Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Przed chwilą, slawek74 napisał:

coraz więcej słychać że wątroba nie wytrzymuje ...%%%% tanie alko piwo i nie tylko xbiera żniwo... też dzisiaj o jednym zgonie z tego powodu słyszałem...

Tu to nie od % on miał swój biznes poza gospodarstwem. Ciągle albo w John Deere albo a aucie. Choć czasami na imprezie zdarzyło mi się z nim po kieliszku wypić. 

Opublikowano
2 minuty temu, 6465 napisał:

Tu to nie od % on miał swój biznes poza gospodarstwem. Ciągle albo w John Deere albo a aucie. Choć czasami na imprezie zdarzyło mi się z nim po kieliszku wypić. 

No bywa że kogoś szybko zwinie śmierć.

 

  • Like 1
Opublikowano
2 minuty temu, 6465 napisał:

Tu to nie od % on miał swój biznes poza gospodarstwem. Ciągle albo w John Deere albo a aucie. Choć czasami na imprezie zdarzyło mi się z nim po kieliszku wypić. 

Gdzieś z sąsiednich wsi? 

Opublikowano
12Pafnucy napisał:

3 minuty temu, Desperado napisał:

Zawsze umierali, ale nie w takiej ilości jak teraz.

Trzeba by porównać. Jakieś statystyki.

Jeżeli czegoś chce się dopatrzeć, to się to widzi.

Może być że to tylko Twoje odczucie że jakoś teraz wiecej. Ja nie zauważyłem. I nie z przekory tak napisałem.

%%% coraz częściej ... teraz czesciej nie widać takich co nadużywają bo piją w fomu czteropaki taniego piwa w budowlańcòw i te małpki to czysta chemia....

Opublikowano
2 minuty temu, superfarmer02 napisał:

Kiedyś się najadł chleba ze smalcem maślanka popił aż po brodzie ciekło i było ok a teraz jakieś laktozy, jelitówki uje muje 

Widzę po sobie, kiedyś w taczkach się chodziło co dzień, wory się dźwigało że zbożem, potem ze śrutą. Wróciłem do domu opierdzieliłem kopiec kartofli i bruzdę barszczu z świńskim żebrem. d*pa nie rosła. Teraz się fizycznie nie robi jem połowę tego co kiedyś a kaudun rośnie nie wiadomo od czego.

  • Like 1
Opublikowano
Przed chwilą, 6465 napisał:

Widzę po sobie, kiedyś w taczkach się chodziło co dzień, wory się dźwigało że zbożem, potem ze śrutą. Wróciłem do domu opierdzieliłem kopiec kartofli i bruzdę barszczu z świńskim żebrem. d*pa nie rosła. Teraz się fizycznie nie robi jem połowę tego co kiedyś a kaudun rośnie nie wiadomo od czego.

Bo taka jakość tego żarcia... 

Jak nie wezmę żarcia z domu tylko kupię jakieś byle co do bułki to nie dość że głodny zaraz się robię to jeszcze wątroba jak u Etiopczyka się robi... 

 

  • Like 2
Opublikowano
1 minutę temu, 6465 napisał:

Widzę po sobie, kiedyś w taczkach się chodziło co dzień, wory się dźwigało że zbożem, potem ze śrutą. Wróciłem do domu opierdzieliłem kopiec kartofli i bruzdę barszczu z świńskim żebrem. d*pa nie rosła. Teraz się fizycznie nie robi jem połowę tego co kiedyś a kaudun rośnie nie wiadomo od czego.

Bo masz żreć dużo a to sztucznie napchane. Byłem u sąsiada na wirowaniu miodu, po akcji śniadanko - żona przyniosła jakieś kupne kajzerki - zjadłem dwie i opędzlowałbym następne dwie. A jak zjem trzy kromeczki swojego chleba na śniadanie to pojem fest.

  • Like 2
Opublikowano
1 minutę temu, szymon09875 napisał:

Bo taka jakość tego żarcia... 

Jak nie wezmę żarcia z domu tylko kupię jakieś byle co do bułki to nie dość że głodny zaraz się robię to jeszcze wątroba jak u Etiopczyka się robi... 

 

my rzadko kiedy na mieście się stołujemy, ja się brzydzę chyba za dużo się naoglądałam kuchennych rewolucji a  mężowi i dziecku nie smakuje. 

