Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
prometeusz

problem ze sprzedażą pszenicy

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
prometeusz    2

Witam wszystkich :rolleyes:

Sprzedałem pszenicę pośrednikowi, anons znalazłem w gazecie, transakcja przebiegła sprawnie ale do czasu, zacznę od początku

zadzwoniłem, zapytałem o cenę, pasowała mi, kupujacy zapytał o parametry, podałem mu, badali mi w laboratorium ale mnie przy tym nie było i wyniki otrzymałem tel, parametry mu pasowały

załadowaliśmy, zapłacili przelewem, i pojechał

na drugi dzień po transakcji zadzwonił do mnie, że pszenica mu nie odpowiada, ponieważ parametry mu nie pasują i chce tą pszenice oddać i mam mu zapłacić za transport albo oddać część pieniędzy, ja mu na to że nie mam pewności czy przywiezie moją pszenicę i pogoniłem go, jeszcze groził, że wysypie mi tą pszenicę na podwórku

moje pytanie, czy on w ogóle ma prawo po fakcie kupna wycofać się?

kierowca widział co ładujemy, pszenica ładna, resztę sprzedaję do okolicznego młyna ale trochę taniej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Lukaszjarm    4

ja bym mu powiedzial jak chce wysypac to prosze bardzo ja sobie pozbieram i sprzedam jeszcze raz a kasy bym nie oddal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78

Pogoń go, jeśli jesteś pewien co do parametrów pszenicy .Jeśli faktycznie coś przecwaniakowałeś to tez go pogoń. :D Przy takim handlu to on ryzykuje, powinien przyjechać wziąść próbe a tak to niewiadomo do kogo mieć pretensje. Ja też dogadałem się przez tel. podałem parametry uwzględniając że gęstość 74, a nie 76 a jak zawiozłem to wzieli dostawę po umówionej cenie, ale więcej nie chcieli bo słaba gęstość.Zapłacili tak jak się umawialiśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

karolek12    7

Powiedz mu jak koledzy pisza widziały gały co brały takich handlarzykow i dorobkiewiczow jest na peczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DarekD    56

Ty nie masz (jak napisałeś) potwierdzenia pisemnego ,że to co sprzedałeś ma takie parametry a nie inne ,ale i on nie udowodni tak szybko ,że ma próbkę z twojej partii materiału . Czy ma prawo się wycofać? Załóżmy ,że pieniądze uzyskane ze sprzedaży pszenicy przeznaczyłeś na zakup innych rzeczy ,przecież logicznie myśląc nie Będziesz czekał nie wiadomo jak długo z ich wydaniem . Można zwrócić zakupiony towar ,jeśli sprzedający wiedział o istotnej jego wadzie i przed sprzedażą nie poinformował kupującego o tym fakcie . Więc jeśli by się uparł i postawił w sądzie świadka ( kierowcę ) będącego przy załadunku i dalszej drodze aż do pobrania próbki z tego ładunku mógłbyś mieć trochę ciągania.Z drugiej strony jeśli zleciłeś badanie to gdzieś pewnie jest jego wynik z Twoimi danymi i wtedy Ty jesteś górą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
prometeusz    2

ale tak z drugiej strony to kto komu udowodni co przez tel mówił, on teraz mówi że za taką to by mi dał o 100 zł mniej a przedtem mówił że dałby 50 mniej, chyba chce mnie zrobic w konia, byłem w młynie u nas i pszenicę wezmą bez niczego więc jest ok

poza tym skąd ja mam wiedzieć co on miałby mi przywieźć, może jakieś zapleśniałe, a moją juz gdzieś opchnął

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lukasx21    125

jak masz kase na koncie to nie ma się czym przejmować wg mnie,(chociaż lepiej jakbyś kase dostał do ręki) ryzyko stoi po stronie kupującego i tyle. Gorzej by było gdyby ci jeszcze nie zapłacił, wtedy mógłby być problem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamj24    8

