Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano
28 minut temu, alfa napisał:

Otóż to masz rację. Walnie ci oska w samozbierce i kasa po hu. i postój parodniowy chyba że kupisz i usługa wtedy tak. U nas nikt w Polsce nie liczy ile coś się amortyzuje. Przecież jak u mojego sąsiada belarka 5500 bel i poszła za 65 toż to koniec świata tam ledwo łożyska się dotarły 

Jest prow są maszyny u mnie w okolicy jest kilka prasoowijarek i wsio na prow lub natura bez tego ani rusz 😉

21 minut temu, grzes1981 napisał:

Ta miejscowość to dokładnie st. Leon. Dzwoniłem specjalnie i się dopytałem. 

Bardzo dobry. Za mieszkanie biorę 850zl plus opłaty. Za pokój z łazienką 600zl.

Nie kupujesz

Tylko budujesz 

Czyscutkie pieniaszki

A przy okazji pandemia sprzedałem domek nad jeziorem ze 100% zyskiem

A przy krowach

Kupiona jalowka 6500zl

Lekarz 1000zl

Kulwicki dał 850zl

Interes zycia

A ci wieksi krowiarze. 

Kupił 35 sztuk duńskich po 9500zl. A rekordziska daje 17 litrów i to nie na raz tylko na dzien. 

Też super biznes

Ja już wiem jak chcesz na krowach mieć biznes to masz kredytów więcej niż włosów 

Śruta rzepakowa ile teraz 1600

Sruta sojowa ile teraz 2500

Liczyć nie umiesz? 

To odchowuj swoje jalowki A nie tylko kupno i zarazy że wszystkich stron wprowadzać.  I trochę trzeba zadbać o stado. 

Odpukac weta nie było pół roku średnia som od wszystkich krów poniżej 200. Wiadomo latem trzeba trochę się przemeczyc ale też nie ma tragedii. Dolnych z zasuszonymi 45 i kasa z tego jest. Oby cena w Mlekpolu się utrzymała to każdy będzie te fendami  i BMW jeździł A i piękne obory już się budują jak to mawia największy znawca produkcji mlecznej Grześ 😂

  • Like 1
Opublikowano

Człowieku ja mam krowy pod ocena od 25 lat i wydajność za 2020 9300 że stada. 

Powiec coś czego nie wiem. 

Możesz super odchowac jalowke a co robisz jak nie chce się zacielic bo ma skrzywiona szyjkę?

Prostujesz ręka? 

Hodowla to zawsze lotera. 

Ten co nic nie chowa ten się mądrzy. 

  • Sad 1
Opublikowano

Robisz płukanki wkładki i są takie sztuki że nic nie zrobisz. 

Przy mleku najgorsze jest to że musisz się za duża dzielić kasa z innymi. 

Koszty, koszty, i jeszcze raz koszty

A dla kogo? 

Dla dziennikarzy z nie polskich gazet co będą rolnikom kity wciskać jak to mamy super kasę z niczego? 

Trzeba młodzież uświadamiać. 

Rola to nie tylko ciągnik i pole. 

To prawie same wyrzeczenia. 

A i jeszcze prawie nigdy nie doceniane i wyśmiewane

  • Like 2
Opublikowano (edytowane)
23 minuty temu, grzes1981 napisał:

Człowieku ja mam krowy pod ocena od 25 lat i wydajność za 2020 9300 że stada. 

Powiec coś czego nie wiem. 

Możesz super odchowac jalowke a co robisz jak nie chce się zacielic bo ma skrzywiona szyjkę?

Prostujesz ręka? 

Hodowla to zawsze lotera. 

Ten co nic nie chowa ten się mądrzy. 

I co nic ci z tego nie zostaje ? 

Ja nie mówię o jednej jalowce tylko o większej ilości . Rotacja w stadzie duża ciężko wymienić wszystkie schorzenia u krów dzięki czemu wyjeżdżają A już nie wspomnę o cielakach 😉

Hehe ale się Grzeski udzielają 😂

Edytowane przez greg1985
Opublikowano

Na etacie jak pracowałem zanim przejelem po rodzicach gospodarki. Lepiej mi się zylo

Jak byś policzył godziny swojej pracy to ile ci wyjdzie 5 złotych. Chyba nawet nie. 

Żeby coś kupić czyli zainwestować albo sobie czegoś odmawiasz albo kredyt. 

Chyba że znasz inne metody to napisz chętnie się dowiem. 

Opublikowano

Tych co mają krowy mleczne to powinni bez kolejki do nieba wpuszczać, za ten zapierdol swiątek piątek i niedziela. Robota cały okrągły rok dla całej rodziny. Litr mleka to powinien z 2,50 kosztować. 

