Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 minuty temu, Belaruss820 napisał:

A ja juz ktorys poniedziałek z rzedu na rynek nie jezdze,kasy nie wydaje i spokojniej jakos. Za niańkę musze robić. Dobrze ze wczoraj sie z kumplem "rozliczyłem" za pomoc przy oborniku. 

Też nie byłem z 4 tygodnie.

Opublikowano

pochmurno, ale ciepło, bo wiatru nie ma. jak by był, to by zimno było. 🤔

Opublikowano
2 minuty temu, soltys48 napisał:

Właśnie dzwonili że mój do odbioru

To skseruj i na Twój wezmę. 😉 Mój przyślOM. 

@Chłoporobotnik@Chłoporobotnik, Pjoter chcesz kupić dennice do swoich ulików? Osiatkowane z szufladą. Jak coś to powiem ojcu to więcej zrobi. 😉 

IMG_20220207_082835.jpg

Opublikowano
35 minut temu, gregor1284 napisał:

A jadę i ja na jarmark, zobaczę co tam za złomu nawiezli... Przy poniedziałku nie mądra jest pieniądze wydawać... 

nie mądra to w szczycie inflacji inwestować. W poniedziałek zakupione do weekendu się nauczą pić, to w sobotę i gospodarz może co lyknie jak w niedzielę nie będzie trzeba cielunow dostawiac 🤔🤭

Opublikowano

Ja od wydatków muszę zacząć. Trzeba nawóz zamówiony w necie opłacić a i paski klinowe do kornika.

Jebaniutki ma wadliwe koła pasowe na alternatorze. Takie z gównolitu. Paski wykańczają je w szybkim tempie. Koło kupione ale paski trzeba nowe

Opublikowano
32 minuty temu, Bananek napisał:

To skseruj i na Twój wezmę. 😉 Mój przyślOM. 

@Chłoporobotnik@Chłoporobotnik, Pjoter chcesz kupić dennice do swoich ulików? Osiatkowane z szufladą. Jak coś to powiem ojcu to więcej zrobi. 😉 

IMG_20220207_082835.jpg

A mówiłeś że nie ma lipy 🤔

pasieka się rozrasta?

Opublikowano
HF86 napisał:

A mówiłeś że nie ma lipy 🤔 pasieka się rozrasta?

To dwustuletnia sosna. Podłoga i okna z bardzo starego domu. Drugie życie. Lipa czeka pod Suwałkami u kuzyna. Pocięta.

Opublikowano

ja chyba zwariuję. już od pewnego czasu działy się dziwne rzeczy w mieszkaniu, a to ręcznik spadł z wieszaka, a to filiżanka przesunięta, a to szafka otwarta, ale to co się stało  wczoraj jak skończyłem z wami pisać przechodzi ludzkie pojęcie. położyłem się i słyszę dyszenie normalne oddechy. zapalam światło cisza. wziąłem gazetę czytam nagle pod drzwiami sypialni ktoś przeszedł słyszałem wyraźne kroki i widziałem cień na szybie drzwi. po chwili przez tą szybę widzę jak nagle zapala się światło w łazience. mało tego rano pies dostał szalu i zaczął piszczeć jakby go mordowali  patrząc w jednym kierunku jestem u kresu rodzicom nic ne mówię, żeby mnie nie wyśmiali. czuję się kompletnie bezbronny i osaczony. co mam robić?. najgorsze to, że tracę z dnia na dzień siły fizyczne jakby złe moce mną zawładnęły.

  • Sad 1
Opublikowano
2 godziny temu, superfarmer02 napisał:

U Tomka @6465 to są fajne wsie. Jedna dluuuga drogą i wszystkie domy po jednej stronie a po drugiej same pola nieraz jakiś ogródek czy altanka. Piękny widok o zachodzie słońca jak po horyzont masz pola 🤗

U nas też od zachodu jest podobnie. Widać wszystko, i łatwo się uprawia, ale jak się wiatr rozpędzi to niesie wszystko z tych pół prosto w obejście. Śnieg, pył, a nawet liście z kukurydzy. 

  • Like 1
Opublikowano
7 minut temu, Drewnopoulos napisał:

ja chyba zwariuję. już od pewnego czasu działy się dziwne rzeczy w mieszkaniu, a to ręcznik spadł z wieszaka, a to filiżanka przesunięta, a to szafka otwarta, ale to co się stało  wczoraj jak skończyłem z wami pisać przechodzi ludzkie pojęcie. położyłem się i słyszę dyszenie normalne oddechy. zapalam światło cisza. wziąłem gazetę czytam nagle pod drzwiami sypialni ktoś przeszedł słyszałem wyraźne kroki i widziałem cień na szybie drzwi. po chwili przez tą szybę widzę jak nagle zapala się światło w łazience. mało tego rano pies dostał szalu i zaczął piszczeć jakby go mordowali  patrząc w jednym kierunku jestem u kresu rodzicom nic ne mówię, żeby mnie nie wyśmiali. czuję się kompletnie bezbronny i osaczony. co mam robić?. najgorsze to, że tracę z dnia na dzień siły fizyczne jakby złe moce mną zawładnęły.

do psychologa albo psychiatry. Masz problem to idź do specjalisty. I mówię poważnie. 

Opublikowano

tu nauka nic nie pomoże, może egzorcysta, albo różdżkarz, może jakieś cieki wodne pod mieszkaniem, ale u dziadków w bodzentynie też mnie straszyło nie tylko w ostrowcu. a to wszystko zaczęło się dziać odkąd dziadek chce mi odpisać swoje gospodarstwo. jeszcze  raz czy dwa dostaję sygnał połączenia i nie ma nic żeby ktoś dzwonił. 2 razy zdarzył się dzwonek do drzwi i nikogo nie było. może to tylko złośliwość rzeczy martwych, ale coraz bardziej zaczyna mnie to niepokoić.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v