Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Mam pewien problem z krową. Otóż mój tata przygotował dla nich ospę i zostawiał otwarte drzwi, bo poszedł na pole po resztę krów. Za stodołą chodziła jedna, młoda krowa która weszła i zjadła ospę przygotowana dla reszty. I krowa się rozchorowała, nic nie je, ma bardzo dziwne oczy. Jak jej pomóc, czy może się coś stać i jak temu zapobiec?

Z góry dzięki za odpowiedzi :)

 

Jak by co - mój nr. GG 11408974

Opublikowano

Tak nie ma co czekać musisz jak najszybciej dzwonić po weterynarzy bo jak zostawisz sprawę do rana to możliwe że krowę będzie się dały z klatki wyciągnąć tylko traktorem...

Opublikowano

Zadzwoń po weterynarza niech jej zrobi płukanie żołądka lub co uzna za stosowne.

 

O tym jeszcze nie słyszałem :)

 

Zapewne krowa ma wzdęcia, trzeba dzwonić po weterynarza, samemu nic się nie zdziała. weterynarz pewnie wbije w miejsce kolo trawieńca i jelita cienkiego (dokładnie nie wiem w co wbija) taka rurka która odejdą gazy i pewna ilość na pół przetrawionego pokarmu. U nas już tez się to zdążyło ale niestety krowa zdechła... a jeśli chcecie sami zadziałać podajcie krowie drożdże rozpuszczone w piwie, to powinno zadziałać ja na człowiek, bo ja np. po wypiciu piwa sobie beknie :) no i poprawi samopoczucie :) krowie może się samopoczucie nie poprawi, ale może wreszcie wzdęcia ustana :)

Opublikowano
taka rurka ktora odejda gazy

To jest trokar :)

Do nas przyjechał weterynarz dał leki krowie, a na wszelki zostawił trokar i zaczął tłumaczyć ojcu jak wbijać. Mina ojca i panika w jego oczach- bezcenne. Na szczęście jej przeszło.

 

Henius91, też znam ten patent z piwem, ale dopiero mi się przypomniał jak napisałeś, choć nie raz trzymałem za łeb jak tato nalewał :)

 

Do autora: Nie zwlekaj tylko jutro z samego rana dzwoń po weta bo liczy się każda godzina :)

Opublikowano

Dobry jest alkohol, np pól litra wódy rozrobione z 1,5 l wody albo ze dwa litry wina, działa też wywar z rumianku, generalnie chodzi o wywołanie intensywnej pracy żołądka. Musi zacząć sr** po prostu :)

Opublikowano

Ja też miałem podobny problem. Moja zjadła z wiadro śrutu i poprawiła ziemiankami. Niestety nie udało się uratować. Po 2 tygodniach poszła na rzeź. Ja oprócz weterynarz to kupowałem jakiś żel, jej dawałem. Co do alkoholu to jej wlewałem wódkę po 2 butelki na raz, i raz dziennie.Lub w/g stanu. W ten sposób uratowało się u nas parę krów i ten sposób nigdy nie zawiódł. Ale u mnie nie pomógł, może dlatego że wlaliśmy wódkę po trzech dniach a nie od razu.Weź butelki z wina albo z szampana, wlej do nich wódkę i wlewaj.Jedna osoba trzyma za nos do góry a druga butelkę do pyska. Litr na raz, to nie jest dużo bo krowa waży z 700 kg. Poprawa będzie prawie natychmiastowa. Weterynarz tez mi to potwierdził, Na pewno nie zaszkodzi a pomoże.Chodzi o to żeby ruszyło żołądek wódka działa prawie natychmiastowo.1,5 litra też nie zaszkodzi i bez rozrabianie, czystą.

Opublikowano

O hheh to po 1.5 litra powinna być pijana lol hahha ja z wódką nigdy nie próbowałem tylko z olejem roślinnym żeby wywołać sr@czke hehhe mój sąsiad raz nie miał roślinnego to nalał krowie superolu.... :) :) :) :) (na szczęście nie przepalonego :) ) ale nic jej nie było wręcz przeciwnie heh

Opublikowano

 

O tym jeszcze nie słyszałem :)

 

Zapewne krowa ma wzdęcia, trzeba dzwonić po weterynarza, samemu nic się nie zdziała. weterynarz pewnie wbije w miejsce kolo trawieńca i jelita cienkiego (dokładnie nie wiem w co wbija) taka rurka która odejdą gazy i pewna ilość na pół przetrawionego pokarmu. U nas już tez się to zdążyło ale niestety krowa zdechła... a jeśli chcecie sami zadziałać podajcie krowie drożdże rozpuszczone w piwie, to powinno zadziałać ja na człowiek, bo ja np. po wypiciu piwa sobie beknie :) no i poprawi samopoczucie :) krowie może się samopoczucie nie poprawi, ale może wreszcie wzdęcia ustana :)

No wiesz wiem, że krowa ma wzdęcia, ale chciałem jakoś podsycić temat żeby było weselej. :)

 

Do stokrotka120 krowie się poprawiło. Jak się potoczyła sytuacja.

