Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Krowy to nie świnie i nie da się w oborze zrobić takiej szczelności jak w chlewni. A i tak jak wiecie w chlewniach zdarzają się różne ogniska chorób. Więc bez szczepień śni rusz. Tu nie ma drogi na skróty

Opublikowano

@tumiwisizm pogadaj z lekarzem. Jak dla Twojego stada to wzielabym mniejsze pulowanie, z kazdej grupy, lub kazdego kojca cieląt, po 10sztuk chociazby. u mnie badanie na IBR kosztowało 200zł na sztukę. czyli taka spulowana ilośc 20szt to tez 200zł.

Opublikowano (edytowane)

czy to jest duzy wydatek w zamian za wiedzę i przyszłą ochronę?? odpowiedzcie sobie sami. 

Oczywiście nikt nie mówi, że odnajdziesz PI bedziesz szczepić i Twoje stado będzie najzdrowsze na świecie, bez problemów. Oczywiście, że nie. Ale ogladając wyniki innych stad, wychodzenie ich z obciążenia BVD było piękne.

Nie zbadasz - nie wiesz nawet co w tym kotle siedzi. 

@przezuwaczka, mozliwe, my 200zł ale robilismy cala oddechowkę nie tylko.IBR

Edytowane przez Gość
Opublikowano

@Paulina1985 od 6 lat namawiam bezskutecznie wielu hodowców z okolicy. Zaczynają szczepić dopiero, gdy stracą cenne sztuki, ale badać dalej nie chcą. Wczoraj jeden przeszczepił od IBR, bo nowonabyty rozpłodnik(stado mięsne) zaraził się od jego jałówek i wwalił już 500 zł w leki bez efektów, a szczepionka dla 10 szt to ok 200 zł😳

Opublikowano

@Xawier @czesio1612 @przezuwaczka @slawek74 lekki szantaż i mały wjazd na ambicje jak radziliście poskutkowało, w poniedziałek dzwonie do zootechnika aby podjechał i omówił szczegóły.  

Będzie wgląd na sytuację krów w laktacji, a co z zasuszonymi? Jak je przygotować do laktacji bo ketozy to udręka. 

Przepraszam że tak pytam o wszystko ale stado nie za duże, 30 dojnych, bez żadnych możliwości zwiększenia to chce zadbać chociaż o to co jest

  • Like 1
Opublikowano

Szczerze mówiąc to raczej do tej pory żyłem w nieświadomości ale jak się naczytalem Twoich i nie tylko postów.. No to sam nie wiem, owszem nie mam typowych objawów ale pewności nie mam. 200 zł to nie fortuna ale widzę znajomych którzy pakuja szczepionki od wszystkiego a problemów maja tyle samo albo i więcej 😉 dlatego chciałbym przynajmniej zacząć od sprawdzenia co mam obecnie w stadzie, wtedy można się zastanowić co dalej

Opublikowano (edytowane)

@damianzetor9540 krowy przed zasuszeniem otłuszczone, z małą ilością mleka i z wysokimi parametrami będą dla ciebie sygnałem, że karmiłeś je pod koniec za dobrze i należy o nie szczególnie zadbać. Obowiązkowo kexxton 3 tyg przed wycieleniem i przygotownie do karmienia laktacyjnego wszystkich. Polecam 30% dawki laktacyjnej rozcieńczone słomą do oporu i glikol lub gliceryna wokoło porodu. Treściwe wprowadzamy stopniowo. Tak aby po porodzie było to około 40-50% dawki i 100% w 3 tyg po porodzie. Ja tak pół szufelki na 5-7 dni zwiększam i obserwuje kał.

Edytowane przez przezuwaczka
Opublikowano

@tumiwisizm wspaniale. Ja też jestem,że tak powiem nawrócona. Oczywiscie szczepimy od wielu lat i jak Ci Twoi sasiedzi czy znajomi nadal borykamy się z wieloma problemami, czasem jest super, a przychodzi moment zalamania, nie wiesz skąd, nie wiesz dlaczego, pytasz siebie co się dzieje,przeciez szczepię, dotrzymuję terminów szczepień, dlaczego takie kleski spadają??