  • Like 2
  • Thanks 6
Opublikowano
10 minut temu, greg1985 napisał:

A ja tam nie narzekam rodzice pomagają żona pomaga . Dzieci są 500 + i inne dodatki . Rodzice z emerytury dokładają 

Dzieci z kieszonkowego też poratują jak w truskawki pójdą w czerwcu

  • Haha 11
Opublikowano

O cenie skupu mleka w Szwecji i dopłacie do litra wcześniej pisałem ,wieczorem zadzwonię do znajomego holendra co ma gospodarstwo w okolicy Halberstadt teraz pewnie z 1000 dojnych to dowiem się ile ma za litr.To ciekawy przypadek bo on ma tylko 80 ha.ziemi reszta paszy z zakupu na zasadzie kontraktu.

Opublikowano
22 minuty temu, komizmo napisał:

Dzieci z kieszonkowego też poratują jak w truskawki pójdą w czerwcu

Nie ma truskawek w okolicy sami krowiarze 😂. Te 500 + to żony na drobne wydatki bo jak się jedzie do miasta po 10 w garści stos faktur do opłacenia A to już w grubych tyś idzie

Opublikowano
1 godzinę temu, ramzes10 napisał:

Tylko z kukurydzą jest ten plus że stoi i czeka. Nie dziś to jutro czy pojutrze i też bedzie dobrze. Z trawa jest gorzej bo np ma ustawiony grafik przypada tydzień lub dwa deszczy. Robota się spietrza a wypada tydzień pogody a potem znowu tydzień lub dwa deszczy. Tak zazwyczaj jest wiosna że jak przychodzą zbiory to wtedy pada i wypada kilka dni pogody. Jakby miał czekać na usługodawcę dwa lub trzy tygodnie to ta trawa traci wartość. Jak masz swoje to zapinasz kiedy ci pasuje i lecisz z tematem. Wiadomo na 10 czy 15 ha nie będziesz kupował nowej. Ale jak ktoś ma 40 czy 50 ha do zebrania to nie myśli o usługach. Raz że ma zrobione kiedy chce, dwa wyjdzie go samemu dużo taniej, a trzy że po zwrocie ma nową w cenie używanej. 

W Polsce nie jest problemem kupno nowych maszyn. Problemem jest kupno nowych maszyn nad wyrost. Zresztą wystarczy poczytać temat o modernizacji. Placz bo nie chcą dać ciągnika 150 km ma 25ha, albo zestawu siewnego 3 m na 15 ha. 

Z każdym dosianym hektarem trawy Bogu dziękuję że nie kupiłem belarki ani zbierającej. Wpadaja zbierają i święty spokój a jak się popsuje to nie mój interes. A tak obrządek trawa weterynarz czy inny ujj w trakcie obrządek trawa, niewiadomo w co ręce wlozyc, dużej bym nie kupił bo traktor mały, mała przyczepa długo schodzi i trawa schnie a w kopcu już od spodu pleśnieje.... 

A co do traktorów 150 km na 25 ha to nie zawsze jest na pokaz. Znam nie jednego co nie ma 15 ale jedzie na dzierżawach i koni potrzeba

  • Like 2
Opublikowano

No właśnie kto ma krowy ten wie jak jest. 

Co to interes żeby od dzieciaków i ojców brać. 

To im powinno się dawać. 

Dlatego jak moja córka wpadnie na pomysł chodowli krów to biorę kija i leje po łbie żeby jej się odechciało. 

"Ja miał zasrane życie może tobie będzie lepiej" 

Skazany na blusa

Opublikowano
33 minuty temu, kr9292 napisał:

Z każdym dosianym hektarem trawy Bogu dziękuję że nie kupiłem belarki ani zbierającej. Wpadaja zbierają i święty spokój a jak się popsuje to nie mój interes. A tak obrządek trawa weterynarz czy inny ujj w trakcie obrządek trawa, niewiadomo w co ręce wlozyc, dużej bym nie kupił bo traktor mały, mała przyczepa długo schodzi i trawa schnie a w kopcu już od spodu pleśnieje.... 

A co do traktorów 150 km na 25 ha to nie zawsze jest na pokaz. Znam nie jednego co nie ma 15 ale jedzie na dzierżawach i koni potrzeba

Dokładnie jest jak napisałeś. Ja tam najmuje sieczkarnię na pierwszy pokos przynajmniej, a jak jest solidna trawa to nawet trzy tak robię. Nie ma tańszego zbioru. Też myślałem żeby coś kupić ale za uja się nie kalkuluje. Nie sztuką jest kupić grata ale weź go serwisuj i miej jeszcze kogo posadzić jak w oborze trzeba siedzieć. Nie ma sensu. Ciągnik z ładowaczem, paszowoz, ładowarka mała do obory opryskiwacz i rozsiewacz. Reszty nie potrzeba. Znajomy najął do orki zimowej to mu orał za 240 hektar, więc przy cenie pługa w miarę solidnego dziś  to tego ten....

