Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano
Chłoporobotnik napisał:

Przed chwilą, Szymi40 napisał:

Nadstawki już  zdjąłeś ?   a jak przyjdą   upały  to pszczół nie zagotujesz ?   przecież  pszczołom łatwiej  ul ogrzać niż  ochłodzić.  🤔

Tyle pszczół co ja mam to się spokojnie pomieszczą. Robię tak od 3 lat. Bo potem w nadstawkach syrop był i nie było co z tym robić.

A to nie możesz ich nie karmić coby same coś znalazły i spożytkowały do września?

Opublikowano
2 minuty temu, jahooo napisał:

A co, minister Kowalczyk się wypowiada w mediach ??

Nieee coś ciekawszego leci 😉

Przed chwilą, Pafnucy napisał:

a bajecka??

"Mazurska noc kabaretowa" raz w roku to trzeba obejrzeć 

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, Pafnucy napisał:

a bajecka??

A po co mu bajecki oglądać jak zaraz do chliwa trza iść 🤔

1 minutę temu, Bananek napisał:

A to nie możesz ich nie karmić coby same coś znalazły i spożytkowały do września?

Taa, bo coś znajdą. Po lipie to u nas jest całkowita pustynia pożytkowa. Nie ma czego w sierpniu i później wirować. A i dla nich nawet nie wystarczy. Coś pyłku z jakichś kwiatków zniosą a o nektarze zapomnij. Zresztą wrzesień to już matki do izolatorów i koniec czerwienia i karmienia na zimę.

Edytowane przez Chłoporobotnik
Opublikowano (edytowane)

No i jednak ograniczania matki w czerwieniu nie będzie, trzeba paski zamówić. Nie znaleziono. Za dużo pszczół, nie znakowane, wieczór i se odpuścilim. Nadstawki zlikwidowane, stoją na 2x dadant 1/2. Od środy ustawiam 3 korpus na rodnię, daje zatwory i po 7-8 ramek na korpus. Również dostałem polecenie zapodania syropu w ilości 4 litrów przy pierwszym upale, to się poda. Odkład odymiony przed chwilą apiwerolem i dziwna akcja. Jajeczka są, matki my znów nie znaleźli, a pszczoły dziwnie się zachowują. Pewnie ją z ula wyjebałem albo przygniotłem przy ostatnim przeglądzie jak klateczke usuwałem... No nic, ramka z czerwiem zapodana i zobaczym czy mateczniki pociągną. Jak pociągną to trzeba matkę un zapodać i wsio, zakarmiać.

No i jednak ograniczania matki w czerwieniu nie będzie, trzeba paski zamówić. Nie znaleziono. Za dużo pszczół, nie znakowane, wieczór i se odpuścilim. Nadstawki zlikwidowane, stoją na 2x dadant 1/2. Od środy ustawiam 3 korpus na rodnię, daje zatwory i po 7-8 ramek na korpus. Również dostałem polecenie zapodania syropu w ilości 4 litrów przy pierwszym upale, to się poda. Odkład odymiony przed chwilą apiwerolem i dziwna akcja. Jajeczka są, matki my znów nie znaleźli, a pszczoły dziwnie się zachowują. Pewnie ją z ula wyjebałem albo przygniotłem przy ostatnim przeglądzie jak klateczke usuwałem... No nic, ramka z czerwiem zapodana i zobaczym czy mateczniki pociągną. Jak pociągną to trzeba matkę un zapodać i wsio, zakarmiać.

Edytowane przez sadownik12
Opublikowano
11 minut temu, Pafnucy napisał:

a nie wiem. ja nie miewam szalonych pomysłów... :D

Kiedyś jak dzieciaki były małe, patrzę buszują w malinach. Podszedłem z drugiej strony rządka.  Nie zauważyły mnie.

Więc uklękłem i zaczynam udawać dzika. Po czym zatrzepotałem malinami i szarża na dzieciaki.

Ło matko. O mało się nie posrały. Ale jak doszły do siebie to śmiechu było co nie miara.

