Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich forumowiczów.

Często podczas porodu loch a raczej tuż po nich mam problem- zabijać najmniejsze osobniki czy nie, chodzi mi głównie o ciąże niezbyt mnogą np- urodzonych 9 sztuk, małe 2, zabić czy zostawić? Dziś np urodziło mi się 13 ale 2 zabiłem gdyż były 1/3 pozostałych. Stąd moje pytania:

-Jak Wy postępujecie?

-Często zdarzają się u Was osobniki dużo mniejsze od reszty?

 

Wg mnie nie ma sensu na siłę podnosić ilości gdyż to nie przekłada się na jakość a później są problemy jak sprzedajesz a zostanie Ci parę mniejszych sztuk. Dodam jeszcze, że mimo wszystko za każdym razem robię to z bólem serca :)

Opublikowano

Andrzej no właśnie zdechną... a co dla nich uważasz jest lepsze, że zdechną po paru dniach, czy zabijesz jak jeszcze nie są w pełni świadome?

 

Lukasz- właśnie zabić szkoda, ale zysku nie ma :) a chyba świnka żyje dla nas a nie my dla świnki.

Opublikowano

W moim gospodarstwie dwie możliwości :

 

- staram się ustawiać częstotliwość oproszeń w taki sposób, aby kilka macior oprosiło się w ciągu jednego tygodnia. Wtedy najmniejsze osobniki łączone są w jedno gniazdo i kierowane do jednego kojca po odsadzeniu.

 

- jeżeli powyższe może się nie udać to urodzone gniazdo pozostawiam do dalszego chowu bez wybierania tych najmniejszych

 

Z tym zabijaniem to okropna przesada wg mnie.

Mniejszy nie zawsze oznacza słabsze przyrosty i w efekcie same koszty.

W końcu wydłużenie tuczu o ok. 2 tyg. to nie koniec świata, a czasami to właśnie pieniądze za tego najmniejszego mogą pomóc nam w różnej ciężkiej sytuacji ,w jakiej możemy się znaleźć.

Opublikowano

TOREZ zgadzam sie z toba w 100 % ja tez nigdy nie zabijam prosiat, tez robie tak jak ty :)

CIEPLYM3 policz sobie ile tracisz przez caly rok likwidujac male prosiaki.

Opublikowano

Z tym łączeniem w grupy to oczywiście bardzo dobry pomysł ale przy sporej obsadzie macior, choć także staram się segregować małe tak aby straty były jak najmniejsze.

Torez- odnoszę wrażenie, że w Twoich oczach urastam do miana- "prosiakomordercy" :) choć wcale tak nie jest :) przytoczyłem tylko swoje spostrzeżenia na ten temat. I myślę, że na zlikwidowaniu( zaznaczam, że od czasu do czasu) dużo mniejszego prosiaczka od reszty starty nie ponoszę.

Opublikowano

 

Torez- odnoszę wrażenie, że w Twoich oczach urastam do miana- "prosiakomordercy" :) choć wcale tak nie jest :) przytoczyłem tylko swoje spostrzeżenia na ten temat.

 

I myślę, że na zlikwidowaniu( zaznaczam, że od czasu do czasu) dużo mniejszego prosiaczka od reszty starty nie ponoszę.

 

Mylisz się :)

 

Mniejszy pieniądz też pieniądz. Twoja strata, nie moja :)

Opublikowano

To jest tak jakby ludzi tych mniej obrotnych zabijać - tak kiedyś powiedziała pani na szkoleniu.

 

Nigdy nie zabijałem słabszych sztuk i uważam że nie będę tego czynił.

Opublikowano

ja nie zabijam, najwyżej same zdechną a nie raz tego najmniejszego dodawałem do mniej licznego młodszego 1-2 tygodnie miotu. 2-3 dniu po wyproszeniu po to aby czasem nie wyszło tak że jest za mało sprawnych sutków. Naprawdę rzadko po odsadzeniu można wskazać który to był więc to że rośnie o 2 tygodnie nie znaczy że zje tyle paszy co tucznik przez 2 tygodnie.

Wydaje mi się że prawdziwy rolnik nigdy takiego małego nie zabije, a tych co to robią mogą nazwać prawdziwymi kapitalistami dla których już albo już nie długo pieniądz będzie na pierwszym miejscu.

