Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Na kupno nowych działek raczej nie ma co liczyć. W okolicy "panuje" anglik, który przeprowadział się kilka lat temu z wysp. Cena rzędu 30tys/ha jest dla niego śmiesznie mała, kupuje wszystko co się nadarzy. Obecnie ma ok 400 - 450 ha. Plan na chwilę obecną jest, taki, że jeśli po skończeniu studiów dostanę dobrze płatną pracę, to rodzice sprzedają gospodarstwo. Przywiązałem się do gospodarki, i żal mi będzie się z nią rozstawać. :/ Ale mam jeszcze jakieś 5 lat do namysłu. Zobaczymy

 

 

zgodnie z prawem osoba prawna może nabyc maksymalnie 500ha (wyjściem jest założenie kilku spółek i to może z Tobą)

Opublikowano

@Matey

Studiuję Automatykę i Robotykę na Politechnice Gdańskiej.

@kissmy...

Problem w tym, że on chętnie by dokupił ziemii, ale jej obecnie fizyczenie nikt nie ma na sprzedaż. W okolicy jest zresztą 3 dużych rolników, i co się tylko pojawi powyżej 0.5ha, to walczą o to jak wściekłe psy.

Opublikowano

hehe w totka gram od roku i nawet 3 nie trafiłem :D a wujek ma na kogo przepisać gospodarke !! pomocy za dużej to też od niego nie uzyskam bo sam się ledwo wyrabia !! na przeciwko domu mam gospodarza który ma 30 ha !! koleś ma około 75 lat !! niema rodziny !! jest dość dziwny bo raczej nikomu tego nieprzepisze myśli ze zabierze wszystko do grobu !! nieznam się ale prawnie to to chyba przejdzie w ręce państwa !! myślałem zeby pogadać z nim na ten temat ale niewiem jak do tego się zabrać ?? Pozdro :)

Opublikowano

no pogodej z tym ''dziadkiem'' moze wkoncu zmądrzeje,jak mu zabraknie sił...ale tego mu nierzyczę,pokręc sie koło niego pomóc mu w robocie o ile Cię dopusci do swojej gospodarki :) co zrobić lekko niema :D

Opublikowano

No, wojt dobrze mówi. Idź pomóż mu coś, tu do sklepu skocz itp. Tylko nie mów mu na dzieńdobry, że chcesz kupić gospodarstwo od niego, bo sięgnie po rozum na stare lata i Ci zaśpiewa taką cenę, że hoho. Pamiętaj co nagle to po diable :D. Tak troche u niego porobisz, pomagasz mu, on powienien się zapytać o Twoje plany na przyszłość, poużalasz mu się i powinno dać radę :)

Opublikowano

Racja nie zdradzaj się z zamiarami od razu . Pomagaj mu przez jakiś czas może gościu nie ma rodziny to ci się wszystko może dostać. Gorzej jak dziadunio od razu ciebie wyczuje to się nacharujesz za drobny posiłek i dziękuję. :(

Opublikowano
córka...to samo mówi za siebie.. co innego syn. :P

 

Mówisz. Ja jestem przykładem jedynego syna, który nie ma zamiaru zostawać na wsi :P

Opublikowano

Po pierwsze aby teraz przejąć gospodarstwo to trzeba miec szkołe o profilu rolniczym jakieś technikum albo studia o ile sie nie myle, albo zawodówke i 5 lat stażu :) choć prawde muwiąc to nie wiem jak to dokładnie jest ale premia na młodego rolnika jest tylko dla osób z kwalifikacjami zawodowymi

Opublikowano

Tak to ja też mam problem chcę mieć gospodarstwo ale jak gdzie co, i za ile ?

a nie mam nic tylko pole 32 a, jakoś to będzie jeszcze trza poczekac z te kilka lub kilkadziesiąt lat .. :?

Opublikowano

Ja mam 2 hektary i też chce być rolnikiem, ja myśle nad warzywnictwem i powiększeniem gospodarstwa do 20-30 he. Ja by to wyszło to może zaczoł bym jakąś hodowle, może konie albo owce lub krowy.

