Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, Qwazi napisał(a):

co się nie zgadza z nauką? 

Że mniejszy ma niższe koszty. 

Dodam że chodzi mi o  wyprodukowanie 1 litra mleka ...tak w skrócie...

 

Edytowane przez 12Pafnucy
  • Like 1
Opublikowano
2 minuty temu, 12Pafnucy napisał(a):

Ciekawa teoria.

Całkiem odwrotna do ....nauki...

Z jaką...

A wiem...

Nie ...taki bez.

to sama prawda nie zadna teoria , gdybyś bie byl ignorantem to bys to wiedzial ....niestety ty nie masz zielonego pojecia o hodowli krow mlecznych .

  • Haha 1
Opublikowano
8 minut temu, Qwazi napisał(a):

Nie mam 20 krów i jakoś zipię. Skąd wogóle wzięłaś tą liczbę graniczną🤔. Małe hodowle mają zwykle niższe koszty niż duże i są przez to odporniejsze. Żeby je wykończyć trzeba zmienić ogólną sytuację. Dopiero jak nie będzie można wyżyć z tych 20 krów, to się takie obory zaczną likwidować. Ale wtedy też spadnie opłacalność tych dużych, które, aby utrzymać poziom będą musiały zwiększyć pogłowie. A jak duży zwiększy pogłowie, to się automatycznie przełoży na ogólne zwiększenie produkcji, bo duży, za przyczyną swoich kosztów, musi nadrobić wydajnością. Jak nie będzie miał wydajności, to go koszty pożrą

Stwierdziłam że max 20 krów to orientacyjna moja liczba. Pisząc nie miałam zbytnio nic na myśli za dużo. Tylko wzięłam pod uwagę wydajność człowieka. 

Poza tym to co napisałeś zgadza się z tym co każdy wie poniekąd myśląc o kosztach hodowli. Wiadomo że czym więcej głów do wykarmienia tym większe pieniądze trzeba szykować aby je wykarmić. Tylko że w tym momencie musimy także wziąć pod uwagę żywienie czy będzie się rolnikowi opłacać żywic je w takim samym systemie jak do tej pory czy będzie już mniejsza dbałość o szczegóły. Czyli mniej treściwie i mniej dawanie mleka. Więc czym prędzej czy później wszystko będzie pod znakiem zapytania. 

  • Haha 1
Opublikowano
Teraz, Qwazi napisał(a):

U mojego brata kiedyś było 15 gospodarstw i w każdym bydło. Jak za gówniarza ganialiśmy krowy na łąki i braliśmy z całej wsi, to było razem od 25 do 30 krów. Teraz brat został sam i sam ma 250 szt bydła, w tym 130 krów 

 

A co się nie zgadza z nauką? 

We wsi krów było pewnie z 500 w najlepszych latach, teraz nie ma 50. W sąsiedniej wsi zostały u jednego - dwie sztuki. 

Opublikowano
3 minuty temu, Qwazi napisał(a):

U mojego brata kiedyś było 15 gospodarstw i w każdym bydło. Jak za gówniarza ganialiśmy krowy na łąki i braliśmy z całej wsi, to było razem od 25 do 30 krów. Teraz brat został sam i sam ma 250 szt bydła, w tym 130 krów 

 

A co się nie zgadza z nauką? 

U nas w tych 4 gospo jest może ze 160 dojnych. 

Opublikowano
29 minut temu, Bogdan_ja napisał(a):

ty belkoczesz bez sensu i skladu i widac ze  nie masz podstawowej wiedzy ...jestes glupia jak but 🤣

8 minut temu, Bogdan_ja napisał(a):

to sama prawda nie zadna teoria , gdybyś bie byl ignorantem to bys to wiedzial ....niestety ty nie masz zielonego pojecia o hodowli krow mlecznych .

 

Czy ważne jest czy ktoś hoduje mleczne krowy. Wystarczy mieć jakiekolwiek pojęcie o prowadzeniu hodowli czy pojęcie w biznesie aby posiadać jakąś wiedzą. A ty tylko na jednym bazujesz więc sorry ale tu nie tylko są tacy jak ty 🤣

Opublikowano (edytowane)
12 minut temu, 12Pafnucy napisał(a):

Że mniejszy ma niższe koszty. 

Dodam że chodzi mi o  wyprodukowanie 1 litra mleka ...tak w skrócie...

