Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Dnia 21.01.2024 o 11:59, Agrest napisał:

Pszenica jara np Harenda.

Gołębiarzom po 1500 zdetalujesz🤭

Właśnie przymierzam się do zamówienia, może do końca lutego uda się zasiać. Czy może jeszcze jakąś inną odmianę proponujesz na nasz region?

Opublikowano (edytowane)

W końcu chwilę znalazłem żeby się przejsc po pszenżycie. Są miejsca lepsze, są miejsca gorsze. Generalnie tragedii nie ma (poza kilkoma plackami, których widoku Wam oszczedze :p) No i oczywiście, cóż za niespodzianka - mokro. 

 

IMG_20240216_152851648_copy_1148x2040.jpg

IMG_20240216_153019565_copy_2040x1148.jpg

IMG_20240216_152727629_copy_1148x2040.jpg

IMG_20240216_153332491_copy_2040x645.jpg

IMG_20240216_153400952_copy_2040x1148.jpg

IMG_20240216_152733629_copy_1148x2040.jpg

Edytowane przez daron64
Opublikowano

Sucho Panie, sucho😁

3 godziny temu, KlimekPL napisał:

Właśnie przymierzam się do zamówienia, może do końca lutego uda się zasiać. Czy może jeszcze jakąś inną odmianę proponujesz na nasz region?

Siałem tylko Harendę i Bombonę.

Bombona miała grubsze ziarno. 

Teraz kupione mam kws dorium.  Zobaczymy co pokaże, ale ma mniejszą tolerancję na niskie ph względem Harendy

Opublikowano
15 godzin temu, Agrest napisał:

Sucho Panie, sucho😁

Weź mnie nie wkurwiaj nawet. Na tym kawałku na 5ha mam ponad 0.5ha pod woda, gdzie i tak już trochę wody miejscami zeszło. 

Jebalem się trochę z tym drenażem, to też porażka. Od ostatniej studzienki drena przechodzi w rów i wpada do całkiem ostatniej studzienki (ta co wrzucałem filmiki). To ten rów wyglądał tak miejscami tak. Oprócz tego jest jeszcze z 200mb lepiej wyglądającego, ale też po chuju poprowadzonego - miejscami zwężenia na 30cm między drzewami 👇

IMG_20240102_122145624_HDR_copy_734x1305.jpg

IMG_20240102_122206987_HDR_copy_734x1305.jpg

IMG_20240102_123146376_HDR_copy_918x1632.jpg

IMG_20240102_124456377_HDR_copy_918x1632.jpg

IMG_20240102_124425490_HDR_copy_918x1632.jpg

Trochę go poczyscilem, ale tam bez koparki nic się nie zrobi. Pierwsze zdjęcie poniżej to miejsce z pierwszego powyżej i drugie poniżej to ostatnie powyzej

 

IMG_20240213_164051631_copy_918x1632.jpg

IMG_20240213_163958474_copy_734x1305.jpg

Ale ręcznie to ch*j nie robota. Gdzieś w tej wodzie z pierwszego zdjęcia ma wychodzić drena. Ale jest poniżej poziomu rowu, który idzie dalej. A tego bez koparki nie poglebie, bo jest od ch*ja korzeni 🤷 

Opublikowano (edytowane)

Idź pan w ch*j 😅 latem może być tam ładnie, bo to taki wąwóz między dwoma wzniesieniami i na tym opiera się odwodnienie z całych pobliskich pól - myślę, że ten "rów" że zdjęć odbiera wodę gdzieś z ponad 20ha. Jadę chyba zaraz spróbuję znaleźć ta drene, może jak ja odkopie, to trochę szybciej będzie woda odchodzić. A jeszcze na końcu tego rowu jakieś betony leżą. Pytam sąsiada, co tam się działo (bo strasznie zwężają kanał, ale tam to już w ogóle bez koparki nie ma czego szukać), to powiedział, że chłopy co mieli tę działkę kiedyś, to sobie spietrzali tam wodę, żeby stawek zrobić 🤬 tylko iść i za***ac.

