Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, Panowie mam maly dylemat, powiecmy ze dysponuje kwotą 80-90 tys. PLN i chce przeznaczyc je na ciagnik. Tylko czy lepiej kupic nowego Mtz'a 952 czy Fendt'a 308 z 96-97 roku ktory ma bynajmniej przepracowane 8000-9000 tys mtg? pewnie nie bylo by problemu bo wybral bym zachod no ale przeraza mnie ilosc mtg. ile jezeli silnik nie byl robiony to ile moze wytrzymac mtg w fendzie bo poprostu jego remont napewno niezle by szarpnol moja kieszen.

Opublikowano (edytowane)

A powiedz kolego ile masz zamiar pracować tym ciągnikiem? Jeżeli ma robić 200 - 300 godzin rocznie to nawet ciągnik z przebiegiem powyżej 7000 mtg będzie u ciebie pracował bezawaryjnie co najmniej kilka lat, pod warunkiem, że jest dobrze utrzymany. Te silniki wytrzymują bez zaglądania do nich bez problemu 15 tyś. mtg, pod warunkiem, że regularnie wymieniasz oleje, to samo dotyczy skrzyń biegów.

Z belarusami to nigdy nic nie wiadomo, niektóre działają bezawaryjnie kilka lat inne psują się od razu. Komfort i ergonomia też nie stoją na zbyt wysokim poziomie.

Ja bym skłaniał się ku używanej maszynie, ale wziąłbym pod uwagę też inne marki typu JD czy MF, a wybrałbym tego w najlepszym stanie. Za 90 tyś. można już kupić MF-a po 2000 roku w tej mocy i z mniejszym przebiegiem niż zakładasz. Nowszego zawsze będzie łatwiej sprzedać.

Edytowane przez MichalR
Opublikowano

bądź co bądź oby dwa mają twarde silniki i mtz też do tych 10 tyś pociągnie bynajmniej motor Fendt do 15 też na luzie powinien ciągnąć. Fendt to fendt komfort nie ma co ukrywac o wiele większy. Jeżeli masz pieniądze naturalnie bierz zielonego powinien chodzić bezawaryjnie jeszcze długo B) Ale zależy jak go użytkowali przedtem bo nie daj Boze coś klęknie i płacisz jak za zboże B) To jest ten ból fendta i innych zachodniaków. Ceny części

Opublikowano

@Ursusczesio - nie rozmieszaj mnie o "twardości" silnika mtz. Chłopie nie zdążysz go dotrzeć a bezie obsmarkany z każdej strony jak ja przy pyleniu topoli.

 

Różnica pomiedzy nowym MTZ'em od Łukaszenki a Fendtem jest moim skromnym zdaniem jezeli nie bardzo duża to chociaż duża.

 

Hmmm od czego by tu zacząć; mądrze wspomniałeś o komforcie- fakt siedzisko juz pod koniec lat 80'tych było grammera a w dodatku pneumatyczne. Ponadto kabina ma symerblockach- niby nic a jednak troche mniej telepie. Sterowanie podnosnikiem elektronicznie a nei mechanicznie jak w MTZ.

 

Spalanie jeżeli nie takie same to mniejsze, zwrotność to MTZ tylko może pomarzyć.

 

Dla mnei osobiście najbardziej Fendt podoba sie za tzw"cierpliwość". Sam osobiście mam takiego ponad 9 tys mth a smiga pieknie.

 

Obrazowo odnośnie tego porównania: to tak jakbyś porównywał nowego Fiata Punto z Używaną Hondą NSX. Niby starsza, ale wyprzedza obecne pokolenie rozwiązaniami.

Opublikowano

z tym obsmarkaniem to mnie rozbawiłeś dopiero się ogarnęłem. Jak ktos pierdoła to ma upier*** ciągnik. Nawet niech się spoci a nową uszczelke przykleisz na smar trzyma jak diabeł sołtysa. Nie ma prawa się spocić. A druga sprawa. Wsadź w fendta polski simering, po tygodniu roboty będzie uwalony jak 30 letni MTZ . Bo ja jeżdże ostatnio 30 kilometrów dalej po uszczelnienia gumowe gdy coś rozbieram i kupuje zachodnie 3 razy tyle kosztuje a kilka lat trzyma. Co do zywotności fendta nie mam żadnych wątpliwości bo często pracuje na starym favoricie 611 z turem 79 rok to po 11 tyś mth tarcz sprzeglowa do wymiany dopiero skrzynia raczej nie synchronizowana ale bądź co bądź 100 razy lżej biegi wchodzą niz w synchronizowanej z cięzkiego ursusa/zetora. Fendt jest królem można by powiedzieć i zawsze był do przodu w porównaniu z blokiem wschodnim. Ursusy zetory MTZ to bardzo w tyle za fendtem są były i będą.