Opublikowano

To jest tak jakby ludzi tych mniej obrotnych zabijać - tak kiedyś powiedziała pani na szkoleniu.

 

 

 

Trochę przesadziłeś.

 

Kapitalistą nie jestem, mam mała hodowlę, jeśli już to robię to tylko dlatego, że jestem przekonany iż nic z niego nie będzie.

Opublikowano

Nie popieram tego zabijania i umnie też raczej nic takiego się nie robi, ale niektórzy pozasadzają pisząc że prawdziwy rolnik nie zabije takiego prosiaka tylko kapitalista, no tak nie zabije ale taki który po paru miesiącach zawiezie je na spęd gdzie są znaczone numerkami z igieł gdzie trafiają do ciasnej naczepy z masą obcych świń, które gryzą się jak psy, więc przeżywa bardzo ciężką podróż by na koniec trafić do ubojni gdzie nie jest pewnie zbyt dobrze traktowany a i proces uśmiercania świń też jak wiemy nie jest najprzyjemniejszy i trwa jednak nie najkrócej (a tak przynajmniej trwa to o wiele krócej i humanitarnej przynajmniej taką mam nadzieje) to taki to jest prawdziwy rolnik z krwi i kości :) chociaż sam do takich należę, a i chciałem zaznaczyć że nie jestem wegetarianinem i mięsko jem z przyjemnością :) także wieprzowe

Opublikowano

Trochę przesadziłeś.

 

Kapitalistą nie jestem, mam mała hodowlę, jeśli już to robię to tylko dlatego, że jestem przekonany iż nic z niego nie będzie.

 

 

Jak napisałem tak kiedyś powiedziano nam na szkoleniu.

 

Selekcja tak, ale taka jak pisał kolega przesadzanie pomiędzy lochami a nie poprzez zabijanie.

Opublikowano

Nie popieram tego zabijania i umnie też raczej nic takiego się nie robi, ale niektórzy pozasadzają pisząc że prawdziwy rolnik nie zabije takiego prosiaka tylko kapitalista, no tak nie zabije ale taki który po paru miesiącach zawiezie je na spęd gdzie są znaczone numerkami z igieł gdzie trafiają do ciasnej naczepy z masą obcych świń, które gryzą się jak psy, więc przeżywa bardzo ciężką podróż by na koniec trafić do ubojni gdzie nie jest pewnie zbyt dobrze traktowany a i proces uśmiercania świń też jak wiemy nie jest najprzyjemniejszy i trwa jednak nie najkrócej (a tak przynajmniej trwa to o wiele krócej i humanitarnej przynajmniej taką mam nadzieje) to taki to jest prawdziwy rolnik z krwi i kości ;) chociaż sam do takich należę, a i chciałem zaznaczyć że nie jestem wegetarianinem i mięsko jem z przyjemnością ;) także wieprzowe

 

 

No i to jest nawet dobry wątek na nowy temat na agrofoto "humanitarny transport i ubój zwierząt- teoria a praktyka"

Opublikowano

Nigdy nie ubijamy prosiąt z tego powodu, że są małe-nawet najsłabsze leczy się naiwnie do końca bo w przecież nadzieja umiera ostatnia. Zdarzały się jednak przypadki że trzeba było zabić i już-jakiś chory tucznik ma 40 kg i dwa lata ;) -wtedy co innego zrobić-ani go ktoś kupi, ani jak ...;/ ostatnio trafił się zakapiora po biegunkach ze schrzanionym genotypem i 12 kg osiągnął w 7 miesiącach ;) kupił go handlarz za symboliczną złotówkę ;P

Opublikowano

Tak, masz rację-bo gdy na każdym tuczniku(zdrowym) jest ledwie kilkadziesiąt zł zysku, a z racji niskiej opłacalności szuka się wszędzie oszczędności to z jakiej racji trzeba uchować kilka sztuk darmo, bo móc sfinansować "żywot" jakiegoś niewyrostka , tj. <ok. 500-600 g masy urodzeniowej. Tylko wiadomo-jednym jest mówić i liczyć, a innym chwycić tego małego, cieplutkiego, bezbronnego, delikatnego prosiaka w rękę iii.......

-lżej się zabija tucznika, z myślą wyrobów, niż z zamiarem wykopania z chwilę dołka... niektórzy będą to porównywać do eutanazji...

