Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 posiadacze przejda kompleksowe badania psychiatryczne, a osoby uzaleznione od nalogow beda wykluczone[kukiz spluwy nie dostanie].

7-latek zabil z broni ojca swoja 5-letnia kolezanke bo nie chciala sie z nim bawic-to niestety[dla ciebie] nie polska tylko- jak sie pewnie domyslacie usa, tam szczesliwi posiadacze broni maja takie historie nacodzien a naglasnia sie tylko masowe morderstwa.

Opublikowano

Moim zdaniem kazdy powinien miec prawodo posiadania brobi i uzywania jej na swoim terenie w razie zagrożenia swojej rodziny , swojego życia i majątku

Tylko w PL pokłócą się o miedzę co nie jest rzadkością i się wystrzelają :D
Opublikowano

Chowanie broni przed dziećmi w szafie i zamykanie na 4 spusty powoduje zwiększone podniecenie u dziecka w momencie „zdobycia zakazanego”, w myśl powiedzenia „zakazany owoc najlepiej smakuje”.  Według mnie broń powinna leżeć na wierzchu, gdzieś w szafce przy łóżku, czy pod łóżkiem, jeśli coś większego, dziecko powinno wiedzieć, do czego to służy i być z tym przedmiotem obyty i wiedzieć, że to nie służy do zabawy, powinno go to tak podniecać jak np. długopis leżący na biurku. Co innego amunicja, ta powinna być dobrze pilnowana.

Opublikowano

Broń jako sama w sobie nie powoduje zagrozenia ,jedynie osoby nieodpowiedzialne ponoszą konsekwencje jej posiadania ,dotyczy to w szczególności dzieci i tak jak pisze kolega wyzej ,powinna byc na widoku ,a nie jako obiekt pożądania dla dziecka ,natomiast sama amunicja powinna byc ścisłe strzeżona ,aby nie dopuścić do nieszczęścia ,tak u mnie jest w domu i od lat problemu nie ma .Co do samej broni i jej wykorzystania to prawo jest i powinno pozostać bezwzględne ,eliminując tych wszystkich którzy z bronią i o jej użyciu nie wiele wiedzą   ..

Opublikowano

W Izraelu każdy żołnierz czy żołnierka jadąc do domu ma ze sobą karabin i 30 naboi do ochrony siebie i innych na ulicy ale tylko na ten czas .Natomiast kto chce kupić prywatnie broń to musi najlepiej odbyć służbę wojskową i być zdrowy psychicznie . Inni potrzebują długie kursy jeśli przyjechał z zagranicy (musi 3 lata mieszkać).Oczywiście na przyznanie pozwolenia miało też wpływ miejsce zamieszkania.Przy granicy z arabami szybciej dostawało się pozwolenie .Przynajmniej kiedyś tak było

Opublikowano

Taka mała ciekawostka jak będzie wyglądała wojna w niedalekiej przyszłości.

My raczej na nikogo napadać nie będziemy ale przydało by się mieć jakąś  obronę przed dronami.

http://united States Air Force killed more than 4981 isis snakes 

Opublikowano

Jak nadejdzie zagrożenie, to trzeba reagować a nie dopiero zmiany w prawie uchwalać, jak będą ci córkę gwałcić i dom podpalać to dopiero pobiegniesz do sklepu broń kupować a po drodze wstąpisz na komendę po pozwolenie?

Biorąc pod uwagę, kiedy zlikwidowano obowiązkową służbę wojskową i to, że część społeczeństwa wymigało się od służby, bo jedyny żywiciel, student lub jeszcze coś innego, można przypuszczać, że część z tych osób nie będzie potrafiła się w stu procentach posługiwać się bronią. Potrzebny jest czas na to, aby każdy poznał to, co ma w szufladzie, jak to rozebrać, wyczyścić poskładać, co zrobić, gdy jest problem np. niewypał lub zacięcie, jak celować i strzelać, żeby nam westernu ktoś nie zrobił. Ale na to jest potrzebny czas. Wprowadzanie zmian w ustawach dopiero w momencie zaistnienia zagrożenia, to według mnie musztarda po obiedzie.  