Opublikowano

No to ile w końcu trzeba mieć kasy na pola 10Ha, zeby kupic ciągnik z przyczepą i może prasą, kombajn przeciętnej klasy za około 30 tys, i gdzie trzymać zboże w jakimś magazynie, ile to może kosztować, jakie zwierzęta mieć by jadły słomę, siano, zboże, jak mówie mam pole 32 ary na które wjeżdża się przez plac, na tym polu jakby zbudować magazyn, lawete na maszyny, i coś dla zwierząt, to jak myślicie z 50 tysięcy, ja jak będe mial 19 jade do niemiec na szparagi w dwa miesiące wujek przywiózł 8000 zł ? ja naprawdę nic niemam chyba że traktorek do trawy

Opublikowano
No to ile w końcu trzeba mieć kasy na pola 10Ha, zeby kupic ciągnik z przyczepą i może prasą, kombajn przeciętnej klasy za około 30 tys, i gdzie trzymać zboże w jakimś magazynie, ile to może kosztować, jakie zwierzęta mieć by jadły słomę, siano, zboże, jak mówie mam pole 32 ary na które wjeżdża się przez plac, na tym polu jakby zbudować magazyn, lawete na maszyny, i coś dla zwierząt, to jak myślicie z 50 tysięcy, ja jak będe mial 19 jade do niemiec na szparagi w dwa miesiące wujek przywiózł 8000 zł ? ja naprawdę nic niemam chyba że traktorek do trawy

Liczmy wszystko co najtańsze

Ciągnik to najlepiej z przednim na tyle ziemi, dajmy na to MTZ 820 jakieś 25tys. bdb stan

Przyczepa 6t około 7-8tys.

Prasa kostkująca sipma 9tys.

kombajn Bizonek za 30tys. to moze uda ci sie kupic ZO56

A gdzie maszyny do uprawy ziemi ?

A gdzie garaze/obora/magazyn na zboze?

 

Lepiej szukaj jakiegos dziadka co mu pomozesz i ci przepisze gospodare bojak nie dasz rady to kredyt zaciagniesz i po nocach spac nie bedziesz mogl ;p

Opublikowano

Witam . Czytam obserwuje sobie to forum i patrzę o,, kaskader . Ja siedzę w tym parę lat , narzekać też bez sensu . Tyle tylko że gospodarstwo mam po rodzicach ale gdybym miał zacząć od zera ,to radzę Ci szukaj czegoś innego.

Opublikowano

zakładanie gospodarstwa bez zaplecza finansowego (oczywiście jakimiś środkami trzeba dysponowac) ma moim zdaniem sens tylko i wyłącznie wtedy, gdy zaczniemy od dzierżawy gruntów z ANR i korzystac będziemy z usług w przypadku odpowiedniego wykorzystania środków UE można jeszcze na tym sporo zarobic (odnoszę się do średniej krajowej) a jeszcze przy współpracy z "zaprzyjaźnionym" gospodarstwem zarobic można jeszcze więcej

Opublikowano

też mam taki problem , lecz tam gdzie mieszka moj wujo niedaleko niego znajduje sie gospodarstwo z dwiema pannami , lecz nie wiem do ktorej startowac bo jedna ponoc chce zostac na gospodarstwie a druga przeciwnie <_< i tez nic nie mam 0000 i w dodatku mieszkam w miescie ;/;/

Opublikowano

Witam was. Ja także nie mam swojego gospodarstwa, także zastanawiałem się jak by tu zrobić aby mieć gospodarstwo. Ale z moich obliczeń wynika że założenie gospodarstwa na dzień dzisiejszy to kolosalny wydatek i niewiadomo czy się zwróci. Sama ziemia jest bardzo droga, w moim rejonie za hektar trzeba dać około 16 do 23 tysięcy za hektar. Jak kupie 10 hektarów to będzie trudno się utrzymać a gdzie jeszcze maszyny, materiał siewny, nawozy, opryski no i zarypiście drogie paliwo. Więc jak nie ma się ziemi w spadku to niema co zaczynać od początku. No chyba jak wyżej piszecie wygra się w lotto, albo znajdzie dziewczynę z ziemią, ale na to niema co liczyć. Ja zainteresowania związane z rolnictwem realizuje w sposób taki, że szukam pracy w rolnictwie, teraz planuje zrobić uprawnienia na kombajn może prawko na ciągnik. Ale głównym celem jest ukończenie studiów rolniczych. Sorka że tak długo. ;) Pozdrawiam :(

