Skocz do zawartości

Lukasz3991

Members
  • Zawartość

    76
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

2 Neutral

O Lukasz3991

  • Ranga
    Użytkownik
  • Urodziny 16.01.1993

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Łódzkie
  • Zainteresowania
    Wiele rzeczy lecz mawiają - jeśli jesteś dobry z wszystkiego to nie jesteś dobry z niczego.
  1. alternator MTZ

    Tak jest, właściwie mija się to wtedy z celem, ale widziałem chyba trzy takie egzemplarze i u mnie było tak po kupnie.   Swoją drogą to pewnie, że ta 700-setka daje radę. Jedyny warunek to musi być sprawna. Jak już wspominałem ja na swoją w drugim  MTZ nie narzekałem, a teraz to już się nowy właściciel buja z tym.
  2. alternator MTZ

    Sewerynie ja się z Tobą zgadzam i rozumiem o co chodzi, ale widziałem przypadki, że amperomierz był wpięty w ten oto sposób: Alternator------>amperomierz-------->instalacja/aku    W Takim przypadku będzie wychylał się tylko i wyłącznie na +(no chyba, że odwrotnie podłączymy) niezależnie od tego co za odbiorniki włączymy. Będzie pokazywał to ile daje alternator, ale nie pokaże tego czy "daje radę". Wtedy człowiek myśli "ale daje", a w efekcie może brakować.
  3. alternator MTZ

    Z tym poborem prądu to chyba różnie. Ja mam Valeo 120A od B5 i w prawo wychyla się tylko wtedy gdy odpalę i ładuje w akumulatory. Jeśli włączam po kolei jakieś odbiorniki to tak to sobie jakoś bilansuje, że wskazówka zawsze jest przy zerze. W sumie to jeszcze zależy jak kto ma amperomierz podłączony. Ogólnie ten altek który mam po odpaleniu na obrotach koło 1000 daje tyle że na rosyjskim amperomierzu brakuje skali. Jeśli dobrze pamiętam to kiedyś pisałem chyba z Elektrotechnikiem i twierdził że wiele z tego 120A nie wynika bo na tym pasku nie uciągnie więcej jak 70A.   Tak swoją drogą te oryginały 1000W dają radę czy lipa? W ogóle W MTZ 52 miałem oryginał 700W i też problemów z ładowaniem nie było. Normalne oświetlenie + 4x55W i był majonez.
  4. alternator MTZ

    Nie wiem czy nie masz przypadkiem alternatora z Passata b5. Ja dorwałem od takiego 120A tyle, że Valeo. Teraz światła standard + robocze i wentylatory i majonez. Ładowanie na poziomie 14.4v. Kosztowałem mnie całe 50zł bo miał rolkę rozdupczoną, a jak wiadomo rolka idzie w kąt.
  5. Hamulce w Ursusie C-360

    Popuszczony odpowietrznik nie da tego samego efektu? Proponuję jego zamiast przewodu, bo ja jak mam wkręcać przewód hamulcowy to mnie ch.. z miejsca strzela.
  6. Hamulce w Ursusie C-360

    Opisz jak zaczęło się to robić, czy po jakiś remontach hamulców?   1.Nie masz może zbyt mocno podciągniętej którejś taśmy ręcznego? 2.Mogę jeszcze być pęknięte sprężyny które powodują powrót szczęk do pozycji "zero" 3.Jeśli rozepniesz pedały to któryś z nich nie robi się praktycznie twardy od samej "góry"?     W pierwszej kolejności sprawdziłbym jałowy ruch pedałów(osobno) i popuścił taśmy ręcznego. Zdejmowanie zwolnic nie jest jakąś złą robotą, ale być może uda Ci się to ominąć.  
  7. Chłodnica Ursus C-360

    Ciężko porównać moim zdaniem. U mnie c 360 grzeje się jeśli nawciąga syfu w chłodnice przy pracach takich jak koszenie trwa i praca przy sianokosach. Wyciągam czyszczę i jest miód. Jeśli ktoś jeździ na zwykłej wodzie to później ma zakamieniony układ. Można płukać to środkiem z K2. Jest też jedno "ale", jeśli jazda odbywa się głównie na wodzie i po kilku latach wpadniemy na pomysł płukanki K2 i zalania płynem możemy spotkać się z niemiłym zdarzeniem. Mianowicie może nastąpić przeżarcie tulei gdyż wżery zostaną wymyte przez płyn. Miałem tak w swoim MTZ, nie jest to reguła, ale może tak być.   Co do lamp czy jakiś pierdół to różnicy nie widzę, bo te stare to najwyżej rdzą zaszły. Z Wesemu kupuje i świecą dobrze. Części typu wały korbowe, tłoki, tuleje czy też tryby raczej już nie wrócą.   Ponadto dodam, że dobrze jest w c-360 zrobić ramkę z drobniutką siateczką i włożyć przed chłodnicę. Zabezpieczy to przed plewami itd, co zmniejszy częstotliwość konkretnego mycia chłodnicy.   Wszystko sprowadza się do tego - jak dbasz tak masz. Będziesz czyścił i pilnował to problemów brak. Niektórzy mają problemy z felgami przy turach w c 360, a ja nie spotkałem się z tym u siebie, a mam w dwóch. Grunt to robić z głową.
  8. Chłodnica Ursus C-360

