Skocz do zawartości
pulas

czy tak mozna

Polecane posty

pulas    0

mam pytanie moj kolega własnie skonczył szkołe i zastanawia sie czy nie zajac sie hodowla cielat chodzi tu o to zeby skupywał cielaeta wadze do 70 kg i hodował je do 100 kg i sprzedawła(sam tez nad tym myslałem ale narazie sie za to nie biore)ale jest mał problem on nie ma gospodarki ani nic w tym stylu ale jego wujek mam kilka ha i obore to by mu ja bezproblemu uzyczył i pytał sie mnie co musi zrobic zeby mugł zaczac ta chodzi mi tu czy sa jaies normy prawne albo cos w tym stylu bo ja sam nie wiem...pomoze ktos???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maciej93    2

Ode mnie facet skupuje cięlęta i też nie ma gospodarstwa wywozi jw za granice to napewno jakąś styczność z prawem będzie miał jak chce wywieżć transport za granice...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

mtz8223    0

nie koniecznie .. w agencji nie lubią taki co handluje bydłem.. ja bym załatwił sobie gościa kto bedzie odbierał byczki od ciebie i niecha na jego konto wyrejestrowuja rolnicy byczki a ty bedziesz czysty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miroM1984    6

jak chce trzymac te cieleta do wagi 100 kg to niech rozpaczy sie jakie warunki ma ten wujek w oborze i sprawdzi z wymaganiami dobrostanu bo to jest najwazniejsze

Macej93 nie wiesz z jakim przeznaczeniem te cielaki od ciebie jada za granice?? i gosc bierze wszystko czy tylko byczki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
SAMIK    3

Musza byc pomieszczenia do badania cielat, "biuro" dla doktora, izolatka na chore zwierzeta, maty dezynfekcyjne przy wjazdach pomieszczenie z poskromem na agresywne zwierzeta. Przynajmnie ja takie miałem postawione wymagania przez Inspekcje Weterynaryjną, zajmuje sie skupem i sprzedazą bydła i cieląt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtz8223    0

aha .. bo jak bys by z łódzkiego to wiesz w czarnocinie jest taki wielki skup i byś tam mógł popytać .. swego czasu pamietam ze mile widziani byli tacy dostawcy cielaków

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pulas    0

e to nici z tego...to trzeba bedzie jakos inaczej to wymyslec a nie znacie kogos takiego w małopolsce kto by był tym zainteresowany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
semos    11

a dokładniej z jakiego powiatu w Małopolsce jesteś bo znam kilku takich co kupują cielęta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
semos    11

to w tym rejonie jest dużo handlujących cielakami, którzy skupują od rolników. Możesz zrobić tak, że kupisz od rolnika zaraz po wycieleniu i będziesz hodował tak jak piszesz do 100kg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pulas    0

musi zalozyc numer stada w ARiMR i prowadzic rejestr bydla

czy moze to zrobic jak nie ma nic???tak jak juz mowilem mial by obore o pole wujek by mu to dał tylko ze nie podpisywał by z nim zadnych umow ani nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bos    0

No tylko ze nie tak latwo zarobic na tych cielakach sam probowalem..trzeba kupowac od rolnikow bezposrednio po wycieleniu bo tak jest najtaniej a nastepnie intensywnie je odpajac by w krotkim czasie osiagnely te 100kg bo musza byc mlode. Ja mialem ten problem ze jak trafil sie cielak rasy HF a sporo tego bylo to marnie wygladal i albo wogle nie moglem go sprzedac albo za male pieniadze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miroM1984    6

ja nie za bardzo rozumiem w czym ma problem twoj kolega? jesli chce kupować cielaki do 70 kg i pozniej je sprzedawac w wadze 100 kg no to musi je troche pochowac,jedne miesiac inne dwa miesiace wiec nie bedzie zadnym handlarzem tylko zwyklym rolnikiem

budynki i troche ziemi bedzie mial od wójka wiec nie ma problemu niech popyta wujka jak to jest z KRUS-em i rejestracja gospodarstwa i to chyba tyle

Tak ja to widze

Jak mysli futrowac te cielaki? Bo takie do 100kg to juz troche siana i kiszonki zmluca.Nie widze zeby je tylko na mlekozastepczych trzymac.

Druga sprawa po osiagnieciu 100 kg na rzez na cielecinke?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bos    0

Nie.. juz wrzucilem na luz biore doplaty i pracuje poza rolnictwem.. wiode spokojniejszy rzywot B) . A z tymi cielakami bardzo wazny jest staly pewny odbiorca mi takiego zabraklo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bos    0

Roznie bylo z zyskiem bywalo ze jak kupowalem cielaki to byly w cenie a jak sprzedawalem to juz nie.. i zysku nie bylo..no i gdyby miec cielaki miesnych ras.. ale dzis chyba cena jest stabilniejsza wiec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bos    0