  • Like 1
Opublikowano
6465 napisał:

Przed chwilą, slawek74 napisał:

coraz więcej słychać że wątroba nie wytrzymuje ...%%%% tanie alko piwo i nie tylko xbiera żniwo... też dzisiaj o jednym zgonie z tego powodu słyszałem...

Tu to nie od % on miał swój biznes poza gospodarstwem. Ciągle albo w John Deere albo a aucie. Choć czasami na imprezie zdarzyło mi się z nim po kieliszku wypić. 

pewny jesteś? wiesz ilu jak nikt nie widzi.... bogaci inteligentni wkształceni nie ważne naług nie wybiera a to co jest w sklepach to gotowa trucizna...

  • Like 2
Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, szymon09875 napisał:

Bo taka jakość tego żarcia... 

Jak nie wezmę żarcia z domu tylko kupię jakieś byle co do bułki to nie dość że głodny zaraz się robię to jeszcze wątroba jak u Etiopczyka się robi... 

 

W kiełbasie 60% mięsa reszta oleje kasze itp. I z 150 kcal robi się 350 na 100g, Kupuj pełnozioarniste  Jedną bułką się zapchasz

Edytowane przez MonteChristo
Opublikowano
Przed chwilą, Chłoporobotnik napisał:

Bo masz żreć dużo a to sztucznie napchane. Byłem u sąsiada na wirowaniu miodu, po akcji śniadanko - żona przyniosła jakieś kupne kajzerki - zjadłem dwie i opędzlowałbym następne dwie. A jak zjem trzy kromeczki swojego chleba na śniadanie to pojem fest.

Ja jak zjadłem 4kajzerki z marketu i 5 parówek to dobrze było do puki nie popiłem. Jak popiłem colą i to spuchło to mi się rozstępy zaczęły robić. 

  • Like 1
  • Haha 5
Opublikowano
Przed chwilą, malaczarna napisał:

ja się brzydzę

Chyba się pierwszy raz z Tobą zgodzę... Jak nie zjem tego co sam w chałupie zrobiłem, ewentualnie u kogoś (głównie u Seniora się zastołuję czasem przy okazji a tam też robione w domu) to "chory" jestem.

Opublikowano
2 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

Bo masz żreć dużo a to sztucznie napchane. Byłem u sąsiada na wirowaniu miodu, po akcji śniadanko - żona przyniosła jakieś kupne kajzerki - zjadłem dwie i opędzlowałbym następne dwie. A jak zjem trzy kromeczki swojego chleba na śniadanie to pojem fest.

Marketowych bułek to zjesz 4 woda popijesz i dalej głodny a bebechy pełny. Mama chleb robi to 2 kromki ledwo zjem...

Opublikowano
Przed chwilą, malaczarna napisał:

my rzadko kiedy na mieście się stołujemy, ja się brzydzę chyba za dużo się naoglądałam kuchennych rewolucji a  mężowi i dziecku nie smakuje. 

No popatrz jaki "francuski piesek" się zrobił   :P wyrósł na miejskim żarciu, a teraz mu śmierdzi.   :P

Opublikowano
6465 napisał:

2 minuty temu, superfarmer02 napisał:

Kiedyś się najadł chleba ze smalcem maślanka popił aż po brodzie ciekło i było ok a teraz jakieś laktozy, jelitówki uje muje 

Widzę po sobie, kiedyś w taczkach się chodziło co dzień, wory się dźwigało że zbożem, potem ze śrutą. Wróciłem do domu opierdzieliłem kopiec kartofli i bruzdę barszczu z świńskim żebrem. d*pa nie rosła. Teraz się fizycznie nie robi jem połowę tego co kiedyś a kaudun rośnie nie wiadomo od czego.

pesel...

Opublikowano
1 minutę temu, 6465 napisał:

Ja jak zjadłem 4kajzerki z marketu i 5 parówek to dobrze było do puki nie popiłem. Jak popiłem colą i to spuchło to mi się rozstępy zaczęły robić. 

Ja colę to uznaję tylko do gorzały jako prowizoryczny drink.

Przed chwilą, superfarmer02 napisał:

Marketowych bułek to zjesz 4 woda popijesz i dalej głodny a bebechy pełny. Mama chleb robi to 2 kromki ledwo zjem...

To o tym piszę. Na kolację jedna - góra dwie kromki. A na śniadanie jak zrobię omleta to jedną - półtora maksymalnie.

  • Like 2
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v