Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Mam pytanie do wszystkich kombajnistów:

Czy kosicie w Niedzielę?

 

Pochwalę się:

 

Pierwsza Niedziela żniw:

Nowy kombajn - jedziemy do znajomego=urwany pas od młocarni.

Po założeniu pasa wyjazd do innego znajomego = urwane cięgiełko rozdzielacza (tego pod pomostem kierowcy) + zabite wytrząsacze = postanowienie nie koszenia po ludziach w Niedzielę

 

Następna niedziela:

kosimy rzepak u siebie =urwana długa półoś + robocizna do 2:00 żeby to poskładać + postanowienie nie koszenia w ogóle

Opublikowano

żniwa rządzą się swoimi prawami... u nas tez kosimy w niedziele jeśli tylko pogoda pozwala. w te żniwa jedyny pasek który pękł to pękł w niedzielę... na szczęście znaleźliśmy w sklepie taki i można było dalej kosić:P

Opublikowano

Żniwa czy siankoosy to czas, kiedy trzeba pracować na pełnych obrotach bo z pogodą nigdy nie wiadomo. Chyba, że ktoś ma mały areał lub zwyczajnie mu się nie spieszy.

Nawiązując do religii - moja śp. prababcia zawsze mówiła, że w jak były żniwa to szło się do kościoła rano, a później w pole :P

I fakt, że ludzie czasem coś tam brzęczą ''że jak to w niedziele?!'' nie za bardzo mnie obchodzi. Moje życie, moja sprawa.

Opublikowano

u mnie ludzie troche krzywo patrza ale ja sie tym nie przejmuje...jest pogoda to sie robi nie pogody to sie siedzi w domu..przeciez nie bede nudzil sie w domu wiedzac ze to moze byc ostatni dzien dobrej pogody

Opublikowano

Ja nie patrze czy piątek czy niedziela , jak ładna pogoda lub na deszcz się zbiera jadę w pole ino szybko , kosiłem nie raz zboże czy zbierałem siano bo mnie deszcz gonił. Jedynie w święta nie pracuje.

Opublikowano
U mnie kosimy w Niedziele,w czasie żniw,sianokosów można pracować w Niedziele.Nawet ksiądz przed komunią mi to mówił.

U nas jest tak samo. Jest pogoda to sie mlóci, a jak deszcz pada to sie siedzi w domu. :P

Opublikowano

U nas mało kto kosi w niedzielę prawie nikt tylko raz były takie żniwa chyba z 5 lat temu co kosiłem w niedzielę i sąsiedzi bo cały czas lało i się przepogodziło akurat na 4 dni i nie czekaliśmy na poniedziałek tylko po kościele w kombajn i w pole. Ale obyło się bez żadnej awarii. :P

Opublikowano

Generalnie zdarzało się żniwować w niedzielę (również w ubiegłym sezonie), ale spowodowane to było dostępnością kombajnu (ostatnio nasz kombajnista zabrał się w niedzielę za koszenie większości przydomowych poletek na naszym osiedlu - o powierzchni < 0,5 ha - na koniec przyjechał do nas).

Opublikowano

jest takie powiedzonko w moich stronach "niedzielna praca się w g... obraca" :P

 

my czasem kosimy w niedziele - ale sam mam niemiłe doswiadczenia nie z koszeniem a z orką w niedzielę

 

oraliśmy w zeszłym roku pod rzepak (wiadomo mało czasu) no i cały tydzień robota szła jak po masełku a w niedziele zaorałem może z 1ha za to byłem 3 razy na warsztacie - prostowanie zgietego cięgna wałów uprawowych, urwany wąż od zabezpieczenia hydraulicznego korpusów, odpadło kółko kopiujące od tylnej czesci pługa - po tej ostatniej awari sobie odpusciłem

Opublikowano

U nas koszenie kombajnem w niedziele to jest sprawa normalna, jest pogoda to trzeba wykorzystać. Co do orki itp. to jeszcze nie praktykowałem tego w niedziele i jak narazie tak pozostanie :P