Opublikowano

Dzięki wielkie za porady :) Krowa dostała pól litra wódki i nic się jej nie poprawiło. Dzisiaj przyjechał weterynarz, powiedział ze się ochwaciła (co i tak już wiedzieliśmy :)) i podał jej jakies leki( nie było mnie przy tym ;/) domięśniowo, doustnie i dożylnie. Jutro się okaże, czy się poprawiło czy nie :) Dzięki za odpowiedzi :)

Opublikowano

Dzięki wielkie za porady B) Krowa dostała pól litra wódki i nic się jej nie poprawiło. Dzisiaj przyjechał weterynarz, powiedział ze się ochwaciła (co i tak już wiedzieliśmy B)) i podał jej jakies leki( nie było mnie przy tym ;/) domięśniowo, doustnie i dożylnie. Jutro się okaże, czy się poprawiło czy nie B) Dzięki za odpowiedzi B)

Krowa od tamtej pory nic nie jje a weterynarz za kazdym razem pakuje leki które i tak nie poprawiaja apetytu. Jezeli tak dalej puójdzie, trzeba bedzie ja sprzedać za marne grosze bo strasznie wyhudła. Jeszcze dizsiej ma przyjechac vet. Zobacyzmy, czy cos pomoże . . . .

Opublikowano

Kwasica na bank.

 

Dobrze byłoby aby Vet wykonał zabieg polegający na podaniu do żwacza 30 g wodorowęglanu sodu uprzednio rozpuszczonego w 500 ml ciepłej wody.

 

Leki przeciwbólowe oraz przeciwzapalne i przeciwhistaminowe by się przydały.

 

W celu zwiększenia aktywności mikroflory żwacza kwas propionowy, Stimulex.

Opublikowano

Kwasica na bank.

 

Dobrze byłoby aby Vet wykonał zabieg polegający na podaniu do żwacza 30 g wodorowęglanu sodu uprzednio rozpuszczonego w 500 ml ciepłej wody.

 

Leki przeciwbólowe oraz przeciwzapalne i przeciwhistaminowe by się przydały.

 

W celu zwiększenia aktywności mikroflory żwacza kwas propionowy, Stimulex.

Lekarz kazal dac jej rozpuszczone drozdze- 0,5 kg- czy to cos pomoże ? Mial dzisiej przyjechac, ale jak narazie go nie widać B)(.

Opublikowano

sprobuj tak jak pisalem wczesniej. rozpusc te drozdze w piwie (najlepiej najtanszym, ma najlepsze dzialanie, ja leje specjala B) ) i wlej to prosto do gardla. u mnie to przewaznie dziala a juz nie raz takie cos krowom podawalem... mysle ze wodka tutaj byla zlym pomyslem bo nie wywolala tego "bekniecia"... zoladek znow musi zaczac pracowac, wodka mogla to tylko pogorszyc...

Opublikowano

sprobuj tak jak pisalem wczesniej. rozpusc te drozdze w piwie (najlepiej najtanszym, ma najlepsze dzialanie, ja leje specjala B) ) i wlej to prosto do gardla. u mnie to przewaznie dziala a juz nie raz takie cos krowom podawalem... mysle ze wodka tutaj byla zlym pomyslem bo nie wywolala tego "bekniecia"... zoladek znow musi zaczac pracowac, wodka mogla to tylko pogorszyc...

Czy nie jest za puźno ? Krowa tyle czasu nic nie jadła .

Opublikowano

A wstaje jeszcze? bo jak już nie będzie chciała to lepiej z nią uciekaj chyba że ci bardzo zależy na niej.

Ja 3 lata temu miałem krowę której mama po wycieleniu za dużo koncentratu dała i krowa się ochwaciła i miesiąc prawie nic nie jadła, wychudła strasznie aż w końcu przestała jeść i w nocy zdechła.

W tamtym roku druga wsadziła nogę pod nadjeżdżający wyciąg i rana wielka się zrobiła i w końcu przestała wstawać. Jeść też przestała i miesiąc dzień w dzień z boku na bok z sąsiadami ją przekręcaliśmy aż odleżyny jej się porobiły i w końcu turem na dwukółkę i do rzeźni.

Trzecia tuż po Bożym narodzeniu przestała jeść a także w końcu wstawać i wtedy to już po 4 dniach to samo. Turem na dwukółkę i do rzeźni.

Więc jak już nie będzie wstawać to nie robiłbym sobie nadziei B) A w weterynarza więcej wsadzisz niż ona warta B)

Opublikowano

U nas była taka sytuacja, że wet sam zaproponował ,że nie będzie dawał jej leków, żebyśmy zabili jałówkę na mięso, bo już było za późno i za mocno się objadła śrutą. Wtedy nam wlazła do paszarki i zjadła, aż jej żołądek zakleiło B)

Opublikowano

A wstaje jeszcze? bo jak już nie będzie chciała to lepiej z nią uciekaj chyba że ci bardzo zależy na niej.