Co do rasy to cielaki kupowalem od rolnikow ktorzy mieli duzo krow i czasem byl cielak miesny i bylo super ale czesciej niestety mlecznej rasy no i byl problem.. bo bywalo ze nie moglem sprzedac byczka w wadze 100 kg bo zle wygladal wiec chodowalem go do 300 by poszedl na exsport ale znow nie przechodzil i sprzedawalem go za 1200zl a to zaden zysk.. Mialem 6 krow dzieki czemu moglem kupowac mlode cieleta i na poczatku odpajac je mlekiem..rocznie sprzedawalem 25-30 cielakow wiec niewiele jakies pieniadze z tego byly ale nie takie by moc inwestowac w gospodarstwo..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez rafff24
      Witam
      dziś jadąc drogą zauważyłem, że miedza, która miała około 4 metrów szerokości i kilkaset długośći znikła, zoztał tylko wąski pasek,
      nie było by problemu, tyle, że połowa była moja
      sąsiednia działka była/jest własnością gościa, który ją wydzierżawił, (o ile nie sprzedał) bo jakoś do tej pory miedza dzierżawcy nie przeszkadzała
       
      jak tą sprawę ugryźć? odwiedzę ich po niedzieli, jakoś tą sprawę wyjaśnić, żeby się dogadać, bo geodeci i sądy, adwokaci, itd kosztują
       
      problem w tym, że właściciel często miewał "wonty" o nie swoje, i może być ostro, dzierżawcy nie znam osobicie, mieszka w sąsiedniej wiosce, ma dobre kilkadziesiąt ha
       
      w razie, gdyby czarny scenariusz się potwierdził, gość uważał, że to jego było, jak tą sprawę rozsądnie ugryźć,
      czy brać geodetę i słupki, i gdyby się oracz o te parę metrów "lachnął" to dochodzić sądownie, czy prosto do sądu i dopiero póżniej geodeta, bo pomiędzy dziakami prawdopodobnie nie było kamieni granicznych i bez geodety raczej nie przejdzie, no chyba, że jednak gdzieś będą te kamienie i je znajdę
       
      najlepiej by było, gdyby ten co wszedł mi w pole to pokrył, bo niby dlaczego mam być stratny na jego "głodzie ziemi"
       
      proszę o wasze doświadczenia w takich sprawach, pozdrawiam
    • Przez coolman111
      Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?
       
      Wątek o cenach ziemi w 2013 i dyskusja z tym związana dostępna tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72441-ceny-ziemi-2013/
      Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/5089-ceny-ziemi/
       
      Statek a co ma powiedzieć "normalny" rolnik co ma z 20ha . Kupować działki o pow. nie więcej jak 1ha i bawić się na takich małych powierzchniach jeśli powiedzmy jest przyzwyczajony, że ma co najmniej z 10ha w jednym kawałku.
    • Przez nierolnikAndrzej
      Witajcie.
      Nie mam czasu umiejętności ani sprzętu aby zajmować się ziemią więc postanowiłem oddać w dzierżawę około 12 ha. Dałem ogłoszenie. Zgłosił się facet z okolic.
      Był tam jakiś termin w maju dopłat z UE (śląskie), więc dostał umowę ode mnie. Przekazałem na początku maja przez znajomą z moim podpisem bo mnie nie było a on swój podpis z kasą miał mi dostarczyć do połowy czerwca. No i mija miesiąc jak gość się nie odzywa. Nie odbiera. Jak było blisko terminu to napisał tylko smsa że coś tam coś tam i jak wróci to zaraz mi przywozi umowę i kasę. A co najlepsze pole zaorał coś tam jeszcze i obsiał czymś. Nie rozumiem w ogóle sytuacji. Ma umowę z moim podpisem. Ja nie mam umowy z jego podpisem.
      No i teraz pytanie co ja mogę zrobić?
      Konsultowałem sprawę z radcą prawnym, wymyślił że można by gościa ścigać o bezprawne użytkowanie nieruchomości i zażądać zapłaty za 2 miesiące użytkowania czyli 1/6 rocznej opłaty plus ewentualne odsetki ustawowe za opóźnienie. Termin można liczyć do momentu aż dostarczy pisemne oświadczenie, że zaprzestał bezprawnego użytkowania gruntu oraz chciałbym, żeby w oświadczeniu zawarł co dokładnie zrobił na moim gruncie.
      Najbardziej się obawiam że facet będzie sobie ściągał jakieś dopłaty z mojego gruntu bo ma tą moją umowę z moim podpisem. Nie mam pojęcia jak to działa. Powinienem iść do Agencji Rolnictwa i to zgłosić? Czy może też zgłosić przestępstwo na policji? Doradźcie coś proszę bo nie chcę mieć problemów, a wygląda na to, że trafiłem na oszusta.
      Pozdrawiam
    • Przez everto
      witam
      mam kilka błedów w księdze. czy istnieje możliwość pobrania jakiegoś wyciągu z arimr z danymi które zgłaszałem  (wycielenia, kupno/ sprzedaż itd ) ???
    • Przez weronika898
      Zobaczcie sobie opinie o kontach bankowych na portalu Konto w Banku. Uważam, że jest to dobre miejsce, gdzie można dowiedzieć się więcej na temat ofert finansowych. Również i wam mogą się przydać. 
×

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.