Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chłopaki, czy według was ten termostat jest dobrze włożony? Bo w tym starym była dodatkowo taka sprężyna, w tym nowym jej niema, a starej nie można włożyć, myślę, że tak powinno być dobrze, mam rację?

Dobrze

Opublikowano

Witam odgrzeję kotleta.

pacjent to nowy ( 72mth) 920.2 . Temperatura w czasie pracy kilkugodzinnej z prasą kostkującą pięknie ustala się na poziomie 85-90st. Podczas pracy z talerzówką tak samo jest ok. Dziwne rzeczy dzieją się w dłużej trasie (10-12km). Mianowicie w pewnym momencie temperatura zaczyna rosnąć w okolice 100 stC. Osłony zdjęte, prędkość 26-27km/h, obroty nie przekraczające 1600 obr/min. Dzisiaj w trasie temperatura skoczyła do końca skali (120st). Ciągnik został zatrzymany, po chwili temperatura spadła na zielony zakres.

Wcześniej jak mi wchodziła na te 100stC to jednocześnie ciśnienie oleju spadało ( z wartości ok 0,5 do 0,25) co by świadczylo że to nie szaleństwa wskaźnika tylko rzeczywiście się grzeje? jak bylo dzisiaj nie wiem bo nie ja prowadzilem ciągnik.

Co to za cyrki mogą się dziać? w robocie i to na górzystym polu jest ok a w trasie na pusto takie cuda?

z góry dzięki za wszelkie porady.

Opublikowano

Czujnik, albo termostat. U mnie to "ustrojstwo" otwiera się przy 80 stC i na takim poziomie temperatura sie trzyma niezależnie od rodzaju wykonywanej pracy, jeszcze nie miałem z nim problemu (raz miałem 110stC ale roleta była podniesiona do połowy).

Więc radzę sprawdzić czujnik no i ewentualnie termostat. A co do ciśnienia to u mnie po rozgrzaniu oleju cały czas mam ciśnienie 0,2 na wolnych obrotach w pracy wzrasta do 0,3 i wg mnie to norma w radzieckich silnikach.

Opublikowano

Chyba jedynym wyjściem będzie wyjęcie termostatu i wtedy się zobaczy co się będzie działo. najdziwniejsze jest to że gdyby to byl termostat to by się zacinał tylko w trasie bez żadnego obciążenia? A druga sprawa gdyby temperatura faktycznie wynosila 120stC to czy nie było by chmury dymu/pary? Układ jest na płynie.

P.S czy po wymianie termostatu trzeba jakos odpowietrzać układ? Płyn trzeba spuszczać?

Nie przyglądałem się jak tam idą te wszystkie przewody układu chłodzenia. W 920stce będę miał ten nowy typ http://allegro.pl/item1157272232_termostat_mtz_belarus_jumz_stary_nowy_typ.html ?

 

edit

 

Zauważyłem jeszcze jedną rzecz , której do końca nie jestem pewien. Mianowicie jak się wyłączyło światła to jakby ta temperatura spadała i ciśnienie oleju też wracało do normy.. MOże on się nie grzeje tylko jakieś warjacje wskaźników odchodzą w związku z obciążeniem alternatora. Miał ktoś tak może ?

Sprawdzę to jeszcze raz dzisiaj dokładnie

Opublikowano

W moim MTZ1025.3 silnik szybko osiąga temp.90 stopni(wskaznik na polowie zielonego pola),ale moim zdaniem lepiej byłoby gdyby osiągał temp.80 stopni(wskaznik na początku zielonego pola,tak jak w moim starym MTZ82).Wtedy trudniej byłoby go przegrzać w ciężkiej pracy w upalny dzień.Ciągle muszę pilnować czystości obu chłodnic,szczególnie łatwo zapycha się intercooler a czyszczenie jego jest upierdliwe.Czy inni użytkownicy tego ciagnika macie ten problem?

 

 

Opublikowano

Na termostacie jest wyraźny opis, że temperatura otwarcia termostatu to 70stopni, taka sama widnieje na oryginalnym ruskim termostacie, więc temperatura powinna być nie większa.

Opublikowano

Na termostacie jest wyraźny opis, że temperatura otwarcia termostatu to 70stopni, taka sama widnieje na oryginalnym ruskim termostacie, więc temperatura powinna być nie większa.

Na orginalnym ruskim termostacie starego typu,który na zapas mam kupiony kilka lat temu do MTZ82 widnieje temp.otwarcia 80stopni,natomiast na termostacie nowego typu,który kupiłem kilka dni temu do MTZ1025.3 widnieje temp.87stopni.To wyjaśnia dlaczego ten ciagnik tak szybko osiąga temp.pracy silnika ok.90stopni(wskażnik na połowie zielonego pola).Zastanawiam się czy nie można do niego założyć termostatu o temp.80stopni np.starego typu lub od Kamaza,ale czy będą pasować?

Opublikowano

Ciekawe jak to jest z tymi częściami. Niby do tego samego modelu a różnica 10 stopni (jest to właśnie stary typ). Sprzedawca pytał się o typ bo mówił, że są właśnie różnice. Na tym zegarze co mam założony od wskazań temperatury to jest początek zielonego pola.

