Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
8 godzin temu, Karol6130 napisał:

No gdzie 

Na emeryturze musisz pociągnąć jeszcze 

Tyle darmowej kasy 

Będzie na dwa tankowania ciapka w miesiącu😂

Mus niedługo przepisać 

Inaczej grozi renta

O masz... najpierw przekonywanie i prośba, a za chwilę groźba...i to w jednym poście 🙆...oj Karol Karol, teraz Ty musisz karę dostać...nie będzie +48.....🤭

Cześć wszystkim...-4°...

1 minutę temu, szymon09875 napisał:

NKE -11 

 

Gdzie Ty tak rano po Warmi... z mazurami się zadajesz🤔...

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, Krzysztof81 napisał:

Daleko od Kętrzyna mieszkasz? Na wschód czy zachód? Dobre ziemie tam macie i to jeszcze jak ktoś jest chętny to idzie wyrwać jakieś hektary.

Na południowy zachód. 

Nie całe 400 kilometrów mam do Kętrzyna 

Dwa lata temu można było gospodarstwo całe wziąć koło Reszla to chętnych nie było za wielu. Ale warunek był taki że całość trzeba wziąć.

15 minut temu, Krzysztof81 napisał:

To Mazury. Warmia to chyba od Reszla się zaczyna?

Granica jest właśnie na drodze do Reszla. Za Świętą Lipką

Edytowane przez szymon09875
Opublikowano

Witajcie , ale zimno 😐

A na jutro był plan sezon kiszonki z kukurydzy rozpocząć , ale jak tu odkuć ziemię tak zmarzła

Opublikowano
12 minut temu, Chłoporobotnik napisał:

-5, białego g... naebało i dalej sypie. Z 7cm pewnie już jest.

Ty tam bądź w gotowości z łopatą bo zapowiadają u was potężne śnieżyce, ma spaść całe 10-15 cm śniegu🤣

Opublikowano (edytowane)

Wystarczy chodniki tylko odśnieżyć żeby do stodoły dojść i do futerkuchni. Autem do piątku się nie będzie za bramę wyjeżdżać, jak trzeba będzie wyjechać to wtedy się całość odśnieży, godzinka i po robocie. Dziś jedynie na 18.30 odśnieżyć trochę od bramy żeby klient po króliki miał gdzie zaparkować.

Edytowane przez Chłoporobotnik
Opublikowano
23 minuty temu, szymon09875 napisał:

Łyżką turem. Nie ma żadnego problemu czy jest zamarznięte czy nie. Ewentualnie obić młotem najpierw i wtedy pójdzie. 

Młotem zawsze robie 

24 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

Bidoku, cały czas pod górkę, nigdy z górki nie masz...

Poradzę sobie 🙃

10 minut temu, Strongman napisał:

Dzisiaj taki dzień wolny ma nawóz przyjechać.

Jaki i po ile płaciłeś,?

Opublikowano
10 godzin temu, Leszy napisał:

Są ludzie którzy ile by nie zarobili to wszystko przehulają. Taki typ człowieka.... Jak nie zarabiają to się zadłużają. Chociaż to absurdalnie  głupie, ale tak robią. 

tak, są tacy, ile by nie miał to wiecznie na zero jest, albo na minusie

kasa się ich nie trzyma

  • Like 4
Opublikowano
43 minuty temu, Aktywnyrolnik7245 napisał:

Witajcie , ale zimno 😐

A na jutro był plan sezon kiszonki z kukurydzy rozpocząć , ale jak tu odkuć ziemię tak zmarzła

I jaki to problem?ziemi pewnie sporo nie sypałeś,dodatkowo na tym folia leży. Siły masz to sobie poradzisz. Wyobraź sobie taką sytuację,ja z bratem mając 12-13 lat młotem 5kg, łomem a nawet kilofem odkuwalismy pryzmę kiszonki z liści buraka cukrowego. To nie było niczym okryte, dopiero później słomą zaczęliśmy. Żeby naszykowac taczkę kiszonki to dobre pół godziny rozkuwania(całość potrafiła być zmarznięta), później załadunek i transport do obory taczką. Ty masz ciągniki, ładowacze to łatwizna. Podczepiasz łyżkę i skrobiesz z wierzchu ziemię

  • Like 2
Opublikowano
47 minut temu, Aktywnyrolnik7245 napisał:

Witajcie , ale zimno 😐

A na jutro był plan sezon kiszonki z kukurydzy rozpocząć , ale jak tu odkuć ziemię tak zmarzła

 

42 minuty temu, szymon09875 napisał:

Łyżką turem. Nie ma żadnego problemu czy jest zamarznięte czy nie. Ewentualnie obić młotem najpierw i wtedy pójdzie. 

Mi się zmarzniętą ziemię szybciej odkrywa niż nie zmarzniętą. Jest jej ze 2cm, to łopatą się z góry uderzy i rękami całe tafle odrzuci

  • Like 4
Opublikowano
3 minuty temu, Belaruss820 napisał:

I jaki to problem?ziemi pewnie sporo nie sypałeś,dodatkowo na tym folia leży. Siły masz to sobie poradzisz. Wyobraź sobie taką sytuację,ja z bratem mając 12-13 lat młotem 5kg, łomem a nawet kilofem odkuwalismy pryzmę kiszonki z liści buraka cukrowego. To nie było niczym okryte, dopiero później słomą zaczęliśmy. Żeby naszykowac taczkę kiszonki to dobre pół godziny rozkuwania(całość potrafiła być zmarznięta), później załadunek i transport do obory taczką. Ty masz ciągniki, ładowacze to łatwizna. Podczepiasz łyżkę i skrobiesz z wierzchu ziemię

pamiętam, mieliśmy tak samo (tyle że kiszonka z qq), w dodatku u nas to było w betonowym silosie, więc przykrywane było trollem, czyli nasypane raczej grubo, mieliśmy taką samą metodę młot i kilof

 

  • Like 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v