Jeszcze rozmawiałem z właścicielem tych krzaków, mówił że mogę śmiało wejść wyczyścić, a on wpadnie tam z pracownikiem i że się to ogarnie i weźmie potem koparkę. Zajezdzam po miesiącu od tej rozmowy - nic nie ruszone. No to zacząłem sam wycinać. Minęło z 1.5h od momentu jak odpaliłem pile - przyjeżdża koleś z pracownikiem..pewnie całkiem przypadkowo, alboooo takich mam sąsiadów. Odpowiedz chyba nasuwa się sama. No i mówi, że przyjechali popracować kilka godzin. Gadamy, gadamy - piły nie wzięli 🤦 tzn wzięli, ale że zła prowadnica..jeszcze musiałem im swoją pożyczyć. Porobili 2h (tyle mnie nie było, bo po córkę musiałem skoczyć), to jak wróciłem to już pod dom pile odwieźli i pojechali 🤷

Ja tam jestem taki, że nie lubię się tam z kim szarpać. Jak mam pisać pisma że ktoś ma wyczyścić, to wolę sam to zrobić, tym bardziej, że wiem że to mi najbardziej na tym zależy. Ale moja cierpliwość będzie się powoli kończyć.

 

IMG_20231228_145250138_copy_734x1305.jpg

12 godzin temu, Janeczko napisał:

To moje piaski gorzej mokre jak twoja glina :P ale ogólnie ładnie wygląda, powiedz ty siejesz samo pszenżyto w monokulturze czy jakiś płodozmian masz

Takie zdjęcia. Mogłem wrzucić góry zalanych pół, to byś zmienił zdanie 😅

Pszenżyto/owies/co jakiś czas jakiś wynalazek na spróbowanie jak będzie sobie radził, ale to pod talerzowke tylko. Sialem lubin - na lżejszych kawałkach fajny, na glinie nie było nic. Sialem gorczycę - ogólnie słabo wyglądała. Sialem grykę - całkiem ok. Sialem rzodkiew - ta chyba najlepiej sobie wszędzie radziła. Ale generalnie to od zawsze tam tylko zboże było. Do tego słabe pH. Parę lat temu coś tam sypkiego wysyłałem, w tamtym roku granulowane i w najgorsze miejsca ostatnie kilka lat sypalem granulowane. Ale to i tak cały czas leży i kwiczy. Za specjalnie nie mam co tam posiać, bo raz że miałem dojebanego bizona, to też wszystkiego nie skosisz. Dwa, że.musialoby by to być coś na jednoetapowy zbiór i w miarę wczesny, bo jesień to u mnie loteria - albo susza (najczęściej wrzesień) albo bagno (w zasadzie od października już tylko pojedyncze okienka na cokolwiek są).

A ta działka jest ogólnie słabsza, w porównaniu z tą koło domu, to w tamtym roku przy tej samej agrotechnice były ze 2t różnicy na hektarze.

Edytowane przez daron64
  • Like 1
Opublikowano

Pojechałem. Mijam kolesia od tej działki, mówi że byli i trochę pocięli i popalili gałęzie. Myślę super. No ale potem mnie wkurwił, bo powiedział, że moja robota jest bez sensu (to, że poczyscilem rów), bo tam są takie przełomy, gdzie korzenie i to że gdzieś poglebilem nic nie daje. No k**wa - żaden ze mnie meliorant, ale wydaje mi się, że każdy metr rowu, którego nie było, a który wykopałem, czy przede wszystkim każdy poglebiony i poszerzony centymetr  - zwłaszcza wlasnie w takich wąskich gardłach, to sa realne setki litrów wody na godzinę więcej, które ten rów odebra. Nawet jeśli nie przekłada się to bezpośrednio na szybsze schodzenie wody z pola (bo drena jest gdzieś poniżej lustra wody) to chociażby wzdłuż rowu szybciej woda schodzi, szybciej obsycha i  szybciej będzie można wjechać koparka.