Żeby dowiedzieć się trzeba zbadać, ludzie myślą, ze muszą każdą sztukę zbadac i wydać na nią krocie, ale lekarz powinien tlumaczyc, ze pulowanie naprawdę działa i jest skuteczne, to nie sa jakies tam resztki krwi,z ktorej niz nie wyjdzie. kazdy ml krwi niesie ze sobą taką informację jakbyśmy pobrali jek pół litra. Więc nie bójmy się kosztów, bo da się je zmniejszyć, badania są już naprawdę szybkie i znalezienie PI jest ważne.

Opublikowano

Na te pulowanie mnie dr Jędryczkoz laboratorium namówił. Wet nie chciał słuchać, więc kazałam mu krew pobrać i zrobić jak każę bez dyskusji. Sam był zdziwiony, że to w sumie tak tanio wychodzi. Samo szczepienie bez wiedzy o chorobach czy ich braku we własnym stadzie, rzetelności, higieny i podstawowych zasad prewencyjnych nie wystarczy.

Jakby ktoś chciał pogadać o chorobach zakażnych i wypytać mądrego moim zdaniem człowieka to wrzucam namiar. Wiadomo, że każdy chce zarobić, ale wiedza jest darmowa😁 Dr Jędryczko się może nie obrazi, a czy zdobędzie potencjalnego klienta, to wasz wybór.

 

Screenshot_2019-06-08-10-38-49.png

Opublikowano

@przezuwaczka wiesz co, ja się wcale nie dziwię, że oni się nie dają przekonać. Uslyszalam w czwartek, ze czlowiekowi trzeba powiedziec cos 63 razy, zeby zaczał się naprawdę nad tym zastanawiać...😳

Najgorsze, ze rolnicy, hodowcy, producenci, zootechnicy, myslą, że jak szczepią to już jest OK. okazuje się, że szczepienie na BVD bez diagnostyki stada mija się z zamierzonym celem. Moj lekarz widocznie tez nie jest dosc przekonujący, dlaczego? bo nie widzialam wynikow badan, doswiadczeń, wykresow, najnowszych publikacji, nie rozmawiałam z praktykiem z "wyzszej pólki", dla ktorego podstawą pracy w stadzie jest właśnie zdiagnozowanie problemy, eliminacja czynnika ryzyka i dopiero wtedy oczekiwanie wysokich wyników.

Może się powtarzam, ale kazdy z nas powinien posiedzieć na takim wykladzie i posluchać ludzi, ktorzy zajmują się tym od lat, bo oni już na błedach się uczyli, a teraz próbują nam pomagać.

Jak dostanę materiały z wykładu to postaram się sensowne slajdy tu wrzucić lub podesłać komuś kto będzie zainteresowany.

Opublikowano

Zachciało się nam HF z zachodu i przyjechały nie na lawecie a w kontenerze w nasieniu to wszystko 

tylko po kilku latach wyszło że to zakażone było, generalnie dzisiaj są choroby w stadach o ktróych za kilka lat będzie się dopieru mówić. Miesiąc temu Listeriozę miałem u krowy cielnej 6 miesięcy też fajna choróbka, cudem przeżyła po tygodniu walki

Opublikowano

Najgorsze ze weterynarze a przynajmniej część, a przynajmniej ci których spotkałem maja jakieś dziwne przeświadczenie że dyplom i wykonywanie zawodu = nieomylnosc. Przestudiowalem dzisiaj swoje przypadki w stadzie i szczerze mówiąc to jakby się okazało że mam w stadzie pi to bym się nie zdziwił chociaż typowych objawów oczywiście nie ma. Myślę że jeszcze w wakacje zrobię te badania... A z drugiej strony, w poprzednim sezonie nasluchalem się od lekarza o tym dlaczego to nie można wcześnie zacielac bo resorbcje i poronienia, bo u innych było tak i tak... A może to wina jakiejs choroby o której sami nie wiedza?

Opublikowano

Nie wiem jak z tymi lekarzami jest, ale ja naprawde mam wrazenie, ze mam do czynienia z dobrymi, na ich miejscu kilka razy w roku co najmniej nagabywalabym na szukanie PI wszystkich obsługiwanych hodowców. Ciekawa jestem czy w Uniwersyteckiej oborze, ktorą obslugują są te badania robione 🤔 Wydaje mi się, że odpuścili.