    Jeśli sprzedawca mówi, że coś jest z "pierwszego montażu" to nie znaczy, że taki jest stan rzeczy. Mi udało się do T-25 kupić oryginał rosyjski wał korbowy który leżał u gościa 25 lat w szopie. Gość oczywiście z mojej wioski, ale takie strzały to są jeden na ileś tam. Druga sprawa jeśli wiesz gdzie faktycznie kupić bebechy które szły na pierwszy montaż to podziel się informacją. Mamy sobie tu pomagać, a nie cwaniaków zgrywać.
  9. lewe tylne koło-blokuje

    Sprężyna odpada bo wtedy nie miałoby to wpływu na wciskanie. W sumie miałoby ale wręcz odwrotnie, jeśli już to byłoby lżej wcisnąć. Jak koledzy piszą zapieczone na sworzniu. Miałem teraz to samo, WD-40 kilkakrotnie i pomachanie pomogło.
  10. Pomoc w opanowaniu skrzyni biegów MTZ 80

    No w sumie fakt, ciekawe. Ja o tej blokadzie na zającu nie słyszałem. Pewnie po to żeby koła mniej latały jak wspomaganie na serwie :). Wiem jedynie tyle, że czy z reduktorem czy bez to prędkości miałem te same, ale Rosjanie już pokazali, że w świat szły różne typy, a później jak coś ściągnięte to jest zdziwko bo 100 MTZ w okolicy, a Tobie trafia się odmieniec. Racjonalnie myśląc wątpliwe jest żeby ktoś przerzucił na żółwia i demontował pokrywę. Można to sprawdzić po przez sprawdzenia prędkości na pozostałych biegach i wyjdzie czy wszystkie są na żółwiu czy tylko dziewiątka jest zablokowana na żółwiu. Przynajmniej wydaje mi się, że tak można.
  11. Pomoc w opanowaniu skrzyni biegów MTZ 80

    Nie wiem Sewerynie czy dobrze rozumiem, ale jeśli dobrze rozumiem to skrzynia bez żółw/zając jest wolniejsza od tej z reduktorem? Dziwię się ponieważ miałem takiego z 9/2 i teraz mam 18/4. Zarówno jeden jak i drugi z nawigacji osiągały prędkość rzędu 34km/h. Nie mówię, że tak jest, może w którymś miałem jakąś "witaminkę".   Po prędkości na 9 wygląda jakby ten żółw był zapięty i demontaż dźwigni, chyba że była wersja spod lady tak jak z tym rewersem.
  12. MTZ 82 co na jego temat powiecie?

    Można dać pompę do fachowca i wtedy cieszymy się kopytem jak w d-240. W motorze nie zmieniałem ani wału ani też nic innego. Nie wiem czy zwiększyli dawkę czy obroty aczkolwiek jeden jak i drugi chodzi z tymi samymi maszynami na tych samych biegach. Przechodził tak u mnie z 350mtg i nic mu nie było.
  13. Miałem D-50 (4 świece żarowe), ale padł i zamieniłem go na D-242 z pokosówki(w kolektorze miejsce na płomieniową). Kupiłem kolejnego MTZ z D-240(nie ma świec w głowicy tylko świece płomieniową.) Stary z D-242 poszedł do żyda, szkoda silnika bo jedyne 2400 mtg. Powodzenia w montażu.   U mnie było tak: do 0 stopni palił bez, do -5 pomogła mu, a dalej to już kicha. Teraz jest tak: do 0 stopni bez wspomagaczy, do max minus -10 psikne samostartu jak prądu mi się nie chce ciągnąć, a dalej to grzałka. Przypomniało mi się jeszcze że ludzie płomieniówkę z Forda Transita zakładają. Nie wiem czy tu czy gdzie indzie wyczytałem, ale coś mi się w głowie zakodowało, że te z mf'a padały po niezbyt długim czasie, ale to też nie we wszystkich przypadkach. Trzeba by dokładniej forum przejrzeć.
  14. Jeśli buja rozrusznik 12v z 24v to musi mieć siłę odpalić jasna sprawa. W drugim przypadku sam sobie odpowiedziałeś jak sprawy mają się z odpalaniem. Z tego co widzę to jeszcze i tak nie jest z nim najgorzej. Ja preferuję grzałkę, oszczędność nerw, czasu i pieniędzy bo z czasem zapewne i tak ją kupi. Napisałem jedynie post po to żeby dobrze przemyślał wydane pieniądze, bo ja dwa razy bym jej nie kupił. Jeśli chce to może sobie zakładać bo to jego pieniążki i niech ludzie znający się na tym odpowiedzą na zadane przez niego pytania. Miałem takiego D-242 przez 9 lat, w porównaniu do D-240 to złoto. Idziesz i nie myślisz, że nie odpali.
  15. Zapomnij, że zimą jak będzie -20 stopni to podejdziesz i po 10 sekundach odpalisz MTZ'a, chyba że wcześniej będziesz grzał 30 minut grzałką. Z doświadczenia powiem tak: kupiłem świecę płomieniową, gdybym wiedział jak to przekłada się na odpalanie to włożone pieniądze poszłyby za pierwszym razem w grzałkę i masz problem z głowy. Wiem, że mają to ludzie pozakładane i o ile do -10 jakoś kręci to chyba wszyscy przy większych mrozach ratują się grzałką. Wiem, że nie jest to odpowiedź na Twój post, ale być może po przeczytaniu go, zaoszczędzisz czasu i pieniędzy. Ucz się na cudzych błędach, a mój błąd to inwestycja w świecę płomieniową i wszystko co z nią związane. Płomieniówka daje radę w każdych warunkach jeśli masz D-242. Dlaczego - on bez niej odpala przy -20.
×