Opublikowano

Ja w wojsku byłem zaliczyłem 2 poligony  byłem działonowym w bojowym wozie piechoty to strzelałem nawet z działa w tym wozie do tego ak-47, pm,pk,rzucałem też granatami bojowymi z okopu.No i pracowałem też jako ochroniarz przez 5 lat w firmie w której strzelania były obowiązkowe co pół roku to trochę się znam na tym.Pis jeszcze trochę to będzie tworzył coś na wzór gwardii narodowej bo już coś Macierewicz mówił.

Opublikowano

Też byłem w wojsku prawdzie dawno bo 25 lat temu :D .Najpierw ładowniczym T-55 AM a potem przez rok działonowym T-72 i nie raz strzelałem .Oprócz strzelania z armaty czołgowej to największe wrażenie na mnie robił WKM 12,7 mm zamontowany na wieży .Poligony zaliczone 3 a z AK-47 to minimum 2 x na tydzień strzelnica .Gdyby tak było możliwe to zaraz zakupił bym sobie te 2 bronie

http://www.fabrykabroni.pl/?d=116

http://www.fabrykabroni.pl/?d=119


Do tego optyka taka https://deltaoptical.pl/blizej_celu/luneta-celownicza-delta-optical-titanium-45-30x50-sf-4a,d3281.html

Opublikowano

Z taką optyką to już nie jest broń do obrony, tylko narzędzie do precyzyjnego zabijania, zwykły kalimator wystarczy żeby włamywaczowi w czółko kilka gram ołowiu zaaplikować.

Opublikowano (edytowane)

Dla mnie luneta jest potrzebna do odstrzału dzików bo tratują łąki i pola moje .Koło łowieckie śpi a jak zapłaci jakieś odszkodowanie to nie starczy nawet na paliwo do traktora by szkody naprawić .

Edytowane przez akko
Opublikowano

PiS to zmieni już niedługo  i broń nie będzie potrzebna zwłaszcza w Twoich rękach mogło by być to niebezpieczne :ph34r:

Opublikowano

Do obrony osobistej  i walki  w pomieszczeniach tylko karabinki krótkie, najlepiej z solidnym magazynkiem i kolbą . Zawsze można tym trzasnąć przeciwnika. Nigdy poważna optyka. Albo gładkolufowa.

Opublikowano

Obrzyn jest dobry ale góra do 50 metrów to działa .W wojsku miałem dobre oko bo na strzelaniu nr 1 na 100 metrów zawsze miałem 48-49 punktów na 50 możliwych .Najgorzej jak pamiętam to 46 .Strzelanie nr 2 gdzie strzela się seriami do 3 tarcz stojących na czas to na moje oko wystarczało mi z pół magazynka by je odstrzelić .Potem zawsze kumplowi zestrzeliwałem jeszcze 2 kolejne czyli 2 i 3 bo miał kiepskie oko i nie chciałem by za karę był poniewierany .Zresztą w kompani była nas trójka tylko tak dobrze strzelających i z tego powodu raz w miesiącu braliśmy razem z dowódcą i szefem kompani wszystkie kałachy na przestrzeliwanie by ustawić muszki .Lubiłem to bo brało się skrzynkę amunicji i strzelało ile się chciało :D Najgorsze potem było to zbieranie pustych łusek z powrotem do rozliczenia .Ten filmik jest fajny i pokazuje co amerykanie myślą o polskiej broni

Ten też bym chętnie przygarnął
Opublikowano

To była najgorsza rzecz dla AK kaliber 5,56, nawet małe gałązki potrafiły przeszkadzać, pocisk potrafił koziołkować. Wolę nie pamiętać że trzeba było się z tym męczyć.

Opublikowano (edytowane)

Może w pierwszych Tantalach tak było .Byś może miały za małą prędkość początkową pocisku (nie chce mi się szukać ) .Przykładowo stary kałach AKMS 7,62 mm miał prędkość pocisku 715 m/s a ten ostatni Beryl ma 920 m/s .Bronie te służą do walki na dystansie do 350 metrów bo tak wyszło po przeanalizowaniu wszystkich wojen że żołnierze walczą na przeciw siebie na taki dystans

Edytowane przez akko

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v