Opublikowano

No niestety z tym obsmarkaniem to jak starsi powiadają- to wszystko przez ten czernobyl ;)

Wracajac na tory rozmowy- jeżeli faktycznei mam cos polecic to.....zdrowo rozsądkowo kolego @kefir przejedź sie ,sprawdź jeżeli masz taka mozliwość jedno i drugie a sam stwierdzisz to co ja... fendt naprawdę nawet używany wyperdza epokę MTZ'ów.

 

Jeszcze kilka słów na temat fendta- jakis czas miałem na swoim ranczo Ursusa 914, wiecej stał niz chodził ponieważ....nie awaria, nie zwrotność...w zagrodzie był Fendt- Do Ursusa nikt nikt sienie garnoł.

Opublikowano

Cena MTZ nie znaczy wcale o jakości ciągnika po prostu jest inny przelicznik walut... Wiadomo Fendt to Fendt ale silniki MMZ w Belarusach też nie są takie słabe... Ja na przykład wolał bym mieć u siebie na placu nowy ciągnik (jak jest taka możliwość) niż dziadka zmienić na kolejnego dziadka ale to jest moje zdanie ;) Może poczekaj jeszcze z rok uzbieraj kaski to kup sobie może jakiegoś nowego albo używanego zetora proxe... napewno używana będzie dużo młodsza z 2005 i w góre można sobie już coś wybrać a do nowego to wiadomo nowe to nowe i tyle.

Opublikowano (edytowane)

Ile ten ciągnik ma wogóle robic? Ktoś pisał ze jak bedzie robił 200-300 mth rocznie to stary Fendt bedzie chodził kilka lat bezawaryjnie. Na moje jeśli ma robić tylko tyle to chyba lepiej postawić na nowego, MTZ-ta. Jak ma chodzić na nie zadużym areale to i Belarus bedzie chodził latami, tylko znając mentalność wiekszości, to w starym Fendzie oleje i filtry zmieniane by były na czas "bo to zachodnie", a w Belarusie na ogół ludzie robią to jak sie przypomni, a potem, to narzekania, że cieknie. Jesli o nowyego Belarusa zadbasz tak jak o tego zachodniego to też sie odwdzięczy bezawaryjnością. No i warto wziąc pod uwage cene częsci. Sam znam taki przypadek z mojej okolicy. Koleś na 20ha kupił sobie JD z tych tzw. "lokomotyw" zabulił około 40 tyś i zadowolony. Radość trwała dwa lata, do póki nie przekroczył tych 11tys mth. Padła skrzynia, ciągnik stał prawie pół roku bo nie było na naprawe. Koszt naprawy wyniósl dokładnie tyle co za niego dał. A do Mtz-eta można kupić nową kompletną skrzynie za 4-5 tys Dlatego naprawde warto sie zastanowić czy jest sens kupowac taki ciągnik, którego nie jest się w stanie utrzymać.

Edytowane przez zbigi123
Opublikowano

Powiem tak przejedź się po placu nowym MTZ i używanym zadbanym ciągnikiem klasy zachodniej Fendt DF MF JD szybko zmienisz zdanie, trzy lata wstecz stałem przed takim samym wyborem na początku napaliłem się na nowego MTZ-eta ale po krótkiej jeździe zmieniłem zdanie wybrałem używkę MF z Francji 3 sezon i nie ma na co narzekać kto wie może gdybym chciał go teraz sprzedać nie wiele bym stracił.

Opublikowano

moim zdaniem jeśli masz 90 tysięcy i to nie jest w kredycie to lepiej wziąć 30 lub 40 tysięcy kredytu do tego i kupić sobie zetora nowego dobra maszyna i o wiele lepsza od mtz moim zdaniem

a jeśli miał bym wybierać miedzy nowym a starym i mając tyle kasy (ale nie kredytu ) wolał bym nowego tylko trzeba się liczyć ze na pewno kiedy kupisz mtz i będzie felerny to go już tak drogo nie sprzedasz boi duże straci od wyjazdu z salonu a fendt chociaż starszy na pewno tyle nie straci co ten mtz

Opublikowano (edytowane)

