Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano
2 godziny temu, bratrolnika napisał:

zawsze wolałem podawać niż układać, choć nie chwaląc się miałem dryg do układania na przyczepie

Od nas taki jeden tak wysoko układał że droga jechał 10 km / h by nie spadło . Lepiej więcej razy i szybciej jechać ...

Opublikowano
Strongman napisał:

4 godziny temu, soltys48 napisał:

Przestań pier**lić. Praktycznie w jednym czasie chodziliśmy do szkoły 

Ale umnie jest inna mentalność nauczycieli którzy są leniami i umiał tylko pensje brać nic nie nauczyć, każdego przepuszczać i stawiać dobre oceny żeby niemieć problemów.

to nie wina nauczycieli xD...

  • Like 1
Opublikowano
3 godziny temu, Qwazi napisał:

Mnie jeszcze ojciec nauczył układać luzem na przyczepie. Młodsi bracia już tylko małą kostkę potrafią ułożyć. A czy teraz bym potrafił ułożyć siano luzem. Pewnie by jakoś wyszło...

 

2 godziny temu, bratrolnika napisał:

zawsze wolałem podawać niż układać, choć nie chwaląc się miałem dryg do układania na przyczepie

Jak bylem w podstawówce to zawsze ukladalem na jednej przyczepie a na drugiej mama,tato podawał z bratem a trzeci brat dograbial to co widlami sie nie zebralo do końca. Szybko sie nauczylem "zakładać rogi", ściągało się sznurem plecionym,a pamietam też jak kołek sie wrzucalo na siano(nie wiem czemu opona z motoru rozcieta w pół byla do niego mocowana? Jak juz weszly kostki to juz albo układałem albo podawałem. Najwięcej ułożyłem 8 warstw + w burtach to trzeba bylo pod linią zrzucac ostatnią warstwe,a jak do stodoly się wjeżdżało to nawet 3

Opublikowano
8 godzin temu, superfarmer02 napisał:

Nie, 330 próbuje sprzedać ale prędzej nerwicy dostanę, już chyba nie ma normalnych ludzi co jak przyjadą to oglądają i mowią co im nie pasuje. Przyjedzie taki, zrobi kółko w koło ciągnika coś tam pod nosem powie i do widzenia 🤷🙆

A to wolisz jak Ci przyjedzie taka maruda i ględzi, że tu rdza tu zagięcie albo farba wyblakła na 40 letniej maszynie? Ja jak oglądam i mi nie pasuje, to mówię bezpośrednio, sprzęt nie dla mnie i do widzenia, a nie wymyślanie jakiś bzdur przy maszynie, która już swoje przeszła.

  • Like 1
Opublikowano
gregor1284 napisał:

49 minut temu, DANDYS napisał:

a slyszaliscie że koty zdychają

Ano. Kacap jednemu pomógł zejść z tego świata przedwczoraj

28 minut temu, HF86 napisał:

gorzej jak w tedy te stare kociary za chłopami zaczną ganiac 🤯

Jak stare?

18 minut temu, Strongman napisał:

Ale umnie jest inna mentalność nauczycieli którzy są leniami i umiał tylko pensje brać nic nie nauczyć, każdego przepuszczać i stawiać dobre oceny żeby niemieć problemów.

Trzeba wymagać od siebie. Zoba taki @TheraRolnik niby dzban a jednak z ortografia sobie radził 

tracz ty niby mądry ale wielu rzeczy nie rozumiesz...

Opublikowano
55 minut temu, 6465 napisał:

U mnie było słychać ale deszczu jak nie było tak nie ma 

Dziś 3 razy się otarło o nas od samego rana 1l, w niedzielę dało 19l to nie narzekam no i dzisiaj... okna dachowe do końca obsadzone także i deszcz i pogoda potrzebna🤷‍♂️

  • Like 1
Opublikowano
42 minuty temu, jacor73 napisał:

A to wolisz jak Ci przyjedzie taka maruda i ględzi, że tu rdza tu zagięcie albo farba wyblakła na 40 letniej maszynie? Ja jak oglądam i mi nie pasuje, to mówię bezpośrednio, sprzęt nie dla mnie i do widzenia, a nie wymyślanie jakiś bzdur przy maszynie, która już swoje przeszła.

