Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Pewna placówka chce kupować ode mnie mleko dla swoich podopiecznych. Problem w tym, że nie wiem jak to wszystko powinno wyglądać od strony formalnej. Czy potrzebna mi jest jakaś indywidualna kwota mleczna do sprzedaży i jakaś kontrola weterynarza czy spełniam warunki sanitarno-higieniczne? Tak na lewo nie mogę im sprzedawać, ponieważ nie będą mieli, z czego zapłacić i jeżeli by wyszła jakaś salmonella nie koniecznie od tego mleka to sanepid będzie ich trzepał skąd to mleko pochodzi itd. Dodam, że jestem młodym rolnikiem i nigdy nie sprzedawałem mleka do mleczarni ani tym podobnych.

Opublikowano

masz bydlo mleczne zarejestrowane i nie masz kwoty-musisz kare zaplacic tylko 100 euro.na szczescie miedzy arr i arimr nie ma zadnego wspolnego systemu informatycznego, jakbys dopiero teraz zglosil sie po kwote mleczna nie wiadomo czy nie narobisz sobie klopotow.ta placowka to firma czy cos innego bo to oni ci powinni wystawic rachunki ryczaltowe- chyba ze jestes na vat.jak bierzesz doplaty to cross-compilance wymaga i tak badan sanepid do dojenia i weterynaria na pewno cie kiedys odwiedzi, wiec mozesz zaryzykowac i sprzedawac bez kwoty bo pewnie nikt nie bedzie o to pytal.

Opublikowano

Też pierwszy raz słysze o jakiejś karze. Ta placówka to dom dla dzieci niepełnosprawnych i wystawią mi rachunek ryczałtowy. O kwotę od nich nikt nie pytał i sam nie wiem czy mogę sprzedawać im bez kwoty czy z kwotą. Bo co wtedy jeśliby ARR jakoś się dowiedziała że sprzedaje bez kwoty?

Opublikowano

to malo slyszeliscie.

arr skad ma sie dowiedziec -chyba ze sam na siebie doniesiesz.sprzedawaj i nie mart sie papierami, chyba ze masz pecha lub "zyczliwych" sasiadow.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v