Skocz do zawartości

Pogoda rolnicza 2025 i inne luźne wątki


Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano
Teraz, Sylwekx25 napisał(a):

Obornik i fekalia to jednak co innego... Pamiętasz z 15 lat temu jaka afera była jak ludzie się ogórkami nawożonymi szambem potruli? albo ostatnie przypadki cholery w kraju, kto wie czy co właśnie nie z takiego "nawożenia"...

Trochę stanę w obronę gówna, bo osady z oczyszczalni to jednak nie same odchody, ale wszelka chemia która ląduje do odpływu. Nawożenie ludzkimi odchodami to największy problem może być jedynie z roznoszeniem specyficznych pasożytów. 

  • Like 1
Opublikowano
10 minut temu, Qwazi napisał(a):

@malaczarna @Bezduszna jak to jest🤔👇

 

 

To jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! To będzie się nazywać kobieta, bo z mężczyzny została wzięta.

Wprost powiedziawszy że nie mogą być takie same osoby odmiennej płci nawet jeśli powstały od tego samego stwórcy. 

Musimy się różnić czymś aby mężczyźni mieli o czym i z kim porozmawiać 

Opublikowano
2 minuty temu, Qwazi napisał(a):

A osad z oczyszczalni ścieków, tak chętnie wywożony na pola?

U nas dostawałeś go pod warunkiem, że nie idzie pod warzywa i zboża konsumpcyjne. Sam zresztą to kilka razy stosowałem i pod truskawki czy warzywa nigdy nie dawałem.

Opublikowano
Qwazi napisał:

2 minuty temu, Sylwekx25 napisał(a):

Obornik i fekalia to jednak co innego... Pamiętasz z 15 lat temu jaka afera była jak ludzie się ogórkami nawożonymi szambem potruli? albo ostatnie przypadki cholery w kraju, kto wie czy co właśnie nie z takiego "nawożenia"...

Z tego co zrozumiałem, to Piotr nie nawozi zawartością szamba komunalnego

Teraz, Tomasz0611 napisał(a):

Chodzi o choroby Piotruś ... Zwierzęta nie przenoszą wszystkich ludzkich chorób i w drugą stronę ...

A osad z oczyszczalni ścieków, tak chętnie wywożony na pola?

Opublikowano
2 minuty temu, Qwazi napisał(a):

A osad z oczyszczalni ścieków, tak chętnie wywożony na pola?

Bo tani(czasami) i dobrze działa, a czy powinien być używany do produkcji żywności bezpośrednio spożywanej przez ludzi? Raczej nie.  

  • Like 1
Opublikowano
Teraz, Sylwekx25 napisał(a):

Czyli jak dobrze rozumiem transportuje na miejsce w swoim jelicie grubym i roztrząsa za pomocą ujścia przewodu pokarmowego?😳 to chyba jeszcze gorzyj...

Nie. Idzie do kanału do którego leci też odpływ gnojówki z obornika. 

Opublikowano
49 minut temu, marulekk napisał(a):

Pod warunkiem że masz kabinę, szczelną kabinę i klimę i w miarę szeroki wydajny kombajn to tak 

Jak byś pojeździł bez kabiny w kurzu to odechciało by ci się 

Czy ja wiem 🤔 ojciec od 93 bez kabiny kosi

Siema pogodnie noc od czwartku nie padało to może by dzisiaj pszenżyto skosił🤔 chociaż wczoraj o 14 jeszcze miękkie pod zębem było burze na noc mówią 

Opublikowano
2 minuty temu, Leszy napisał(a):

Trochę stanę w obronę gówna, bo osady z oczyszczalni to jednak nie same odchody, ale wszelka chemia która ląduje do odpływu. Nawożenie ludzkimi odchodami to największy problem może być jedynie z roznoszeniem specyficznych pasożytów. 

A względy estetyczne, żeby nie powiedzieć humanitarne? 

Nie no kurła, żeby jeszcze polemizować z czymś takim

Ciekawe, czy te baby co kupują Piotrusiową organiczną żywność po 23 zł kilo mają o tym pojęcie😂

Opublikowano
Teraz, Kowalsky30 napisał(a):

Ciekawe, czy te baby co kupują Piotrusiową organiczną żywność po 23 zł kilo mają o tym pojęcie😂

Ty naprawdę sądzisz, że nikt o tym nie wie? Jeszcze 5-10 lat temu to było tak powszechne jak miotła zbożowa na polach... Beczkowozy, beczki na wozach i wszyscy wozili...