Ja 3 lata temu miałem krowę której mama po wycieleniu za dużo koncentratu dała i krowa się ochwaciła i miesiąc prawie nic nie jadła, wychudła strasznie aż w końcu przestała jeść i w nocy zdechła.

W tamtym roku druga wsadziła nogę pod nadjeżdżający wyciąg i rana wielka się zrobiła i w końcu przestała wstawać. Jeść też przestała i miesiąc dzień w dzień z boku na bok z sąsiadami ją przekręcaliśmy aż odleżyny jej się porobiły i w końcu turem na dwukółkę i do rzeźni.

Trzecia tuż po Bożym narodzeniu przestała jeść a także w końcu wstawać i wtedy to już po 4 dniach to samo. Turem na dwukółkę i do rzeźni.

Więc jak już nie będzie wstawać to nie robiłbym sobie nadziei B) A w weterynarza więcej wsadzisz niż ona warta B)

Tak, krowa wstaje i jeszcze po polu chodzila dzien temu. Wczoraj juz je nie wypuszczalismy ale jak do niej podchodze to od razu do drzwi sie rwie- chce isc na pole. Nic nie jje a w lekarza i tak wpakowalismy wiecej niz ona warta ( tak mi sii wydaje bo jest bardzo chuda) . Bardzo zalezy mi na tej krowie. Spróbujemy jeszcze ja uratowac . . . .

Opublikowano

Czy nie jest za puźno ? Krowa tyle czasu nic nie jadła .

 

 

jezeli krowa jeszcze wstaje i sama chce isc na pole to nie jest jeszcze tak zle. u mnie byly takie, ze dlugi czas nie jadly i wstawaly tylko do dojenia i dalo sie uratowac. sprobuj tak jak pisalem...

Opublikowano

Henius91-zrobilismy tak jak napisałes wczoraj rano i jak zaszlismy potem do obory to krowa jadła trawę. Dolelismy jej jeszcze wiecej piwa z drozdzami (wczesniej same piwo bo nigdzie w skelpie nie bylo drozdzy) i krowa przestała jesc tj. wziela w pysk i wypluła lub tylko garstke trawy zjadła i koniec. Moze gdyby od razu dac jej to, co napisałeś to by zadzialalo B). Wczoraj sprzedalismy krowe (wzielismy tyle, co za leki i jeszcze na czekolade starczyło B) ), bo handlarz powiedzial, ze jej juz nie uratuje bo za zapadniete oczy. Dzieki wszystkim za odpowiedzi.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez szwagier946
      Witam . Mam może trochę głupie pytanie ale hoduje bydło dopiero od września , padła mi krowa dziś wieczorem . Jutro już Wigilia a jak wiadomo w tym roku wszystko wolne ma a potem święta ,weekend . Czy teraz ze zgłoszeniem tego faktu muszę czekać aż do przyszłego poniedziałku czy jednak są jakieś dyżury w PLW czy coś ?
      Za uszczypliwości z góry dziękuję , temat dla mnie zupełnie nowy.
    • Przez kotek321
      Witam mam problem z krowa jak ja głaszcze to wysuwa język i sapie 
    • Przez BannPugg
      Przez kilka dni smarowałem strzyki maścią gojącą na wazelinie z ekstraktami roślinnymi, nie wiem jak się nazywa, w czerwonej puszce. Nie pomaga. Jedna krowa ma to na jednym strzyku, druga na kilku. Reszta krów tego nie ma



    • Przez Magda2202
      Witam mam problem z cielakiem 4msc od tygodnia gorączkuje temperatura utrzymywała się od39.3 do 39.5 piła I jadła normalnie wczoraj nazwaliśmy weterynarza podał jej biovetalgin na gorączkę ii powiedział że powinno przejść wieczorem temperatura wzrosła do 39.8 A rano miała już 40.1 dzwonilismy do weterynarza I powiedział że ciężko stwierdzić co by jej dolegało i zaproponował żeby po nowym roku podać jej aspiryne  2g Na dobę przez tydzień aa narazie czekać dodam jeszcze że miesiąc temu starsze jalowki też gorączkowaly przez 3-4 dni miały 39.4 i po tym czasie temperatura sama spadla może ktoś spotkał się już z podobnym przypadkiem
    • Przez tyj123
      poraz pierwszy nam takie coś sie zdążyło parę dni temu zdechł nam cielak mięsny(brąz) 4 miesięczny wszystko rozegrało sie w 15 min zaczął ryczeć potem piana i krew mu z nosa leciała a po chwili sie położył i było po nim . Jak weterynarz przyjechał zrobiliśmy mu mała sekcje nie był on nawet wzdęty ale miał takie dziwne serce gąbczaste miękki czy z was ktoś miał podobną sytuację i co to mogło być bo weterynarz stwierdził że to wada wrodzona........
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v