Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano
6 minut temu, 12Pafnucy napisał(a):

...zimno, cimno, śnig pada...echch...

IMG_20250202_175117.jpg

No patrz. 🤔

Byłem dzisiaj w Łukowie i okolicach i było widno.🤭

Opublikowano (edytowane)
18 minut temu, 12Pafnucy napisał(a):

...zimno, cimno, śnig pada...echch...

IMG_20250202_175117.jpg

A u mnie słonce świeciło a teraz bez chmurne niebo też i ksieżyc widać.Zobaczymy co te wróżby warte za jakiś czas.

20250202_181247.jpg

Edytowane przez Strongman
Opublikowano
26 minut temu, konteno napisał(a):

byłem u lekarza u której leczył się ojciec, dała namiary na psychoterapeutów ale nie mam czasu na to bo trzeba pracować i odpocząć najlepiej robiąc to co się chce i lubi 

Kurde dlaczego nie jebniesz obecnej roboty i nie zaczniesz robić tego co lubisz? 

Opublikowano
1 minutę temu, Buszmen11 napisał(a):

Kurde dlaczego nie jebniesz obecnej roboty i nie zaczniesz robić tego co lubisz? 

Wiesz jakie to koszty? Też nie jestem pasjonatem pracy na etacie, nie cieszy mnie ona zbytnio, owszem, daje pieniądze ale nie jest to jakieś spełnienie marzeń. A zająć się tym co lubię typowo zarobkowo to też nie ma sensu i człowiek by się tylko nerwicy nabawił. 

Pępkowe, 10 sztuk. 

Opublikowano
malaczarna napisał:

4 godziny temu, wojtal24 napisał(a):

toć z tym JD żartowałem ale widzę że masz takie same podejście do "durnostojek" jak moja żona 👍👍👍

Mój mąż zadowolony ze ja nie latam po sklepach

to nie o to chodzić żeby czasami nie pochodzić po galerii wypić jakąś kawkę na mieście trzeba czasami wyjść do ludzi

Opublikowano
Godzinę temu, Chłoporobotnik napisał(a):

A to zostawiam tym co się na tym znają. 

nie tyle tym co się znają tylko tym którzy chcą się aż tak bardzo poświęcać aby poruchać 

Opublikowano
Teraz, konteno napisał(a):

aby poruchać 

U mnie by i tak tego nie miała. 

Ale jak ktoś się lubi poświęcać to jego sprawa. Ja tam wolę poleżeć albo coś porobić. Muszę policzyć ile nowemu klientowi za obróbkę wiosną wziąć.

Opublikowano
9 minut temu, Tomasz0611 napisał(a):

Mój motocykl mi się podoba i na razie nie zamierzam go złomować ;) 

Chyba bardziej właściciel się uszkodził niż motocykl. A w takim przypadku opłaca się naprawiać czy to raczej wtedy na części już idzie?

Opublikowano
Teraz, Krzysztof81 napisał(a):

A w takim przypadku opłaca się naprawiać czy to raczej wtedy na części już idzie?

jak tylko plastiki i niezbyt kosztowne elementy to można lepić , ramy to chyba nie pognie ale widelec może już nie taki jak przed 

13 minut temu, Krzysztof81 napisał(a):

@12Pafnucy @Tomasz0611 umiecie robić takie sztuczki?

https://www.sadistic.pl/t/605044

kolega z technikum kiedyś na crossie tak próbował , miał sende 50 a pózniej ktma 125

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, Krzysztof81 napisał(a):

Chyba bardziej właściciel się uszkodził niż motocykl. A w takim przypadku opłaca się naprawiać czy to raczej wtedy na części już idzie?

Zależy co się dokładnie wydarzyło. Pokrywy czy owiewki dostaniesz u chińczyka do tych bardziej znanych modeli, gorzej jak zawieszenie czy rama. Wszystko zależy ile wart był ten motocykl, jak do 10.000 to pewnie nie warto dłubać, pewnie lepiej sprzedać to co zostało po wypadku i szukać czegoś nowego. Ogólnie części do motocykli są sporo droższe niż te samochodowe, głupie uszczelki itp są sporo droższe ...

1 minutę temu, konteno napisał(a):

jak tylko plastiki i niezbyt kosztowne elementy to można lepić , ramy to chyba nie pognie ale widelec może już nie taki jak przed 

Widelec to nie problem, drożej lub taniej ale zrobisz ... Na spawaną czy prostowaną ramę bym nie wsiadl ...

Edytowane przez Tomasz0611
Opublikowano
41 minut temu, Buszmen11 napisał(a):

Inna firma na początek.

to czasem cofanie się w rozwoju bo na dużo mniej męczących warunkach będzie pewnie mniej na wypłate choć i teraz ocieram sie o najniższa krajową a trzeba od nowa sie czegoś uczyć by się wdrożyć 

47 minut temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Wiesz jakie to koszty? Też nie jestem pasjonatem pracy na etacie, nie cieszy mnie ona zbytnio, owszem, daje pieniądze ale nie jest to jakieś spełnienie marzeń. A zająć się tym co lubię typowo zarobkowo to też nie ma sensu i człowiek by się tylko nerwicy nabawił. 

ile większa to skala musiałaby być byś wyszedł na tyle ile masz z etatu

52 minuty temu, Buszmen11 napisał(a):

Kurde dlaczego nie jebniesz obecnej roboty i nie zaczniesz robić tego co lubisz? 

na zus nie wiem czy zarobie a gdzie jeszcze od kogoś brać sprzęt , sąsiady dekarze ,mają zarejestrowane działalności i tanio nie jest u nich a czekać w hvj trzeba

najlepiej na krusie robiąc fuchy na czarno i kombinując w międzyczasie z RMG ale to też już pewnie ten program teżpoza moim zasięgiem 

Opublikowano
1 minutę temu, konteno napisał(a):

ile większa to skala musiałaby być byś wyszedł na tyle ile masz z etatu

Po pierwsze - siły i dnia braknie aby w takiej skali to ogarnąć.

Po drugie - brzydzę się dzierżawami i kupnem ziemi. 

Po trzecie - ani zaplecza do większej hodowli ani zaawansowanego sprzętu. 

Po czwarte - klient, klient... A w takiej skali to jeszcze od razu przyplączą się biurokraci... 

Opublikowano
Teraz, konteno napisał(a):

dokupowanie płodów też odpada ? tym bardziej za usługi i zamiast %?

Absolutnie. Tylko to co samemu uprawione. Od prawie 5 lat nie dokupiłem grama ziarka (prócz do siewu), wcześniej kupowałem trochę kukurydzy. O reszcie nie wspomnę. To jest tylko bogacenie większego, potencjalnego konkurenta i wroga.

  • Haha 1
Opublikowano
3 minuty temu, konteno napisał(a):

dokupowanie płodów też odpada ? tym bardziej za usługi i zamiast %?

Daj Piotrowi odpocząć. Pujdzie na etat to choć posiedzi na wózku. A w domu to ciągle coś robi. 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v