Opublikowano

ja w niedziele nie pracuje! w żniwa tez nie! wprawdzie mój areał to jak dla niektórych ''poletko doświadczalne''. ale mam taka zasadę - żebym dał rady na pełnych obrotach robić przez 6 dni to 1 dzień mogę przeznaczyć na odpoczynek. a nie tak jak nie którzy co wielce w niedziele robią. ale na tygodniu maja czas na ''pelentanie się'' wprawdzie u mnie na wiosce w niedziele kombajny koszą ale każdy robi jak uważa! ja jestem za nie robieniem! :P

Opublikowano

'staszek' no niby masz racje,:P bo niedziela jest świętem i jest do odpoczynku mozna sobie poleżeć grila zrobić ze znajomymi :P A robota może poczekać ten jeden dzień :P

Opublikowano

W czasie żniw, od poniedziałku do soboty, można się tak nazap....ć, że odpoczynek w niedzielę jest potrzebny. Mi zdarzyło się w niedzielę naprawiać kombajn, ale w poniedziałek pokosiłem pół godziny i padły te same (naprawione) elementy :P Pare razy też kosiłem (trudna pogoda), ale raczej unikam tego.

Przy okazji pytanie do kombajnistów: czy zgodzicie się, że ten moment po burzy, kiedy już przestaniecie się wkurzać na nieskończone koszenie i trochę się człowiek wyciszy, jest jednym z najlepszych w czasie żniw? :P

Opublikowano

Ja nie mam kombajnu ale prasę i zdarza się prasować w niedziele. Po prostu żniwa (czy tam sianokosy) to jest zbieranie tego co się udało wyprodukować. "chleba" jest to pod gołym niebem i większym grzechem jest pozostawienie na polu żeby się zniszczyło niż praca w niedziele. Prace które mogą poczekać się oczywiście odkłada. Ale jak pogoda jest w niedziele ładna a w poniedziałek ma lać a na polu suche siano abo zboże to się pracuje i zbiera owoc pracy.

Opublikowano

Z reguły nic w polu ani na łące nie robimy w niedziele, jednak gdy prognoza pogody na przyszłe dni tygodnia jest nie kożystna to kosi sie zboże, lub prasuje, ale takie sytuacje zdarzają się żadko. Nigdy zniw w niedzielę nie rozpoczynaliśmy, choc w moich okolicach jest to dośc powszechne. Są tacy co wiekszośc tygodnia gdy pogoda dopsiuje praktycznie nic konkretnego nie robią, a raptem w niedziele ruszają w pole. U mnie w domu niedziela to czas odpoczynku i tak chciałbym, zeby pozostało.

Opublikowano

U mnie jest tak że jeśli jest czas żniw lub sianokosów to zbieramy plony bez względu na dzień tygodnia. Wkońcu cały rok nad tym plonem pracowaliśmy i trzeba go zebrać :P ale np nie kosimy trawy w niedzielę tylko się suszy i zbiera to co już jest ścięte no i oczywiście żadnych prac uprawowych jak oranie itp :P ...

Opublikowano

U nas w niedziele sie dokancza to czego nie zdazylismy dokonczyc w tygodniu :P W niedziele w zniwa sie czasami kosi, prasuje a przy sianokosach tez prasuje przetrzasa. U nas byl kiedys taki kolo co w niedziele wozil obornik na pole :P

Opublikowano

Ja jeszcze nigdy nie kosiłem itd w niedziele tylko jak jest kapusta to się cięło ale w tym roku już nie będę w końcu będzie można sobie siąść na czterech literach :P

Opublikowano

W żniwa to wszystko zależy od 2 czynników: Pogody i dostępności kombajnu czy prasy - z racjii tego że nie posiada sie tych sprzętów. Jeśli jest możliwość zebrania słomy w niedziedziele a potem najbliższy termin niewiadomo kiedy, to wybieram tę 1 opcję. Z sianem jest tak samo jeśli można je zebrać suche w niedziele to sie zbiera a nie czeka sie na to aż je deszcz zaleje.