Opublikowano

Każdy ma inne warunki ale co wy robicie w tych oborach że cały dzień trzeba w nich siedzieć ? U mnie oprzet koło 7 skończony łącznie z wygnaniem krow na pastwisko. Do 16 jest parę godzin czasu bo o 16.30 zaczyna się dojenie i do 18 trwa. Więc pomiędzy dojeniem jest około 8 godzin  pracy bo pół godziny na śniadanie i pół na obiad. Przez te 8 godzin na luzaku idzie 15 ha  ogarnąć w bele (+/- 200 bel). Jak najmuje kogoś do roboty lub dziewczyna zgrabia to mam od razu tego samego dnia zwiezione a jak nie to wożę po dojeniu i na drogi dzień. Robię 3 takie podejścia i mam koło 50 ha zebrane. Jak dobrze pójdzie i zakupie wydajniejsza prasoowiajrke to zmieszczę się w dwóch podejściach. Mowa o pierwszym pokosie bo przy każdym kolejnym jest kilka ha mniej do zebrania na poczet pastwiskowania. A jak się dobrze ułoża terminy to pomagamy sobie że znajomym przy zwozeniu to wogole chwila moment i po robocie 

Opublikowano

Podziwiam i wspolczuje takim ludziom którzy całe dnie w oborach przesiadują. Dla mnie to nie do pomyślenia 

Opublikowano (edytowane)

Bo tam rolnik sam robi a nie za***rdala u niego ojciec, matka żona, babka, dziadek i dzieciaki. Jak ktoś kto wozi d*pę po polu cały sezon zostanie sam to się dowie czy się w oborze robi czy ogarnia w pół godziny...

5 minut temu, greg1985 napisał:

Właśnie za granicą tak jest że rolnik wogle w pole nie wyjeżdża tylko uslugi A on w oborze cały dzień 

 

47 minut temu, ramzes10 napisał:

Każdy ma inne warunki ale co wy robicie w tych oborach że cały dzień trzeba w nich siedzieć ? U mnie oprzet koło 7 skończony łącznie z wygnaniem krow na pastwisko. Do 16 jest parę godzin czasu bo o 16.30 zaczyna się dojenie i do 18 trwa. Więc pomiędzy dojeniem jest około 8 godzin  pracy bo pół godziny na śniadanie i pół na obiad. Przez te 8 godzin na luzaku idzie 15 ha  ogarnąć w bele (+/- 200 bel). Jak najmuje kogoś do roboty lub dziewczyna zgrabia to mam od razu tego samego dnia zwiezione a jak nie to wożę po dojeniu i na drogi dzień. Robię 3 takie podejścia i mam koło 50 ha zebrane. Jak dobrze pójdzie i zakupie wydajniejsza prasoowiajrke to zmieszczę się w dwóch podejściach. Mowa o pierwszym pokosie bo przy każdym kolejnym jest kilka ha mniej do zebrania na poczet pastwiskowania. A jak się dobrze ułoża terminy to pomagamy sobie że znajomym przy zwozeniu to wogole chwila moment i po robocie 

To o której wstajesz do dojenia?

Stosujesz tylko wypas w żywieniu? Spędzasz je o 16 i o 16. 30 już doisz? A co z młodzieżą ,pojeniem, zadawaniem paszy? Po dojeniu to robisz?

Edytowane przez komizmo
Opublikowano (edytowane)

I kto ma lepiej twoim zdaniem ? Ten niemiec co sam zapiernicza czy Polak u którego robią dwa pokolenia ? Wolę robić z rodzicami i się dogadywać dzieląc się kasa niż sam zapierniczac, mieć więcej kasy a najdalej pojechać do miasta powiatowego na godzinę czy dwie załatwić sprawy urzędowe 

Koło 5 wstaje ale nie zawsze. Młodzież od okolo pół roku na pastwisku całą dobe. Od czasu do czasu wywożę im belki w paśnik jak zjedzą czyli 3-4 dni. Mniejszych cielaków jest zazwyczaj koło 8 sztuk. Z czego 2-3 co piją mleko. Jak jest więcej wycielen to wiadomo więcej małych ale to po tygodniu idą na sprzedaż. Większe mają dostęp do wody więc tylko siana trzeba im dać. Krowom w lato przywożę kukurydzę wycinakiem z rozdawaczem więc szybko robota idzie. A belkę to zadaje się wtedy jak.koncza wypas na danej kwaterze bo wtedy są głodne. Jak są na świeżym pastwisku to nie chcą belki bo są najedzone. Z belkami jest o tyle dobrze że ojciec bez próblemu zawiezie. Krowy przygania się zazwyczaj 16.20 i zaraz się zaczyna doić bo obora wolnostanowiskowa . Mają dostęp do wybiegu cały czas. Jak hale powieksze to obrządek sie jeszcze o jakieś 15-20 minut skróci 

Edytowane przez ramzes10
Opublikowano
komizmo napisał:

Bo tam rolnik sam robi a nie za***rdala u niego ojciec, matka żona, babka, dziadek i dzieciaki. Jak ktoś kto wozi d*pę po polu cały sezon zostanie sam to się dowie czy się w oborze robi czy ogarnia w pół godziny...