Na to mam odpowiednie argumenty. A tak to wyciągają go z garażu ( dziś 2 razy) ktoś przyjedzie i na starcie się pyta czy to ten (jak by kuźwa ogłoszenia nie widział) obejdzie w koło, zapyta sią co było robione, dopyta się o jedną żeczy albo i nie i narazie dziękuję do widzenia. Ja jak coś kupuje to pytam przez telefon na miejscu jeszcze sprawdzam i albo w lewo albo w prawo a tu to jak by to jakieś targi rolnicze były i przyjechali sobie ciągnik zobaczy 

Opublikowano
1 godzinę temu, Belaruss820 napisał:

 

Jak bylem w podstawówce to zawsze ukladalem na jednej przyczepie a na drugiej mama,tato podawał z bratem a trzeci brat dograbial to co widlami sie nie zebralo do końca. Szybko sie nauczylem "zakładać rogi", ściągało się sznurem plecionym,a pamietam też jak kołek sie wrzucalo na siano(nie wiem czemu opona z motoru rozcieta w pół byla do niego mocowana? Jak juz weszly kostki to juz albo układałem albo podawałem. Najwięcej ułożyłem 8 warstw + w burtach to trzeba bylo pod linią zrzucac ostatnią warstwe,a jak do stodoly się wjeżdżało to nawet 3

Ten kołek to się u nas nazywało powąż, a cała operacja umieszczenia go i przyciągnięcia linami to powężenie lub przypowężanie. Ta opona od motoru była na grubszym końcu powężu po to, żeby się przednia lina nie zsunęła. Z drugiej strony powąż wystawał za przyczepę (lub wóz konny z platformą), więc tam nie było zagrożenia, że lina się zsunie. Poza tym tylną liną się dociągało i był sposób jej zawiązywania, który takie zsunięcie też uniemozliwiał. Nieraz to ten powąż aż trzeszczał, jak się dociągnęło z sercem. Sposób zakładania liny i dociągania dobrze pamiętam...

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, gregor1284 napisał:

 

Trzeba wymagać od siebie. Zoba taki @TheraRolnik niby dzban a jednak z ortografia sobie radził 

Ja to w polu robił od 6 roku życia i niemiałem się czasu uczyć jakiejś ortografii.

Chmurzy się coś od zachodu, pewnie będzie padać.

Edytowane przez Strongman
Opublikowano
3 godziny temu, Pomorzanin1222 napisał:

To jest dolina Wisły dużo bagien,łąk torfowiska do Wisły jest 3 kilometry a poziom gruntu może taki jak przy Wiśle albo niższy są miejsca że woda z Wisły wybija non stop nawet teraz

Aaaa to już nie dyskutuje, jak taki teren to może i da radę.

Opublikowano
53 minuty temu, szymon09875 napisał:

Się jedzie się 😉

IMG_20230621_181056.jpg

Szymon gdzie z tą słomą jedziesz 🤔

Opublikowano
44 minuty temu, lukasz20 napisał:

Dziś 3 razy się otarło o nas od samego rana 1l, w niedzielę dało 19l to nie narzekam no i dzisiaj... okna dachowe do końca obsadzone także i deszcz i pogoda potrzebna🤷‍♂️

U nas w niedzielę omżyło i na tym koniec deszczu.

  • Sad 1
Opublikowano

Mało się nie zabiją tak wpieprzają. Byle szybciej.

Wczoraj pojedyncze sztuki były

20230621_190842.jpg

Opublikowano
Agrest napisał:

Mało się nie zabiją tak wpieprzają. Byle szybciej.

Wczoraj pojedyncze sztuki były

20230621_190842.jpg

byłem wczoraj u rodziców mają kawałek ziemniaków dla siebie i już 2 razy pryskal a stonka nadal wpierdziela ziemniaki

Opublikowano
16 minut temu, Aktywnyrolnik7245 napisał:
1 godzinę temu, szymon09875 napisał:

Się jedzie się 😉

IMG_20230621_181056.jpg

Szymon gdzie z tą słomą jedziesz 🤔

Jak to gdzie...do mnie🤗...😉

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v