 

No to mi to uargumentuj i przekonaj, bo twierdzę, że ma niższe 

Edytowane przez Qwazi
Opublikowano (edytowane)

ty belkoczesz glupoty z deeee wyjete bo nie masz pojecia co piszesz...jestes glupia jak but i temu tak belkoczesz 🤣

1 minutę temu, Qwazi napisał(a):

No to mi to uargumentuj i przekonaj, twierdzę, że ma niższe 

co bedziesz glupiemu tlumaczyl jak on nie ma zielonego pojecia co plecie 🤪

Edytowane przez Bogdan_ja
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Bogdan  masz swoją wiedzę ja mam swoją Pafnucy swoją. Każdy na czymś bazuje wypowiadając się.  Przeciwieństwie co do ciebie ja nikogo nie obrażam. 

 

Edytowane przez Bezduszna
Opublikowano (edytowane)

Ja nawet nie zamierzam na ten temat z tobą rozmawiać. Bogdan kulturę masz bardzo nisko i tylko świadczy o tym że sam się osmieszasz w swoich wypowiedziach do ludzi w niektórych tematach. Cóż tak bywa z ludźmi którzy mają większe ego niż rozum. 

Edytowane przez Bezduszna
Opublikowano

u mnie na wsi do lat 90-tych, dopóki istniała zlewnia mleka, z naszej wsi woziło dwóch wozaków pełne wozy, po około 100 baniek ze 140 numerów domów, czyli dziennie jakieś 3500 litrów z jednej wsi

co do krów - nie było większych gospodarstw niż 10szt mlecznych plus opasy i jałówki, bo u nas gospodarstwa małe, ojciec miał w tym czasie 15 ha i to już było sporo, średnia na wsi wynosiła coś koło 6ha, trzymaliśmy do 10szt mlecznych

z mlekiem bywało różnie, ale zazwyczaj jakaś kasa z tego była i prawie u każdego w oborze stały minimum dwie krowy

dziś na wsi został jeden, ma coś koło 30szt mlecznych, poza tym krowy nie uświadczy u ojca na wsi

czy produkuje więcej, niż te około  100szt w latach 80-tych ? śmiem wątpić, a mleka od niego też nikt nie chce kupić, u mnie na wsi jak jeszcze było trzech takich hodowców, to jeden z połowę mleka sprzedawał na kanki, bo było bardzo dobrej jakości, dwóch pozostałych klientów nie miało, teraz został jeden, ma ze 40 ogonów do dojenia

 

  • Like 1
Opublikowano
5 minut temu, Qwazi napisał(a):

No to mi to uargumentuj i przekonaj, bo twierdzę, że ma niższe 

Taniej zakup pasz, bardziej wykorzystane maszyny, łatwiej dostać lepszą cenę od mleczarni za ilość....tak z grubsza.

...a jeśli się mylę...to czemu tak wszędzie coraz większe stada się tworzą?

No oczywiście jeśli na kto przy tym m robić....bo wiem że wielu likwiduje też ..

No tak to widzę...

 

 

Opublikowano
8 minut temu, Qwazi napisał(a):

No to mi to uargumentuj i przekonaj, bo twierdzę, że ma niższe 

są oficjalne badana UE, że mniejsze gospodarstwa lepiej zarządzają zasobami, mają mniejsze koszty jednostkowe, nie uwzględniając pracy własnej i lepsze jakościowo produkty, ale jakoś dziwnym trafem szeroko się o tym nie mówi, bo duże gospodarstwa są lepszymi klientami dla producentów maszyn, środków chemicznych i nawozów, ponieważ statystycznie na jeden hektar zużywają ich więcej

1 minutę temu, 12Pafnucy napisał(a):

Taniej zakup pasz, bardziej wykorzystane maszyny, łatwiej dostać lepszą cenę od mleczarni za ilość....tak z grubsza.

...a jeśli się mylę...to czemu tak wszędzie coraz większe stada się tworzą?

No oczywiście jeśli na kto przy tym m robić....bo wiem że wielu likwiduje też ..

No tak to widzę...