Opublikowano

Nie, nie testowałem, bo u mnie odpukać we wszystkich 7 Rusajach jest wszystko OK

W jednym MTZ jest angielski zegar na rurke,

w drugim jest ruski na rurke a czujnik wsadzony w wybebeszony czujnik TM100

następne 2 mają w oryginale,

3 Władki też oryginał.

Opublikowano

Ze starym typem termostatu bez zasłoniętej rolety rozgrzanie mtz-ta graniczy z cudem. Chyba że ktoś ma zapchane i zaolejone chłodnice :P

 


Aha i optymalną temperaturą pracy silnika dla płynów chłodniczych i olejów mineralnych jest 90 oC. Teoretycznie przy wyższych temperaturach silnik osiągałby większą sprawność, ale nie pozwalają na to płyny eksploatacyjne

Opublikowano

Nie chcę nabijać postów, ale apropo termostatu napiszę bo niedawno przerabiałem. Posiadam stary typ obudowy. Kupiłem nową obudowę, ale również starego typu bo tamta była "zjedzona". Wziąłem ze sobą termostat do sklepu pogadałem popatrzyłem i kupiłem termostat od Ursusa C-330. Termostat od MTZ otwiera się przy 70 stopniach przynajmniej tak na moim napisane było, a od Ursusa C-330 przy 78 stopniach. Jak wiadomo między obudową a termostatem jest słynny oring, ja zdecydowałem się zmienić go i kupiłem do tego uszczelniacz na termostat również od Ursusa C-330. Jest on dużo grubszy. Założyłem na termostat owy uszczelniacz posmarowałem go silikonem od strony gdzie będzie dolegał do obudowy termostatu poskładałem i odczekałem. Dodam, że przy takim zestawie termostat ma zero ruchu w obudowie. Dzień wczorajszy, a u mnie -2 stopnie na wiosce. Chłodnicę czymś tam przysłoniłem. Na drogę wyjechałem lekka przygazówka trochę driftu i na podwórko. Ciągnik chodził może z 25 minut, a na wskaźniku jest 70 stopni bez  obciążenia silnika. Dodam, że jak wyjadę ze stodoły poparkoli sobie to 50 stopni też łapie tylko parkocząc. Jak dla mnie termostat z C-330, uszczelniacz na niego też nowa obudowa trochę sylikonu i problem temperatury mamy z głowy.

 

 

Opublikowano

Ja teraz podczas remontu głowicy jak miałem ją na stole zacząłem bawić się termostatem. Co się okazało? Podczas dokręcaniu obudowy automatycznie wciskał się trzpień termostatu przez co był cały czas otwarty. Otwór w głowicy był delikatnie za płytki. Po małej interwencji szlifierką palcową wszystko się zgrało. Do tego dołożyłem jeszcze oring w dolnej części obudowy żeby bardziej uszczelnić. Zobaczymy co z tego będzie. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez ilovemtz
      Prosze aby w tym temacie wypowiadali sie posiadacze mtz[nie pronarów].
      My mamy mtz-a z 1983r i ojciec nic złego na silnik nie moze powiedziec wał jeszcze nie byl robiony. Ciagnik zrobil okolo 15000mth nie wiem czy to duzo czy mało. Co prawda ceiknie ale one juz takie sa. Co do awaryjnosci to moge powiedziec ze wiekszosc czesc zaczynamy dopiero teraz wymieniac tj. po 24latach wczesnije nie było potzreby. Co do spalania to jest małe w orce okolo 14l/ha napewno mniej niz ursus czy zetor z tych rocznikow nie mowie o nowych forterrach. Jest mały problrm z czesciami bo nie mozna ich dostac musimy po nie jezdzc do oddalonego o 50km żmigrodu bo nigdzie w poblizu ich nie dostaniemy .Powiedzcie co na ich temat mowia wasi ojcowie czy wy sami. Sami wiecie ze nie taki rusek straszny jak go piszą.
    • Przez dzonny
      Witam!
       
      Mam MTZ 82 z roku 1999. Kłopot polega na tym że coraz częściej zdarza się sytuacja że gdy zagłebie pług w ziemię to przy próbie podnoszenia podniesie jakieś 2-3 cm i wydaje dźwięki takie jakby maszyna była już w górze, radziłem sobie w takiej sytuacji dociążając podnośnik (dźwignia podnoszenia na max do przodu) po tym zabiegu zawsze podnosił, tylko teraz już momentami nie chce ta sztuczka działać. Problem staje się o tyle bardziej uciążliwy że w momencie gdy tylne koła trafią na beudże to ciągnik potrafi się zawiesiść (tylne koła tracą przczepność z podłożem) w tym wypadku pomaga wyjechanie na przednim napędzie, ale ile razy można się z czymś takim męczyć. Podnośnik jest aktualnie ustawiony poprawnie na tryb siłowy, poziom oleju w hydraulice taki jaki potrzebny, dodam że na trybie pozycyjnym i mieszany problem także się pojawia. Co może być przyczyną tego bardzo ale bardzo wkurzającego zjawiska?
    • Przez mustafa
      Która pompa będzie prawa a która lewa 


    • Przez xRolek
      Witam jaki olej lejecie do przedniego mostu w mtz 82ts?
    • Przez wojtek21051971
      poszukuję schematu instalacji elektrycznej lub oznaczenie pinów na wskażniku zegarów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v