Sprawa nie jest taka oczywista, kto ma rację oceni sąd na podstawie zebranych dowodów, zeznań świadków, np kierowcy i laboratorium, które robiło badanie, badania innego twojego zboża itp. Kupujący zeznaje, że został oszukany gdyż podałeś mu nieprawdziwe dane o parametrach, to że nie sprawdził sam przy zakupie działa na jego niekorzyść. Jeżeli masz jeszcze to zboże to możliwe jest zrobienie badań i jeśli parametry są faktycznie takie jak wyszły kupującemu to ma podstawy uważać, że został oszukany. Jeśli towar nie spełnia określonych parametrów czyli jest niepełnowartościowy, to kupujący może powołać się na rękojmie sprzedawcy. Tak jak każdy ma prawo oddać zepsuty telewizor czy buty tak on ma prawo zwrotu złego zboża. Sprawa nie jest taka oczywista jak piszą poprzednicy, że możesz spać spokojnie. Ja na twoim miejscu z wydawaniem kasy bym poczekał, czy kupujący nie odda sprawy do sądu.

A tak na marginesie jestem przeciwnikiem każdego, rodzaju oszukaństwa zarówno ze strony rolników czy też kupujących. Przez takie postępowanie zaufanie w handlu spadło do 0. Myślę, że dobrze wiesz jakie zboże namłóciłeś paszowe czy konsumpcyjne i jakie mu sprzedałeś. Jak sobie odpowiesz na to pytanie to powinieneś wiedzieć jak należy postąpić .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmermf    78
Napisano (edytowany)

Jak handluje z dalgetą, to najpierw przysyłają kontrakt w którym jest zawarte ilośc i parametry min. jakie ma spełnić moje zboże. Podpisując kontrakt, jeśli wyjdzie coś nie tak z parametrami to zboże może wrócić i musze pokryć koszty transportu. W przypadku braku kontraktu to kupujący się nie zabezpieczy że chautury jakiej nie załaduję. Z kolei jak podpisze kontrakt, to mam zabezpieczoną cene, ale że firma jest duża to może wydymać rolnika w przypadku dużego spadku ceny(czyli traci firma a odebrać musi w ciągu np14 dni)w prosty sposób. Odbiera towar , potem tel. że nie trzyma parametrów i albo cena do dołu ,albo zwrot i rolnik buli koszty. Kij zawsze ma dwa końce.

Edytowano przez farmermf

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikita_Bennet    100
Napisano (edytowany)

Witam wszystkich :rolleyes:

Sprzedałem pszenicę pośrednikowi, anons znalazłem w gazecie, transakcja przebiegła sprawnie ale do czasu, zacznę od początku

zadzwoniłem, zapytałem o cenę, pasowała mi, kupujacy zapytał o parametry, podałem mu, badali mi w laboratorium ale mnie przy tym nie było i wyniki otrzymałem tel, parametry mu pasowały

załadowaliśmy, zapłacili przelewem, i pojechał

na drugi dzień po transakcji zadzwonił do mnie, że pszenica mu nie odpowiada, ponieważ parametry mu nie pasują i chce tą pszenice oddać i mam mu zapłacić za transport albo oddać część pieniędzy, ja mu na to że nie mam pewności czy przywiezie moją pszenicę i pogoniłem go, jeszcze groził, że wysypie mi tą pszenicę na podwórku

moje pytanie, czy on w ogóle ma prawo po fakcie kupna wycofać się?

kierowca widział co ładujemy, pszenica ładna, resztę sprzedaję do okolicznego młyna ale trochę taniej

 

 

 

podaj dane tego kupującego w tym poście abyśmy na niego uważali.

Wyznaję zasadę taką jak ludzie którzy mi wystawiają faktury czyli widziały gały co brały (na fakturach jest dopisek że towar odebrałem zgodnie z zamówieniem, sprawny itp). A gość niech spada.

W efekcie - towar dotknięty -> załadowany i kasa w ręku i niech spada.

Mi jakoś odbiór faktury oznacza że mogę spadać na drzewo jak towar jest lipny.

Edytowano przez Nikita_Bennet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

×