O dokładnie. Tu wyjątkowo muszę się z Tobą zgodzić. Nieraz jak sam zostanę w domu to zajebac się można przy samym oprzataniu. A co tu dopiero mówić w pole pojechać

  • Like 2
Opublikowano
9 minut temu, ramzes10 napisał:

I kto ma lepiej twoim zdaniem ? Ten niemiec co sam zapiernicza czy Polak u którego robią dwa pokolenia ? Wolę robić z rodzicami i się dogadywać dzieląc się kasa niż sam zapierniczac, mieć więcej kasy a najdalej pojechać do miasta powiatowego na godzinę czy dwie załatwić sprawy urzędowe 

To się nie dziw że ci tak szybko schodzi jak ci starzy ogarniają.10 lat temu jak było ok 30-35 dojnych było mniej trawy do zebrania, mniej karmienia, cielaków do pojenia, porodów inseminacji i też się bele polska belarka ogarniało bo dnia było więcej, teraz niestety  doszło trochę ogonów, budynki stare i nie wyobrażam sobie żebym miał bele kręcić. Ile masz dojnych i ha trawy? 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Samemu to przejebane

Edytowane przez zkordalski
Opublikowano (edytowane)

Śmieszne sa wpisy tych biznesmenów deweloperów itp powiedz jeden z drugim skąd to ci się  wzięło,  co bezdomny ci dał ? 

Też  nie jestem zwolennikiem dojenia do śmierci ale w te wasze miliony to tak średnio wierzę. I jak tu już  ktoś napisał nie każdy  ma jednakowe możliwości i warunki .A o mieszkaniach to nie to forum prosze na budowlanke

Edytowane przez Łolek
  • Like 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez konteno
      Jak w bieżącym 2026 roku w waszych okolicach i u waszych dostawców kształtują się ceny paliw zarówno jeśli chodzi o sprzedaż detaliczną jak i hurtową. 
       
    • Przez yacenty
      Zapraszamy do dyskusji na temat cen rzepaku w roku kalendarzowym 2025.
      Poniżej zamieszczam listę najpopularniejszych pytań dotyczących cen rzepaku, które były zadane w poprzednich latach.
      Ile będzie kosztować tona rzepaku w 2025 roku? Jaka będzie cena rzepaku w 2025 roku? Czy cena rzepaku wzrośnie w 2025 roku? Czy rzepak będzie droższy w 2025 roku? Dlaczego rzepak tanieje lub drożeje w 2025 roku? Kiedy rzepak podrożeje w 2025 roku? Jaka będzie cena rzepaku na giełdzie w 2025 roku? Jaka będzie cena rzepaku na Matif w 2025 roku? Ile będzie kosztować rzepak na skupie w 2025 roku? Na te pytania znajdziesz odpowiedź w tym temacie.
      Zapraszamy do dyskusji i prosimy o merytoryczną i kulturalną dyskusję. Rozmawiamy o meritum sprawy, nie wyzywajmy się, szanujmy zdanie innych osób. Życzymy miłej i owocnej wymiany zdań.
    • Przez AgroSikora
      Jakie ceny nasion kukurydzy za j.s na waszym terenie?
       
       
      - KWS
      - Pionner
      - LG
      - Syngenta
      - Euralis
       
    • Przez danielhaker
      Jak Waszym zdaniem będą kształtować się ceny paliw w tym roku? Minął rok od wyborów- kiedy politycy obiecywali obniżki cen paliw, tymczasem hurt w ostatnim czasie pnie się w górę

      Zamawialiście już paliwo w tym roku? Jakie ceny?
      Temat jest kontynuacją zeszłorocznej dyskusji:
      https://www.agrofoto.pl/forum/topic/301695-ceny-paliw-2024/
       
    • Przez bialy2005
      Narazie to ceny raczej beda z tendencja w dół jak to w styczniu. Pod koniec miesaca zacznie sie to rozkrecac ale jesli nie potwierdza sie wymarzniecia to bez szału
      Pszenżyto 550 z podwórka okolice łukowa lubelskie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v