Opublikowano
Leszy napisał:

Teraz, Sylwekx25 napisał(a):

Obornik i fekalia to jednak co innego... Pamiętasz z 15 lat temu jaka afera była jak ludzie się ogórkami nawożonymi szambem potruli? albo ostatnie przypadki cholery w kraju, kto wie czy co właśnie nie z takiego "nawożenia"...

Trochę stanę w obronę gówna, bo osady z oczyszczalni to jednak nie same odchody, ale wszelka chemia która ląduje do odpływu. Nawożenie ludzkimi odchodami to największy problem może być jedynie z roznoszeniem specyficznych pasożytów. 

I chorób...

Opublikowano
1 minutę temu, Chłoporobotnik napisał(a):

A co Ty mi możesz zaoferować? Usług nie potrzebuję, Twoich produktów nie jadam. 

Może byś się hipotetycznie skusił na materiał siewny? 

Opublikowano
2 minuty temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Ty naprawdę sądzisz, że nikt o tym nie wie? Jeszcze 5-10 lat temu to było tak powszechne jak miotła zbożowa na polach... Beczkowozy, beczki na wozach i wszyscy wozili...

Aaa, to już wiem co wam tam w tej Polsce A mózgi zlasowało.

Opublikowano
5 minut temu, PAN88 napisał(a):

Czy ja wiem 🤔 ojciec od 93 bez kabiny kosi

Siema pogodnie noc od czwartku nie padało to może by dzisiaj pszenżyto skosił🤔 chociaż wczoraj o 14 jeszcze miękkie pod zębem było burze na noc mówią 

Mi to zaczyna już przeszkadzac, chyba się starzeje albo z lenistwa szukam wymówki 

Opublikowano
6 minut temu, Sylwekx25 napisał(a):

Czyli jak dobrze rozumiem transportuje na miejsce w swoim jelicie grubym i roztrząsa za pomocą ujścia przewodu pokarmowego?😳 to chyba jeszcze gorzyj...

Oddzielne zbiorniki ma...przynajmniej tak to zrozumiałem 

 

7 minut temu, Tomasz0611 napisał(a):

U nas dostawałeś go pod warunkiem, że nie idzie pod warzywa i zboża konsumpcyjne. Sam zresztą to kilka razy stosowałem i pod truskawki czy warzywa nigdy nie dawałem.

Wożą to i nas na potęgę. Nikt nie wnika pod co. Dostają jakiś kwit, że może to być stosowane jako nawóz organiczny, bez wyszczególniania pod jakie uprawy. Zgadzam się z @Leszy

Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, Qwazi napisał(a):

Wożą to i nas na potęgę. Nikt nie wnika pod co. Dostają jakiś kwit, że może to być stosowane jako nawóz organiczny, bez wyszczególniania pod jakie uprawy. 

Ja tego już ładnych parę lat nie stosuję, ale wtedy był kwit że nie będzie to stosowane pod uprawy przeznaczone do bezpośredniej konsumpcji przez ludzi. Tylko pod uprawy paszowe.

Edytowane przez Tomasz0611
Opublikowano
2 minuty temu, Chłoporobotnik napisał(a):

Mam sąsiada z twoich stron - jemu dopiero mózg zlasowało. Zresztą wiele się od ciebie nie różni, tyle tylko, że nie jest kapusiem.

No jak się najadł tego co wy jecie na fekaliach to się nie dziwię.

Opublikowano
29 minut temu, Chłoporobotnik napisał(a):

A jak. Podstawa chleb, ziemniaki. Do tego jakiś kiszony ogórek albo korniszon, kapustę pod wszelką postacią lubię. Jakąś fasolę ewentualnie. Do chleba to kiełbasa z uszatego albo indyka, wędzone filety, szynkowar. Dziś na przykład na obiad gulasz z kaczki z ziemniakami i czerwone buraczki.

Tak zapytam kebaba kiedyś jadłeś? 🤔

A co do tego syfu z oczyszczalni. Dają normalnie pod ziemniaki pod kukurydzę na ziarno wiem bo widziałem hałdy wysypane a teraz rośnie co by nie powiedział piękne ziemniaki i kuku

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v