Opublikowano

Bo i w tym porównaniu będzie troszkę prawdy, nasz świat zdąża w złą stronę, tak uważam ponieważ kultury w których zaczęło brakować miejsca dla słabszych zazwyczaj szybko samo unicestwiały się. To raczej o eutanazji ale i poniekąd o małych ciepłych różowych prosiaczkach ;/

Opublikowano

ahme999 i RolnikSprzedawca- wiedziałem, że w końcu ktoś nawiąże do eutanazji. Czyli generalnie jak podchodzicie do tematu, jesteście bardziej pro-humanitarni, czy pro-ekonomiczni?

Pozdrawiam hodowców świń.

Opublikowano

Ja jestem z wykształcenia zootechnikiem wiec podchodzę do życia że tak powiem biologicznie ;) ale sam mam problem jak trzeba łepki rozbić lub utopić i zwykle spotyka to tylko wybitnie nierokujące stworzenia tak jak ktoś pisał łatwiej zabić tucznika w konkretnym celu co też mi się zdarza niz malucha który zdążył się urodzić;/ Po za tym to raczej hobbistyczny ze mnie hodowca ;) raptem z 500 rocznie sprzedam

Opublikowano

Dopóki mamy te 15 maciorek, dopóki tata jest na tyle stary, że nie chce zmieniać nawyków(nie zabija) i dopóki ja jeszcze nie położyłem łapy na gospodarce-każde zwierze(poza ubojem gospodarczym oczywiście i sprzedażą ) umiera śmiercią naturalną. Lecz gdy tylko uda się pójść w większą skalę -na pewno się to zmieni...

...niestety, dodam, niestety-bo przy każdej selekcji serce zaboli-w końcu jesteś ludźmi- nie oprawcami...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez mrlighter99
      Dzień dobry, czy montował ktoś podobny paszociąg z czujnikiem indukcyjnym i klapkowym. Trudno jest mi powiedzieć jak zamontować te czujniki. Do zestawu jest skrzynka taka jak na zdjęciu.




    • Przez Neveragain
      Macie jakies sposoby na ograniczenie wypadania odbytów u warchlaków 30-60 kg? 
      Czasami zdarza się u kilku sztuk z dostawy a czasem u kilkudziesięciu. 
      Jak sobie z tym radzicie? 
    • Przez MichałMalec
      Jaką paszą najlepiej karmić trzodę i zaoszczędzić kasy mam około 60 sztuk 
    • Przez Mateusz100
      Witam w lipcu tego roku był program o nazwie bioasekuracja czy cos takiego dla rolników produkujących trzodę chlewną i miała być to jakaś refundacja do 100% czyli rolnik mógł kupić za np. 10 tyś zł jakieś urządzenia przedmioty potrzebne do tej bioasekuracji a oni powinni oddac dokładnie tą samną kwotę 100%. Ja wziąłem trochę sprzętu odzieży na kilka tyś zł dziś dopieru po tylu miesiącach przyszło pismo z agencji przed samymi świętami i podali tam kwotę brutto jaka mi zwróca i ze to jest 100 % a wyszło na to ze dobre 5 tyś zł poszło gdzieś w las bo o tyle mniej dostanę zwrotu więc sie pytam gdzie jest to 5 tyś zł kto je wziął i na co poszło? Miał ktoś z was taki sam przypadek ? Ileż można pozwalać na takie akcje jak był program na zwrot 100 % to rolnik musi dostac wszystko a nie jakieś oszustwa faktury agencja dostała wszystko było i jest... Najlepsze jest to że na jakieś zastrzeżenia i odwołania mam czas 7 dni dziś przyszło pismo tydzień mija w poniedziałek  teraz świeta agencje pewnie zamknięte i jak tu cos zgłaszać odwoływać sie ? po prostu żarty i tyle rolnik całe życie na innych robić musi i jeszcze batem dostanie na koniec... Ma ktoś podobny problem ze nie zwrócili całej kwoty komuś? Proszę pisać śmiało i sie dzielic informacjami. 
    • Przez dicloduo
      Witam, czy są tu rolnicy hodowcy świń?
      Jak są niech napiszą czy otrzymali zwrot za zakup środków bioasekuracyjnych. Płatność miała być w formie krajowej deminimis?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v