Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, 6465 napisał:

Dyszel i sztelwaga na dwa orczyki.

Jak ty dziad to po co ci otwarte sklepy co dzień potrzebne. Prawdziwego dziada to nie stać co dzień do sklepu po papierosy. 

u nas stęwaga szła tylko do maszyn bez dyszla, typu siewnik do zboża, pług skibowiec, gdzie trzeba było zapiąc dwa konie

u wozu każdy orczyk miał swój hak, a dla pojedynki jeszcze był trzeci hak bliżej środka

8 minut temu, Pafnucy12 napisał:

W homoncie koń więcej siły oddawał.

 

było też cięższe i droższe w zakupie

  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, jahooo napisał:

u wozu każdy orczyk miał swój hak, a dla pojedynki jeszcze był trzeci hak bliżej środka

U nas tak to wyglądało...stary wóz mam...w krzakach stoi🤦

IMG_20230701_095213_746.jpg

  • Like 1
Opublikowano
5 minut temu, gregor1284 napisał:

Dumam czy siano prosto z łąk opylić czy jednak przechować do lutego

w tym roku jakiś dobry handlarzyna się kręci i zbiera bele z szuwaru po 80 zł. byznes toto I tak dobry bo i rolnosmrodowiskowe wpadnie i nikt tam nawozów nie sieje. 

Opublikowano
Przed chwilą, DANDYS napisał:

15maj

Kurna. To teraz bym miał jeszcze trochę. Trzeba by jakoś dołączyć. 

Ale sobie bałagan robią....

Opublikowano

 u mnie stalwagi były dwa typy ,na 2 konie i na 3 konie . Nie wiem Qwazi ,jak byłeś może widziałeś pod oborą ,pod dachem wisiała na trzy konie . aktualnie miejsce przesiadywania gołębi . I to skubane na orczyk ,czy stalwagę tak pousiadają by się nie przeważyła  >Ale nostalgią zawiało  [kuwa nigdy więcej koni do roboty ,tu na wioskę się chce ,a kawałek nie skończony ,nie przyśpieszysz ]echhhh .

  • Like 1
Opublikowano

To nie ojcowizna. Z niego można jedynie okucia odzyskać. Reszta złom totalny. Nawet felgi tak wybite, że się nie nadają do użytku. Swoje wypracował wożąc mleko do zlewni przez dziesięciolecia, codziennie z dwóch wsi.Teściu go tak zostawił x lat temu i tak stoi. Jak przyjdzie co do czego to te okucia odzyskam i zrobię cały od nowa 

Opublikowano
5 minut temu, Qwazi napisał:

U nas tak to wyglądało...stary wóz mam...w krzakach stoi🤦

IMG_20230701_095213_746.jpg

 No w to miejsce co zaczepiony zaczep do ciągnika przykręcasz obelki z zamontowanymi sztabkami ,a na haki odciągi do przodu hołobli 

  • Like 1
Opublikowano
Przed chwilą, kizak napisał:

 No w to miejsce co zaczepiony zaczep do ciągnika przykręcasz obelki z zamontowanymi sztabkami ,a na haki odciągi do przodu hołobli 

...i popręg...

Opublikowano
Przed chwilą, Łolek napisał:

Pół Zosia się czy przegub 

Przegub.Powoli na żółte tablice je przygotowuje.

Opublikowano
Przed chwilą, Qwazi napisał:

A ja bym tam sobie jeszcze za koniem pochodził...tak ze 20a w jakiejś bronie lekkiej...

Redlilem, pielacowalem... Kurna ile to kilometrów się robiło za koniem...a i siew i bronowanie....

Ciekawe ile bym dał radę teraz tak pochodzić...

Ehhhh kiedyś to było...

Opublikowano

 acha ,na ostrym zakręcie musisz stać na ostatniej bronie co by nawrót zrobiło ,a konie zawrót robiły ,a ja jakoś nogę podnióst ,i to wszystko poszło w górę ,konie w strach ,lejce pękły ,ty wiesz co było ,jak brony fruwały ,już prawie konia złapałem ,lecz kątem oka zauważyłem jak brona w powietrzu frunie na mnie ,odskoczyć zdążyłem ,a konie poszły z tym wszystkim . Jedna klacz od tej akcji ochfatu dostała i nie przeżyła ,druga lekko pokaleczona ,Nigdy więcej .

  • Like 1
Opublikowano
1 minutę temu, Łolek napisał:

Ooo kolego na żółtych to nie byle kto jeździ 😉

No a jak.

Opublikowano
3 minuty temu, Pafnucy12 napisał:

Redlilem, pielacowalem... Kurna ile to kilometrów się robiło za koniem...a i siew i bronowanie....

Ciekawe ile bym dał radę teraz tak pochodzić...

Ehhhh kiedyś to było...

 Jooooo ,jak se kidyś pomyślałem to na moim polu w danym roku nie było centymetra nie zadeptanego przez moje nogi ,a olał ja to 

Opublikowano
16 minut temu, HF86 napisał:

w tym roku jakiś dobry handlarzyna się kręci i zbiera bele z szuwaru po 80 zł. byznes toto I tak dobry bo i rolnosmrodowiskowe wpadnie i nikt tam nawozów nie sieje. 

Znajomy koniarz po 230 placi

Opublikowano
5 minut temu, kizak napisał:

 acha ,na ostrym zakręcie musisz stać na ostatniej bronie co by nawrót zrobiło ,a konie zawrót robiły ,a ja jakoś nogę podnióst ,i to wszystko poszło w górę ,konie w strach ,lejce pękły ,ty wiesz co było ,jak brony fruwały ,już prawie konia złapałem ,lecz kątem oka zauważyłem jak brona w powietrzu frunie na mnie ,odskoczyć zdążyłem ,a konie poszły z tym wszystkim . Jedna klacz od tej akcji ochfatu dostała i nie przeżyła ,druga lekko pokaleczona ,Nigdy więcej .

Też tak miałem, tylko w pojedynkę ...brony nad koniem, a on w pełnym galopie...na nawrocie orczyk podszedł pod bark od bron i nie zauważyłem🤦

Ale najciekawiej to było robić w dwa ogiery spięte na drążku, bo się skurczybyki lubiły gryźć 🙆

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v