Opublikowano (edytowane)

U siebie w tamtym roku jak próbowałem nowy rozsiewacz, to po  pierwszych przejazdach okazało się, że instrukcja ma się nijak do warunków na polu i pierwszy strzał na pierwszych 2-3 ścieżkach wyszedł gdzieś w przeliczeniu 400kg/ha (saletra) 🫣 reszta już gdzieś 250. Różnicy na plus ani na minus nie widziałem względem reszty pola. Ani ostatecznie nie było jakieś dużo bardziej gęste w porównaniu do reszty, ani nie było drobniejsze. Powiedziałbym, że porównywalne z resztą. Tak jakby zboże pobrało sobie ile mu trzeba, a reszta została niewykorzystana (jeśli chodzi o ilość plonu).

Zdjęcia

Przed pierwszą dawka N - luty

Po drugiej dawce N - kwiecień

Maj

Lipiec

 

IMG_20230224_134601547_HDR_copy_2040x1148_1.jpg

IMG_20230420_190046442_copy_2040x1148_2.jpg

IMG_20230510_181054142_copy_1148x2040_1.jpg

IMG_20230705_152622452_copy_1632x918.jpg

A dla porównania ta sama działka, tylko drugi brzeg pola - tutaj łącznie poszło w dwóch strzałach ok. 450kg saletry, przy czym pierwszy był gdzieś 250. 

U siebie np widzę, że lepiej pierwszy strzał dać więcej. Parę razy dałem pierwszy mniej 150-180kg saletry (jak poprzedni rozsiewacz ustawiałem) i wtedy już ni ch*ja drugą dawka nie nadgonilem. Aha N1 w okolicach najczęściej 10-15 marca, N2 w okolicach 15kwietnia.

 

IMG_20230523_175848306_copy_1632x918.jpg

IMG_20230523_175959798_copy_1148x2040_1.jpg

Edytowane przez daron64
Opublikowano

To ja płaczę na swój rów ale u Ciebie to delikatnie mówiąc prz**ebane ale jak byłem na mazurach to tam standard drenaże itd. 

To w sumie przy takim płodozmianie to dobre wyniki pszenżyta masz. A jak z owsem ? 

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Janeczko napisał:

delikatnie mówiąc prz**ebane

Co zrobisz - lata zaniedbań 

1 godzinę temu, Janeczko napisał:

dobre wyniki pszenżyta masz

Czy ja wiem. Koło domu (zdjęcia powyżej) to co roku obornik, gnojówka, zasobności są ok, trochę podniosłem pH, to coś tam rośnie. Na drugiej działce (te zdjęcia z wczoraj) to jednak obornika nigdy nie widziało, pH słabsze dużo, to i szału nie ma. No i wiadomo, że zdjęcia wstawiam z lepszych miejsc 😅

1 godzinę temu, Janeczko napisał:

A jak z owsem

Podobnie jak z pszenzytem - koło domu luks, na drugiej działce słabo, do tego mam tam dużo głuchego owsa. Gdzieś znajdę stare foty tu koło domu jak wyglądał, jak ostatnio sialem to wrzucę. Plonu dokładnego Ci nie podam, bo jak ostatnio sialem, to go jeszcze mieliśmy zwierzaki i sporo zboża zostawało na pasze.

Edytowane przez daron64
Opublikowano

To nie lepiej tę drugą działkę też czasami nawieźć obornikiem zamiast tę pierwszą nawozić co roku? 

A tak swoją drogą to coraz częściej się zastanawiam po co się starać, dbać, doglądać tych zbóż skoro przy obecnych cenach to g_wno zostaje

  • Like 1
Opublikowano
6 minut temu, krilan06 napisał:

To nie lepiej tę drugą działkę też czasami nawieźć obornikiem

Kwestie logistyczne - ta pierwsza działka to koło domu tuz + orne. Po prostu pasowało tu wywozic. Mały rozrzutnik, cyklop, mała beczka. No i tak szło to na trawy, to na orne. Ostatnie lata już mało bydła było to i obornika mało, to bez sensu było wozić na tamtą dzialke. Jednego roku wywoziłem tam, ale samemu, małym sprzętem to gra nie warta świeczki. Może jakby miał duże ilości to tak. 