Kolejny raz wyszedłem na balkon nocą, zachodzę do drzwi balkonowych syna, siedzi przed kompem, przyklejam gębę do szkła świecę latarkę i pukam w szybę🤦‍♂️🤦‍♂️🤦‍♂️🤣🤣🤣

Przyznam że to było zbyt głupie bo syn rozdygotany długo do siebie nie mógł dojść😆😆😆

Opublikowano
Przed chwilą, sadownik12 napisał:

No i jednak ograniczania matki w czerwieniu nie będzie, trzeba paski zamówić. Nie znaleziono. Za dużo pszczół, nie znakowane, wieczór i se odpuścilim. Nadstawki zlikwidowane, stoją na 2x dadant 1/2. Od środy ustawiam 3 korpus na rodnię, daje zatwory i po 7-8 ramek na korpus. Również dostałem polecenie zapodania syropu 4 ilości 4 litrów przy pierwszym upale, to się poda. Odkład odymiony przed chwilą apiwerolem i dziwna akcja. Jajeczka są, matki my znów nie znaleźli, a pszczoły dziwnie się zachowują. Pewnie ją z ula wyjebałem albo przygniotłem przy ostatnim przeglądzie jak klateczke usuwałem... No nic, ramka z czerwiem zapodana i zobaczym czy mateczniki pociągną. Jak pociągną to trzeba matkę un zapodać i wsio, zakarmiać.

Jakbyś ją przygniótł to do 4 dni max i widać byłoby miski. No i jaj by nie było, chyba, że przegląd robiony był wczoraj czy przedwczoraj. 

Opublikowano
1 minutę temu, Agrest napisał:

Kolejny raz wyszedłem na balkon nocą, zachodzę do drzwi balkonowych syna, siedzi przed kompem, przyklejam gębę do szkła świecę latarkę i pukam w szybę

Grubo 🤣 

 

Opublikowano
Chłoporobotnik napisał:

Taa, bo coś znajdą. Po lipie to u nas jest całkowita pustynia pożytkowa. Nie ma czego w sierpniu i później wirować. A i dla nich nawet nie wystarczy. Coś pyłku z jakichś kwiatków zniosą a o nektarze zapomnij. Zresztą wrzesień to już matki do izolatorów i koniec czerwienia i karmienia na zimę.

Dziwi mnie takie żałowanie pszczół. Nie Ty jeden tak się nad nimi trzęsiesz. Dzikie w barciach jakoś sobie radzą nawet w zimę, a wy nad nimi skaczecie jak nad jajkiem. Podbierać ile się da i pozwolić szukać samym czegokolwiek. Sami je psujecie. Oczywiście pod kontrolą, ale bez przesady. W ten sposób zabija się w nich instynkty. Tak jakbyś zamiast postarać się o kobietę dostawał na tacy co trzeba. Choć w twoim przypadku to porównanie nie ma najmniejszego sensu.

Opublikowano
Przed chwilą, Bananek napisał:

Dziwi mnie takie żałowanie pszczół. Nie Ty jeden tak się nad nimi trzęsiesz. Dzikie w barciach jakoś sobie radzą nawet w zimę, a wy nad nimi skaczecie jak nad jajkiem. Podbierać ile się da i pozwolić szukać samym czegokolwiek. Sami je psujecie. Oczywiście pod kontrolą, ale bez przesady. W ten sposób zabija się w nich instynkty. Tak jakbyś zamiast postarać się o kobietę dostawał na tacy co trzeba. Choć w twoim przypadku to porównanie nie ma najmniejszego sensu.

Dzikich w barciach to już praktycznie nie ma. Chyba, że na dzikich terenach Podlasia. 

Ja o babę się starać? Porównanie bezsensowne, szkoda czasu i energii. 

Opublikowano
4 minuty temu, Agrest napisał:

Kiedyś jak dzieciaki były małe, patrzę buszują w malinach. Podszedłem z drugiej strony rządka.  Nie zauważyły mnie.

Więc uklękłem i zaczynam udawać dzika. Po czym zatrzepotałem malinami i szarża na dzieciaki.