 

 

tworzą się coraz większe stada, bo to jest sposób na ucieczkę, aby wogóle z tego wyżyć, jednostkowa marża jest coraz mniejsza, więc ucieka się w ilość, co z kolei powoduje często niepotrzebne koszty, jak upadki, choroby, wybrakowane krowy itp, na przykład z powodu braku czasu lub słabej jego organizacji, braku ludzi itp

  • Like 2
Opublikowano
2 minuty temu, jahooo napisał(a):

u mnie na wsi do lat 90-tych, dopóki istniała zlewnia mleka, z naszej wsi woziło dwóch wozaków pełne wozy, po około 100 baniek ze 140 numerów domów, czyli dziennie jakieś 3500 litrów z jednej wsi

co do krów - nie było większych gospodarstw niż 10szt mlecznych plus opasy i jałówki, bo u nas gospodarstwa małe, ojciec miał w tym czasie 15 ha i to już było sporo, średnia na wsi wynosiła coś koło 6ha, trzymaliśmy do 10szt mlecznych

z mlekiem bywało różnie, ale zazwyczaj jakaś kasa z tego była i prawie u każdego w oborze stały minimum dwie krowy

dziś na wsi został jeden, ma coś koło 30szt mlecznych, poza tym krowy nie uświadczy u ojca na wsi

czy produkuje więcej, niż te około  100szt w latach 80-tych ? śmiem wątpić, a mleka od niego też nikt nie chce kupić, u mnie na wsi jak jeszcze było trzech takich hodowców, to jeden z połowę mleka sprzedawał na kanki, bo było bardzo dobrej jakości, dwóch pozostałych klientów nie miało, teraz został jeden, ma ze 40 ogonów do dojenia

 

Znajomy pracował w zakładach, żona chowała dwie krowy. To był koniec lat 80 i lata 90. Nieraz żona za mleko od tych dwóch krów dostała więcej pieniędzy z mleczarni niż on zarobił na etacie. Pola mieli niedużo, coś koło 2ha.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, 12Pafnucy napisał(a):

Taniej zakup pasz, bardziej wykorzystane maszyny, łatwiej dostać lepszą cenę od mleczarni za ilość....tak z grubsza.

...a jeśli się mylę...to czemu tak wszędzie coraz większe stada się tworzą?

No oczywiście jeśli na kto przy tym m robić....bo wiem że wielu likwiduje też ..

No tak to widzę...

 

 

Tak tylko czym większe gospodarstwo tym większe wydatki jeśli nie ma rąk do pracy trzeba zatrudnić ludzi. Więc chcąc nie chcąc większe gospodarstwa mają większe wydatki. Mniejsze są w stanie same o siebie zadbać lub rodzinna dopomoże w większości przypadkach. 

Przy większych bywa z tym różnie 

Edytowane przez Bezduszna
Opublikowano
4 minuty temu, Bezduszna napisał(a):

Ja nawet nie zamierzam na ten temat z tobą rozmawiać. Bogdan kulturę masz bardzo nisko i tylko świadczy o tym że sam się osmieszasz w swoich wypowiedziach do ludzi w niektórych tematach. Cóż tak bywa z ludźmi którzy mają większe ego niż rozum. 

ty zebys miała rozum to bys nie belkotala tych glupot ...jakim trzeba byc glabem zeby nie miec zielonego pojecia w temacie a pisac glupoty i robic z siebie durnia ...gdzie ta kultura i szacunek do siebie ...toc to dno tak sie osmieszac ...ty nie masz zielonego pojecia o mleczarstwie i rolnictwie . 

  • Like 2
Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, jahooo napisał(a):

są oficjalne badana UE, że mniejsze gospodarstwa lepiej zarządzają zasobami, mają mniejsze koszty jednostkowe, nie uwzględniając pracy własnej i lepsze jakościowo produkty, ale jakoś dziwnym trafem szeroko się o tym nie mówi, bo duże gospodarstwa są lepszymi klientami dla producentów maszyn, środków chemicznych i nawozów, ponieważ statystycznie na jeden hektar zużywają ich więcej

tworzą się coraz większe stada, bo to jest sposób na ucieczkę, aby wogóle z tego wyżyć, jednostkowa marża jest coraz mniejsza, więc ucieka się w ilość, co z kolei powoduje często niepotrzebne koszty, jak upadki, choroby, wybrakowane krowy itp, na przykład z powodu braku czasu lub słabej jego organizacji, braku ludzi itp

Czyli to ślepa uliczka?

No jednak mimo wszystko teraz mus więcej niż te 30 lat temu.

Np z trzech krów nie da się wyżyć...

To ile teraz jest mało?...ale tak żeby było akurat..

Edytowane przez 12Pafnucy
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v