Opublikowano
14 minut temu, krilan06 napisał:

To nie lepiej tę drugą działkę też czasami nawieźć obornikiem zamiast tę pierwszą nawozić co roku? 

A tak swoją drogą to coraz częściej się zastanawiam po co się starać, dbać, doglądać tych zbóż skoro przy obecnych cenach to g_wno zostaje

Prawda, obecnie nie mam i ja takich chęci na uprawę jak rok czy dwa temu.

Opublikowano
24 minuty temu, krilan06 napisał:

Mały rozrzutnik i ładowacz, coś o tym wiem, niby człowiek ręcznie tego nie ładuje ale idzie się narobić przy tym

Jak jeszcze ojciec był i było więcej zwierzaków to niby roboty było więcej, bo trzeba było zima na pryzmę wywozić - podwójna robota, ale we dwóch to jakoś to szło. A teraz niby bydła mniej było dużo, ale samemu to ch*j nie robota. Pojedziesz po cyklopa (sołecki) - zawsze rozjebany, jeszcze ani razu w pełni sprawnego nie wziąłem. To pojedziesz po rozrzutnik (sołecki) - też wiecznie rozjebany. W końcu kupiłem swój  rozrzutnik- wujas sprzedawał - taki mały, ale nie będę wydawał milionów na duży, na tyle roboty. Plus takie pierdoły jak podjezdzasz rozrzutnikiem, podjezdzasz cyklopem - k**wa pół metra za daleko - zsiadaj, podjeżdżaj, wsiadaj. Albo taśma się skrzywi. Wszystko pierdy, ale czas leci.

51 minut temu, krilan06 napisał:

tak swoją drogą to coraz częściej się zastanawiam po co się starać, dbać, doglądać tych zbóż skoro przy obecnych cenach to g_wno zostaje

Mam i ja takie myśli, ale jako że nie żyje z tego, to i tak nie muszę kazdej złotówki liczyć. Niby ten sezon miałem lepsze plony, bo nie przydziadowalem na azocie, ale przez ceny mniej ostatecznie zarobiłem na tym zbożu. Ale jednak jak wyjdziesz na pole i widzisz, że zboże za***iste (jak na moje plony oczywiście), to jednak człowieka cieszy - czasem nawet bardziej niż te złotówki po sprzedaży. Tym bardziej, że na takich ilościach, jak sprzedaje, to ani życia sobie na nowo po dobrym sezonie nie uloze, ani po złym sznura nie muszę szukać.

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez pawel101210
      hej ...... na wiosne z wujkiem mamy plany zasiać PSZENŻYTO JARE .... będziemy siać około 0,5 ha .... jaką poradzicie odmiane zasiać ja bym radził MATEJKO .... ile trzeba siać Kg na ha ... a jaką zaprawke pod zboże i oprysk ...
    • Przez bialy2005
      Narazie to ceny raczej beda z tendencja w dół jak to w styczniu. Pod koniec miesaca zacznie sie to rozkrecac ale jesli nie potwierdza sie wymarzniecia to bez szału
      Pszenżyto 550 z podwórka okolice łukowa lubelskie
    • Przez hazel
      Witam szanownych forumowiczów  W tym roku postanowiłem obsiać 6 ha pszenżytem. Po siewie wykonałem oprysk preparatem Glean 75wg na chwasty dwuliscienne lecz gdy byłem dziś na polu obejrzec uprawe zauważyłem że jest też trochę chwastów i do was kieruje tutaj pytanie jakim srodkiem wykoncać poprawkę na wiosne i czy jest wg sens robienia poprawki a jak tak to jaki srodek byscie zastosowali 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v