Opublikowano

@Folenka nie czytałaś zbyt dokładnie? Kilka razy było napisane, że tego nie zauważysz. Osobniki PI czyli siewcy nie chorują typowo dla choroby i nie zdychają jak głoszą artykuły. 

Opublikowano

Jasne, że można go zobaczyć, ale to nie jest 100% pewnosci, a po drugie rownie dobrze taki osobnik moze sobie żyć jak inne i dopiero pokazać coś po wycieleniu. 

Ale do twj pory przyjmowało się, że PI nie dożywają 24miesiący ze względu na swoj brak odpornści,podatnośc na wszelkiego rodzaju infekcje. Pokazywali zdjecia np.pieknego kojca cielaków, a w rogu lezał taki chudy zdechlak, po zbadaniu oczywiscie PI. One zwykle się odznaczają, są na siłę ratowane, czasem się uda, ale poznien sytuacja i tak się powtarza. A czasem dochodzi do 3.laktacji, siejąc przez te wszystkie lata wirusa i dając kolejne PI. Dlatego potrzebne są badania krwi, aby raz na zawsze wyeliminowac a pozniej szczepieniem się chronić.

Opublikowano (edytowane)

Odsyłam do artykułu. Na zdjęciu próbkę pobiera lekarz, który prowadził wykład.

https://holstein.pl/2018/02/18/zwalczanie-bvd-md-w-praktyce/

 

 

"...lek. wet. Dominik Ruciński. Wyjaśnia, że trwale zakażone osobniki pochodzą z płodów zakażonych wirusem BVD między 40. a 120. dniem ciąży. Trwale zakażone mogą być cielęta, młodzież oraz dorosłe osobniki, zwierzęta te są siewcami wirusa przez całe życie. Ponadto trwale zakażona krowa zawsze rodzi trwale zakażone cielę..."

@lem1991 po co te wyzwiska??? nikt tu nie jest alfą i omegą i mamy się uczyć od siebie, a nie sobie ubliżać...😡

 Zresztą Thomas napisał tak jak jest, więc o co chodzi? przecież pytanie było o PI.

Edytowane przez Gość
Opublikowano

Kiedyś mówili, że PI to osobnik mniejszy i nasłabiej przyrastający. U mnie był raczej normalny i nieżle sobie przez 3 mies radził. Moją uwagę zwróciło to, że jak go sprzedałam, to skończyły się biegunki u reszty cieląt. Dopiero problemy z rozrodem podsunęły mi, że to BVD. Za to IBR powodował w moim stadzie problemy z zacieleniem jałówek. Objawem zakażenia były małe pęcherzyki z surowicą na sromie.

Opublikowano (edytowane)

No właśnie...jeden coś tam zauważy, przemyśli, trafi  na drobrego doradcę, a drugi swoje problemy lub niepowodzenia bedzie upatrywał w czymś innym lub stwierdzi, ze tak ma być, albo ma pecha, albo sasiad zauroczył :) ja zamierzam to zmienić i wszystkim niezdecydowanym tak samo proponuję.

Edytowane przez Gość
Opublikowano
1 godzinę temu, Paulina1985 napisał:

Odsyłam do artykułu. Na zdjęciu próbkę pobiera lekarz, który prowadził wykład.

https://holstein.pl/2018/02/18/zwalczanie-bvd-md-w-praktyce/

 

 

"...lek. wet. Dominik Ruciński. Wyjaśnia, że trwale zakażone osobniki pochodzą z płodów zakażonych wirusem BVD między 40. a 120. dniem ciąży. Trwale zakażone mogą być cielęta, młodzież oraz dorosłe osobniki, zwierzęta te są siewcami wirusa przez całe życie. Ponadto trwale zakażona krowa zawsze rodzi trwale zakażone cielę..."

Z całym szacunkiem, co w tym wykładzie jest, czego byś do tej pory nie wiedziała ?. Nawet, to co cytujesz, można znaleźć w każdym artykule o bvd. Po co w ogóle po sympozjach jeździć, jak można usiąść w necie i w 10 minut ogarnąć temat.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v