Ło matko. O mało się nie posrały. Ale jak doszły do siebie to śmiechu było co nie miara.

Kolejny raz wyszedłem na balkon nocą, zachodzę do drzwi balkonowych syna, siedzi przed kompem, przyklejam gębę do szkła świecę latarkę i pukam w szybę🤦‍♂️🤦‍♂️🤦‍♂️🤣🤣🤣

Przyznam że to było zbyt głupie bo syn rozdygotany długo do siebie nie mógł dojść😆😆😆

Jak miałem 5-6 lat to w piwnicy nastraszyli mnie w jakieś "strasznej masce" parę lat do piwnicy bałem się pujść 🙄

Opublikowano
2 minuty temu, Chłoporobotnik napisał:

Jakbyś ją przygniótł to do 4 dni max i widać byłoby miski. No i jaj by nie było, chyba, że przegląd robiony był wczoraj czy przedwczoraj. 

Sęk w tym, że miseczki znalezione 😂, Ale do ch*ja jajeczka są i to nie trutowe. Dokładnie obejrzały 2 pary oczu. Ciężko wyczuć o co chodzi.

3 minuty temu, Bananek napisał:

Dziwi mnie takie żałowanie pszczół. Nie Ty jeden tak się nad nimi trzęsiesz. Dzikie w barciach jakoś sobie radzą nawet w zimę, a wy nad nimi skaczecie jak nad jajkiem. Podbierać ile się da i pozwolić szukać samym czegokolwiek. Sami je psujecie. Oczywiście pod kontrolą, ale bez przesady. W ten sposób zabija się w nich instynkty. Tak jakbyś zamiast postarać się o kobietę dostawał na tacy co trzeba. Choć w twoim przypadku to porównanie nie ma najmniejszego sensu.

Jojo, ile masz zgnilca wokół, że ich tak nie żałujesz? 😂 Ogołoć je ze wszystkiego i daj im pozwolić szukać czegokolwiek. A potem dzwoń po weterynarie 🤣

Opublikowano
Przed chwilą, sadownik12 napisał:

Sęk w tym, że miseczki znalezione 😂, Ale do ch*ja jajeczka są i to nie trutowe. Dokładnie obejrzały 2 pary oczu. Ciężko wyczuć o co chodzi.

To jedynie wymiana mi na myśl przychodzi. Choć przy cichej wymianie to kamuflują nieraz tak mateczniki, że ich znaleźć nie idzie. Jedne mi tak w tym roku zrobiły, nie przeglądałem super dokładnie a za tydzień po ramkach goniła młoda matka. 

Opublikowano
2 minuty temu, Agrest napisał:

Kolejny raz wyszedłem na balkon nocą, zachodzę do drzwi balkonowych syna, siedzi przed kompem, przyklejam gębę do szkła świecę latarkę i pukam w szybę🤦‍♂️🤦‍♂️🤦‍♂️🤣🤣🤣

Kiedyś   po zmroku   ,,przykleiłem''   się do szyby   tzw.  świński ryj  zrobiłem ,zapukałem  -a za oknem siostra    kużwa    tak się wystraszyła  że do dziś pamiętam a to było z  10 lat temu...

  • Haha 1
Opublikowano
Przed chwilą, Chłoporobotnik napisał:

To jedynie wymiana mi na myśl przychodzi. Choć przy cichej wymianie to kamuflują nieraz tak mateczniki, że ich znaleźć nie idzie. Jedne mi tak w tym roku zrobiły, nie przeglądałem super dokładnie a za tydzień po ramkach goniła młoda matka. 

Właśnie tutaj nie przykaumflowane. ch*j wie co im nie podpasowało. Może gdzieś tam jest i za bardzo panikujemy. Ja jako nowicujesz i pszczelarz jako hodowca 🤣. Potem pojechaliśmy na jego uliki weselne no to już z tej serii fajnie czerwią. Coś wspominał, że może temu że trochę inna linia pszczół. No trzeba zajrzeć koło środy i luknąć co się tam dzieje. Dzisiaj wszystkie ule pyłek jak natchnione nosiły.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v