Mi się wydaje,że skoro kolegi nie stać na kupno nowego Fendta, to równoznacznie nie będzie go stać na pózniejsze naprawy 13 letniej bądz starszej zużytej maszyny. Jak by pieniądze miał to by nie zakładał tematu :rolleyes: Nawet Fendt nie jest wieczny, materiał się zużywa i wkońcu musi coś paść, inaczej by go rolnik w niemczech nigdy nie sprzedał, bo była by to głupota. Dlatego jak każdą inna starą maszyne sprzedaję się, bo koszty utrzymania zostaną zwielokrotnione przez naprawy i postoje. Niemiec sprzedaje starego Fendta by kupić nastepnego nowego - ponieważ go na to stać, jego przychody mu pozwalają na serwis i naprawy. Natomiast polskiego rolnika stać na wszystko nieważne jak starego grata kupi, a wszystko w imię wygody podczas pracy 200-300 mth rocznie. Tylko ile trzeba pracować np. Fendtem by zarobić na częśći do niego? 3000 mth rocznie czy więcej? Jak duże trzeba mieć gospodarstwo?

 

Jest także możliwość, że Fendt będzie pracował następne10 lat bez poważnych awarii, ale to znikome prawdopodobieństwo. W razie awarii to ile lat pracy w gospodasrtwie będziesz musiał poświecić na koszty naprawy? rok, dwa, trzy czy więcej.

 

Trzeba se policzyć najpierw na co mnie stać a potem kupować. Bo koszt naprawy nawet cieknącego MTZ to grosze, a wydatek 10 lub 20 tyś na naprawe Fendta to rok lub dwa zastoju w rozwoju gospodartswa.

 

Ciągnik to nie całe gospodarstwo, tylko maszyna do pracy, są napewno zawsze także inne ważniejsze inwestycje w gospodarstwie, które ułatwią codzienna pracę np. przy zwierzętach. Praca w polu to tylko sezon.

Edytowane przez Biebrzak
Opublikowano

Zgadzam się z kolegą wyżej @biebrzak... Po co kupować dziada za tą kase spokojnie kupisz zetora proxime i to 3-4 letni ciągnik a nie 10-15. A zetor też nie traci na cenie tak szybko ;)

Opublikowano

Dziękuje wszystkim za opinie i porady.

@Biebrzak- musze przyznac ze to co napisales to sa bardzo madre slowa, i teraz troche jakby innaczej mysle.

Co do ciagnika to sie jeszcze zastanowie i pomysle bo to niejest pilne, to sa plany na przyszlosc.

Jeszcze raz wielkie dzieki za pomoc.

Opublikowano

A ja krótko skomentuje- NOWY to NOWY.

 

Ps. Odnośnie wycieków z ruska itd itd, spójrz w moją galerię lub zapraszam do mnie. Mam go od nowości tj rok prod. 1997 (kupiony w 1998) i złego słowa o nim nie powiem. Jasne ma kilka wad, lecz za te pieniądze ciągnik marzenie ;).

Opublikowano (edytowane)

tak nowy to nowy a kto teraz kupuje łady :blink: Taty reklamują ale żadnej na drodze nie widziałem :lol:

 

8-9 tyś tyś mth to półmetek ale jak ktoś wspominał to może być raczej 18 tyś im ciągnik drozszy więcej bajerów (ułatwiających pracę) i dużej mocy tym więcej musiał robić ( w końcu po to ma bajery)

 

wybierając między mtz a fendtem wybierasz między nowym krzesłem a przesiedziałym fotelem :lol:

 

może zmień marki czemu akurat te przy używanych zostaw trochę na części :D

 

 

PS Sam mam fiata z 91 110 KM 15000 mth odpukać na razie oring zwolnicy przedniej osi -150 zł pompa hydr -1000 zł (drugi rok mam go)

znajomi

mf 3080 z turem 18000 mth 86 przedni most atak+koło -2000zł , skrzynia ok10000 tyś (3 rok)

valmet 805 z 84-86 r brak hamulców (nie robi ) wypadło zabezpieczenie i wałek z tarczy sprzęgla wylazł (zbiornik w środku) (4 rok)

deutz 5 cyl 90 km 81-82 (2 lata) wszystkie łożyska w skrzyni)

a i "swoje"

mtz 82 87 r wszystkie łożyska w skrzyni "słynny" wałek ataku -1000 zł

zetor 7211 remont kapitalny silnika -2000 tyś (u sąsiada miał remont przy 9000-10000 mth)

Edytowane przez sebe1033
Opublikowano

tak nowy to zawsze nowy ja tam mam MTZ82 z 1994r i też nie narzekam wymieniłem tylko końcówki wtryskiwaczy chodzi bez awaryjnie to masz pięć lat z głowy

Opublikowano

znajomy ojca kupil sobie nowy bo wlasnie nowy kombajn deutz-fahr 6040 i co, i klawisze mu sie na zgrzewach rozlecialy, jedyny plus wlasnie tego nowego to to ze szybko mu to usuna na gwarancjii, ale kiepsko sie mozna poczuc kupujac sprzet renomowanej firmy za niemale pieniadze i tyl kombajnu ci sie rozlatuje:)

