Teksasie. Noga postawiona na czyjejś posesji może zostać odstrzelona przez właściciela ziemi. . .

Opublikowano

już za moim maksiem była policja i powiedzieli ze może sobie latać 24/ha pod warunkiem ze brama zamknięta, ale cóż mój maksiu nauczył się pobiegnąc wzdłuż płotu poza stodołe poza stodołą poza ogródkiem i przez pastwisko i dogonić przechodnia 70 - 100 za posesją i jeszcze obszczekać ;)

Opublikowano
Chyba jednak pod wzgledem wolności na własnej posesji najlepiej jest w Teksasie. Noga postawiona na czyjejś posesji może zostać odstrzelona przez właściciela ziemi. . .

 

Popieram. Jestem na SWOIM !

Opublikowano

u mnie sołtys się skarżył że pijaczek jeden w nocy myślał że koniec już z nim będzie ,a to dlatego że koleś jest amatorem spania na sianie i jak gdzieś się wlecze to zawsze komuś do stodoły się właduje i tak śpi do rana, pewnej nocy podrodze była mu moja stodoła niestety 2 psy były spuszczone, a mam 3 duże wilczury

 

ps. czy wasze psy też tak agresywnie reagują na pisanych ludzi? normalnie to odrazu rzucają się do gardła

Opublikowano

Witam!!!!

 

Ja miałem psa owczarka górskiego , był bardzo fajny mój młodszy brat co wieczór wypuszczał go z kojca lubił sie bawić z bratem i wogóle spoko pies. W sobote mój braciszek wypuscił dina z kojca bo tak miał na imię w ten wieczór było naprawde ciepło , pogoda poprostu była super siedzieliśmy z tatą na ławce a mój brat bawił się z psem . Na drugi dzień czyli w niedzielę na wieczór szykowaliśmy się do pasienia śwń i tym razem ja wypusciłem psa.Eryk mój brat znowu zaczoł się bawić z nim.Gdy skończyliśmy odpas świń poszliśmy do domu na kolacje.Po pewnym czasie ja wyszłem z mamą i z Erykiem na dwór poszliśmy koło bramy a tu nagle Dino zaczoł szczekać ja sie odwróciłem ale było już za póżno ;) Dino ugryzł mojego 4-letniego braciszka ja zawrzesnąłem na niego i odskoczyłale wbił mu zęby na całe szczęście obok oka a nie w oko i pare minimetrów od krtani ja jak to zobaczyłem niewiedziałem co mam zrobić to był naprawde straszny widok natychmiast wezwaliśmy pogotowie i Eryka zawieżli do szpitala w Gostyniu, miał operacje . No a pies codziennie przez tydzień musiał jezdzić na obserwacje do weterynarza . To była przykra tragedia :P nierzycze tego nikomu naprawde widok był przerażający.Więc uważajcie na takie duże psy bo niewiecie czy mu coś do głowy nieprzyjdzie .Jak to mówią psą sie niewieży i to święta racja.

Opublikowano
Witam!!!!

 

Ja miałem psa owczarka górskiego , był bardzo fajny mój młodszy brat co wieczór wypuszczał go z kojca lubił sie bawić z bratem i wogóle spoko pies. W sobote mój braciszek wypuscił dina z kojca bo tak miał na imię w ten wieczór było naprawde ciepło , pogoda poprostu była super siedzieliśmy z tatą na ławce a mój brat bawił się z psem . Na drugi dzień czyli w niedzielę na wieczór szykowaliśmy się do pasienia śwń i tym razem ja wypusciłem psa.Eryk mój brat znowu zaczoł się bawić z nim.Gdy skończyliśmy odpas świń poszliśmy do domu na kolacje.Po pewnym czasie ja wyszłem z mamą i z Erykiem na dwór poszliśmy koło bramy a tu nagle Dino zaczoł szczekać ja sie odwróciłem ale było już za póżno ;) Dino ugryzł mojego 4-letniego braciszka ja zawrzesnąłem na niego i odskoczyłale wbił mu zęby na całe szczęście obok oka a nie w oko i pare minimetrów od krtani ja jak to zobaczyłem niewiedziałem co mam zrobić to był naprawde straszny widok natychmiast wezwaliśmy pogotowie i Eryka zawieżli do szpitala w Gostyniu, miał operacje . No a pies codziennie przez tydzień musiał jezdzić na obserwacje do weterynarza . To była przykra tragedia :P nierzycze tego nikomu naprawde widok był przerażający.Więc uważajcie na takie duże psy bo niewiecie czy mu coś do głowy nieprzyjdzie .Jak to mówią psą sie niewieży i to święta racja.

 

Nie ważne jaki to pies zawsze będzie w nim krzta wilka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez piotr6340
      To są filmy, które pokazują, jak piękne są maszyny  ;D
       
      http://www.youtube.com/watch?v=65M3I0CKFXs
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=xv8Z0expUjs&NR
       

       

       
      http://www.youtube.com/watch?v=qot3JNGqKdQ...related&search=
       
      http://www.youtube.com/watch?v=QTLlvdCnKLs&NR
       

       

       

       

    • Przez Luq8989
      Hej. Czy kogokolwiek z was spotkało to tytułowe wypalenie? Mnie chyba właśnie tak. Mam 30 lat i od 10 lat prowadzę sam 33 hektarowe gospodarstwo. Rodzice już nie żyją, a rodzeństwa nie miałem. Mam 25 krów dojnych i coraz bardziej czuję, że zmarnowałem najlepsze lata życia. Dobija mnie codzienne zmuszanie się do pracy. To, że nigdy nie miałem dnia wolnego. To, że nie jestem w stanie spędzić ze swoją dziewczyną weekendu poza domem. Po prostu mam już dość rolnictwa i myślę by się tego wszystkiego pozbyć, ogarnąć kilka uprawnień i pójść do normalnej pracy na etacie,  ale oczywiście mam przed tym obawy, bo nie znam z własnego doświadczenia życia innego niż na roli. Warto w takiej sytuacji pójść do psychologa czy spróbować postawić wszystko na jedną kartę?
    • Przez semos
      Mam taki mały problem, co kupić dziewczynie pod choinkę? Ma 24 lata.
       
      A więc tak:
      -kolczyki i wisiorek odpadają, bo otrzymała je na mikołajki.
      -co do perfum to trochę głupio mi jest je kupić ponieważ ona pracuje w jednej z ogólnopolskich sieci drogerii wiec zna wszystkie perfumy oraz kremy i może zawsze porównać cenę tych perfum, a tego bym nie chciał aby wiedziała ile prezent kosztował.
       
      Pluszaka już kupiłem do tego chce coś jeszcze w kasie max 80zł.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v