Opublikowano

a ja sobie myslelem tak..pójdę do pracy przepracuje trochę latek..no bo nie muszę być rolnikiem od 20 roku życia..odłożę kasę..i będę szukał okazji do kupna dobrej ziemi...a w jakim miejscu polski to mi nie robi różnicy...no ale jeszcze muszę przemyśleć to bo nie wiem czy to dobry pomysł.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez rolnikk70
      Witam złożyłem wniosek na mr w lipcu jak długo mam czekać za decyzją?
    • Gość
      Przez Gość
      Witam , czy jest jeszcze możliwości złożenia wniosku na młodego rolnika ? Jestem świeżo po technikum rolniczym i mam pewnosc że ta premia była by mi przyznana .
    • Przez farmer_89
      Witam, pytanie do MR z naboru 2015 czy ktoś już dostal wyplate drugiej części premii 20%, jeśli sa takie osoby proszę napiszcie!
    • Przez flaber14
      Witam
      koledzy, koleżanki i osoby obyte w temacie dotacji. Jeśli ktoś potraktuje mojego posta jak "tego co chce wyciągnąć tylko kasę z Unii" nie obrażę się ale myślę że co niektórzy wyciągnęli już więcej o de mnie i maja się całkiem nieźle.
      Po krótce moje gospodarstwo ma 7ha. Produkcja zbóż odpada. Trzoda chlewna z racji ASF odpada. Próbowałem swego czasu opasy niestety jak sprzedałem podliczyłem wszystko to bylem na minusie. Wszystko mam tu na myśli prócz ceny zakupu cielą i produkcji paszy z trawy doliczyłem KRUS/światło/oraz moją dniówkę 30zl - myślę ze nie wiele. Więc na razie temat w zawieszeniu. Niestety z racji ukształtowania gospodarstwa bez opasów wiem że się nie obejdzie (cześć to teren pagórkowaty nie dla maszyn). I albo będzie chodzić moje 5 szt albo sąsiada - jeszcze nie zdecydowałem.
      Za to rozważam inne rzeczy. Mianowicie:
      1. albo iść w plantację/przetwórstwo co byłoby w moim regionie mówiąc delikatnie "dziwne". Ale nie produkcja jabłek tylko plantacja czarnego bzu. Popytałem tu i ówdzie i nawet by się to może kalkulowało. 
      2. złożenie wniosku na działalność pozarolnicza - usługi ziemne minikoparka. Tak wiem temat pewnie oklepany ale na moim podwórko gminnym i ościennym jest tylko jedna taka firma i wiem ze roboty by stykało i dla mnie. Ale... jestem realistą i wiem że na DG nie zawsze może pójść tak jak bym chciał dlatego żeby ZUS mnie nie zabił zostawiam furtkę z zatrudnieniem się w jakiejś firmie.
      Ogólnie jak widać pomysłów i wyjść z sytuacji jest dużo i w cale bo nie wiem tak na prawdę na czym się mam skupić. I co najważniejsze jak to dobrze rozegrać żeby nie będę ukrywał wyciągnąć jak największe dotacji. 
      Najchętniej to widziałbym połączenie punktu 1 z 2. Ale w tedy dotacje tylko byłaby na 2. Aha nadmienię tutaj iż na chwilę obecną nie kwalifikuje się pod działanie dla małych gospodarstw. Jak policzyłem swoją wielkość ekonomiczną i ile musiałbym sztuk bydła postawić żeby dobić do 10tyś euro, to na chwilę obecną się nie wchodzi w grę.
      Troszkę patrze na jednego z sąsiadów z zazdrością. Małżeństwo nigdzie nie pracuje tylko tak od 2004 żyją sobie z dotacji. Postawili nową chałupę, wykopali x stawów, porobili sauny i inne pierdoły a teraz z tego co widzę idą w plantację borówki i soki. Aczkolwiek turystów u niech jak na lekarstwo i pewnie tej borówki też nikt nie zje -ale grunt że potrafią z Unii wyciągnąć ile się da. I teraz moje pytanie czy są tak bardzo obrotni/odważni czy mają takie znajomości?
       
      Jeśli mi ktoś coś doradzi nie plując mi w twarz jakim to ja jestem ze chcę wyciągnąć kasę to byłoby miło  
       
      Pozdrawiam
      Adam
       
      PS. na usprawiedliwienie chciałbym żeby ta kasa z unii faktycznie mi pomogła, nie chcę jej przejeść i przepić żeby było jasne  
    • Gość Doloress
      Przez Gość Doloress
      Oddzieliłem  ostatnie posty dotyczące programu  i założyłem nowy temat .
      Jak sama nazwa wskazuje  temat dotyczy programu  emitowanego przez TVP ,Wszystkie wycieczki prywatne i odgrzewanie starych  kotletów zżycia forum będzie punktowane -Przypominam  tytuł ''Rolnik szuka żony''  nie  mylić z ''Anna szuka męża''. Pozdrawiam zły moderator SZYMANOX 
      Info z pierwszej ręki.... czyli z yt oczywiście... Grzesiu wybrał Dorotke. 😉
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v