Opublikowano

2 lata temu stałem przed takim samym dylematem: nowy MTZ czy używany Fendt. U mnie wybór był o tyle ciekawszy gdyż mam już jednego mtza od 17 lat. Ma przepracowane prawie 9tys mth, przyznaje że z hydrauliki olej się leje i nie sposób tego uszczelnić w oryginalnym rozdzielaczu, ale z silnika 0 wycieków, silnik nigdy nie myty i nie ma na nim kropli oleju. Zdecydowałem się na nowego MTZ i dzisiaj tego nie żałuję. Wiem że to co kupuje jest nowe i bedzie chodzić jak o to zadbam. Jak coś siądzie masz gwarancje, a po gawarancji naprawa to max kilka tys zł, podczas gdy w starym fendzie naprawa maże kosztować tyle co ten fendt. Naprawisz go i nadal masz stary ciągnik, i tylko czekaj co następne siądzie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez cemaxx
      Poszukuję ciągnik z funkcją WOM zależny i możliwością jego włączenia na postoju. Wykorzystuje obecnie takie dobrodziejstwo w c360. Zamierzam jednak odmłodzić nieco sprzęt i zakupić coś o połowę młodszego. Wiem że Zetor przynajmniej w kilku modelach taką opcję posiada. 
      Czy znacie ciągniki oferujące dokładnie taką samą funkcję? WOM zależny musi działać na postoju.
    • Przez Mateusz_105
      Witam stoję przed zakupem ciągnika używanego i mam na oku te New holland td5010 / td80 ,Kubota m6060, farmtrac 675 którego wybrać a może coś innego?
    • Przez Sid1996
      Witam forumowiczów.
      Przymierzam się do zakupu mini traktorka 4x4. Do czego ma mi być potrzebny? W chwili obecnej głównie do ciągnięcia przyczepki max 600 kilo. W późniejszym terminie mam planach używać go do odśnieżenia kawałka podwórka i drogi dojazdowej ok. 30m., uprawy ok. 20 arów lekkiej ziemi. I teraz do sedna, co wybrać? Nowy typu Yato 4×4 YT-85830, CRONA CR254, czy używany japoński (jaki i gdzie - polecani sprzedawcy)? Budżet do 30 tysięcy (im mniej, tym lepiej).
    • Przez Romek112
      Cześć wszystkim!
      Potrzebuję porady od doświadczonych w temacie kukurydzy. Do tej pory u mnie na gospodarstwie (80 ha) królowały głównie ziemniaki, ale w tym sezonie chcę spróbować sił z kukurydzą.
      Mój główny koń roboczy to Zetor 16245 (ok. 160 KM). Maszyna silna i ciężka, więc uciągu mu nie brakuje, ale zastanawiam się, co pod niego najlepiej dokupić, żeby przygotowanie pola pod kukurydzę szło sprawnie i z głową.
      Głównie myślę o agregacie:
      Co polecacie pod taki ciągnik i taki areał? Myślałem o jakimś kompaktorze 4 lub 5 metrów (np. Lemken, Bednar albo nasze polskie typu Agro-Masz). Czy 16245 da radę w 5 metrach na średniej ziemi, czy lepiej zostać przy 4 metrach i mieć zapas mocy?
      Czy lepiej iść w kompaktora, żeby zrobić „lustro”, czy zwykła talerzówka z dobrym wałem wystarczy pod kukurydzę?
      Może macie kogoś konkretnego do polecenia, kto zajmuje się tym tematem, jakaś firma na terenie podkarpackim?
      Druga sprawa to siewnik, celuję w 6 rzędów z podsiewaczem nawozu. Macie jakieś sprawdzone modele, które nie kosztują miliona, a robią dobrą robotę z tym Zetorem?
      Z góry dzięki za każdą podpowiedź! Pozdrawiam!
    • Przez Krzyszt0f
      Witam, ciągnik Massey Ferguson 7s155 jaką skrzynię wybrać dyna 6 czy dyna vt? Jak polecacie? Wiadomo że bezstopniowa wygodniejsza ale czy jest sens? Ciągnik będzie jako główny na gospodarstwo czyli orka uprawa obornik gnojowica prasa itp, najdalej pole jakie mam to 7 km od domu a tak to mniej więcej w okolicy 1/2km. Już byłem zdecydowany na dyna 6 (tym bardziej że obecny ciągnik mam na dyna 4) ale tak widzę że co raz więcej rolników bezstopniowe bierze i coś w nich musi być 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v