Opublikowano

My nie kosimy w niedzielę jeszcze nie było takiej okazji,chyba że zapowiadały by się straszne ulewy czy wcześniej pogoda nie pozwalała ale na szczęście takiego przypadku jeszcze nie było i chyba dobrze.W mojej okolicy rzadko zdarza się w niedziele widzieć kombajn na polu.Aha znam jednego kolesia który w niedziele jeździł na zarobki miał już swoje wykoszone raz urwał wialnię.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam chciałbym ostrzec wszystkich przed sprzedającym z okolic Wandowa woj. wielkopolskie, który specjalizuje się w sprzedaży kombajnów marki claas dominator, maszyny są wyszykowane tylko powierzchownie często gęsto ściągane w beznadziejnym stanie, niestety ja złapałem się na jego haczyk. Zakupiłem u szanownego pana kombajn marki claas, który był w stanie wręcz idealnym, z racji szybkiego ukończenia żniw zdecydowałem się na szybki zakup i to był mój błąd, według zapewnień sprzedającego maszyna gotowa do pracy, w rzeczywistości po zakupie rozleciała się w drobny mak sieczkarnia, po przeanalizowaniu przez autoryzowany serwis Claasa okazało się, że wał był złożony z dwóch elementów, w obudowach były łożyska zużyte, po głębszej analizie okazało się, że brakuje w znacznej części czujników a dużo elementów dorobione były na wzór. Przestrzegam wszystkich forumowiczów przed szybkim i pochopnym kupowaniem maszyn rolniczych, naprawdę warto wydać te 200-500zł na serwisanta, która przejrzy sprzęt prze zakupem. Próbowałem sprawę załatwić osobiście ale sprzedający śmiał się ironicznie i powtarzał cytuje NIE JEST PAN PIERWSZYM I OSTATNIM.... skorzystałem z pomocy adwokata i dzięki jego pismom i groźbą skierowania sprawy do sądu udało mi się wymienić wadliwy element jakim była sieczkarnia, cały proces trwał od lipca 2013 do stycznia 2014. Także szanowni forumowicze uważajcie i sprawdzajcie bo dużo jest nieuczciwych handlarzy, którzy tylko czekają.Sprawa zakończyła się mam nadzieję pozytywnie chociaż ostateczna próba maszyny odbędzie się w te żniwa i to zadecyduje czy zostanie w moim gospodarstwie.
    • Przez siwy10071
      Witam. Mam problem z licznikiem prędkości. Mianowicie świeci się napis CAL. I migają cztery 0. Nie pokazuje prędkości. Myslałem że czujnik padł. Po zmianie na nowy dalej to samo. Sygnał z czujnika do licznika dochodzi. Nie ma przerwy w instalacji. Może trzeba zrobić jakiś kalibrację. Tylko nie mam pojęcia jak

    • Przez Mlody_rolnik2107
      Witam,
      od niedawna interesuję się kwestią Krajowych Ośrodków Wsparcia Rolnictwa. Chciałbym poznać Wasze zdanie w tym zakresie, dlatego przygotowałem ankietę. Byłbym bardzo wdzięczny za jej uzupełnienie.

      Link: https://kowrklienci.webankieta.pl/

      A tymczasem, jeżeli macie jakieś przemyślenia w tym temacie, napiszcie proszę co myślicie o KOWR?
    • Przez Julia1999
      SZUKAM MAGIKA OD JD
      CHODZI O INSTALACJE ELEKTRYCZNA 
      MIĄCZYN, okolice Zamościa 
    • Przez salas89
      witam drodzy koledzy i koleżanki forum przeglądam od dość dawna ale dzis jest to dopiero moje pierwsze zapytanie .
      Mam do was pytanie w sprawie naprawy badz wymiany wału . Sprawa wyglada tak , parę lat temu padł silnik w naszym leciwym classie europa , wiec postanowilismy zrobic mu regeneracje , zostało zrobione :
      -nowe tuleje silnika z anglii
      -nowe tłoki i pierscieni również sciągnięte z Anglii
      -nowe zawory i regeneracja głowicy 
      -szlif wału niestety juz 3 i nowe panewki
      -regeneracja korbowodów
      niestety kombajn popracował moze 2 do 3 godzin i obróciła sie panewka na jednym tłoku . Szkoda mi go troche bo jestem sentymentalnym człowiekiem i sporo pieniazków zostało władowane w silnik  ale szukam alternatywnego rozwiazania , szukac inny wał czy moze dac ten do napawania tego jednego czopu ?
      Co sadzicie która opcja lepsze i jak wyglada cenowo taka naprawa napawania ??
       
      z góry dziekuje za pomoc i pozdrawiam

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v