Skocz do zawartości
banan575

360\360-3P vs 3512\mf255

Polecane posty

Rafi93    3

co do 3512/255 to nie jestem pewny ponieważ te ciągniki są lekkie , ale 3p powinien dać rade , ja nie takie ciężary już swoim ciągałem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    529

3512/255 majo to wadę ze majo wąskie koła ;) Założyć od 60 i będzie szedł. Ja kiedyś ciągłe mokre pustaki żużlowe (około 230 sztuk) na przyczepie i dwukółce i szedł bez problemowo bocznymi drogami. Najbardziej obawiałem się jednego miejsca. Pod górkę i na drodze piach. Wyskoczył bez problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

mirasek    7
co do 3512/255 to nie jestem pewny ponieważ te ciągniki są lekkie

W takim razie jakie są C360 i 3P ?? ;)

 

Masa ciągników gotowych do pracy bez obciążników i kabiny:

Ursus C360 3P - 2056 kg

MF 255 - 2170 kg

 

Masa ciągników gotowych do pracy z obciążnikami, bez kabiny:

Ursus C360 3P - 2409 kg (rozkład masy 843/1566 kg)

MF 255 - 2560 kg (rozkład masy 1010 kg/1550 kg)

 

Dane z instrukcji obu ciągników. Mit o małej masie MF w porównaniu do C360 czy 3P wynika zapewne z rozmiaru seryjnego ogumienia, w C360 jest większy balon, wygląda masywniej to i cięższa być musi ;)

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty

Odnośnie wagi:

- c 360 seryjnie ma obciążniki, zdecydowana większość ma kabinę

-MF 255 z obciążnikami to rzadkość

W pełnym wyposażeniu C 360 ma większy nacisk na tylną oś od MFa, w większości przypadków gdy MF jest bez obciążników o jakieś 200-300 kg. Dochodzą do tego szersze opony. Do MFa można założyć 14.9 ale tak samo do c 360 można wstawić 16.9.

Z moich doświadczeń wynika, że c 360 uciągnie sporo więcej od MF, z czym szczęśliwi posiadacze Fergusona/3512 oczywiście się nie zgodzą ;) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian18    3

Mariusz x oczywście że się nie zgodzę bo to kompletne bzdury to co piszesz! co z tego że zapodasz do 60 16.9.? nic a w 3512 szersze opony dają sporo. mam kiepskie ziemie 4,5,6 klasa orze 3 skibami unii i też się każdy dziwi że idzie to lepjej jak 60

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

No to może zwróć uwagę jaki jest rok produkcji twojego 3512 a 60 twoich znajomych. Dziś coraz mniej 60 z takimi osiągami jak kiedyś. Aha i zwróć jeszcze na 1 uwagę. Masz pewność że oni maja 60? Bo np 55 miały 45km czyli 2 km mniej od 3512.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Davidastra    0

jak nic jeżeli założysz opony 16.9 toda wiele

da tosamo co założenie do 3512 opon 14.9

poprostu lepszy uciąg i mniejszą "kopliwość"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Profil usunięty   
Gość Profil usunięty
Mariusz x oczywście że się nie zgodzę bo to kompletne bzdury to co piszesz! co z tego że zapodasz do 60 16.9.? nic a w 3512 szersze opony dają sporo. mam kiepskie ziemie 4,5,6 klasa orze 3 skibami unii i też się każdy dziwi że idzie to lepjej jak 60

Jak to nic nie dadzą? Napęd na 4 koła pewnie też by nie pomógł, bo to tylko stara c 360 ;) Zresztą nie mam już siły na fanatyków 3512, mam oba ww. ciągniki i wiem trochę o ich możliwościach. Dyskusja miała by sens gdybyś posiadał oba te ciągniki, niestety polska mentalność każe nam chwalić własny sprzęt i krytykować wszystko, czego nie posiadamy.W końcu Polak się nie myli i nie podejmuje złych decyzji...

Koniec OT z mojej strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
yogi    7

ja mam mf-a 255 na 14,9 i c4011 na 14,9 i powiem że jak do przyczep to 4011 lepiej sobie radzi w trudnych warunkach choć mf niepozostaje daleko w tyle ale jednak a co do innych prac typu pług ,brony itp. to niemam zbytnio porównania bo 4011 już z 10 lat pługa niewidziała! a co do ferdtka to czasem poskacze pokopie ale i pojedzie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7
Jak to nic nie dadzą? Napęd na 4 koła pewnie też by nie pomógł, bo to tylko stara c 360 ;) Zresztą nie mam już siły na fanatyków 3512, mam oba ww. ciągniki i wiem trochę o ich możliwościach. Dyskusja miała by sens gdybyś posiadał oba te ciągniki, niestety polska mentalność każe nam chwalić własny sprzęt i krytykować wszystko, czego nie posiadamy.W końcu Polak się nie myli i nie podejmuje złych decyzji...

Koniec OT z mojej strony.

 

Ja może nie powinienem sie wypowiadać bo mało pracowałem 3P którego na dodatek właścicielem nie byłem, ale myśle że mógłbyś pogadać z moim Ojcem który miał MF 255 i C360 (oba nówki z fabryki), dać go do klawiszy? :)

 

Tylko najpierw sprecyzujcie o co konkretnie toczony jest spór? O uciąg przyczepy w błocie? To traktor tylko to robi? :D

 

Poza tym porównujcie ciągniki w podobnej kompletacji, albo z obciążnikami albo bez, albo z kabiną albo bez. Ja do MF obciążniki mam, tylko zdjęte bo nie potrzebne, a w okolicy większość C360 są bez kabiny ;) No chyba że wolicie dowolność to dajmy C360 vs 3514 i wtedy porównujmy uciąg :)

 

To że mam MF nie znaczy że nie potrafię być obiektywny, w swoich postach stwierdzam tylko fakty. Żeby sie nie powtarzać:

-o skrzyni

I już @pawlus wiesz dlaczego 3P w orce lepiej idzie na dwójce od MF na jedynce, bo jedzie wolniej i ma lżej :) Widać też dlaczego MF jest dynamiczniejszy w transporcie czy lekkich pracach - ma gęściej ułożone 4 ostatnie biegi. Schody dla MF zaczynają sie tam gdzie 3P jedzie właśnie na szosowej dwójce, tam MF nie ma zbliżonego biegu i jest albo za mało mocy (1H) albo za wolno (4L)
C360 może ruszać nawet z reduktora ale nic to nie zmienia jeśli chodzi o rozpędzanie sie. Po ruszeniu do tych 9-10km/h ferdek ma więcej biegów i nie spada z obrotów po wbiciu kolejnego biegu tak bardzo jak C360 albo 3P, a w dodatku z każdym następnym biegiem (czyli większą prędkością i obciążeniem) rozkręca sie od coraz wyższych obrotów.

-o uciągu i stabilności

Teraz sie zgodze :) i dodam że MF jest cięższy, jednak podejżewam że będzie miał gorszy uciąg w polu - węższe opony to raz, inny rozkład masy to dwa, dlatego jest bardziej stabilny z maszynami zawieszanymi -> miałem bezpośrednie porównanie 3P z 255 w owijarce, oba bez balastu i w 3P przodek lubiał podskakiwać przy zrzucaniu beli, gdy w MF stał twardo na czterech kołach.

...więcej nie chce mi sie szukać :) ale pisałem dużo i uważam że obiektywnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil20    0
Mariusz x oczywście że się nie zgodzę bo to kompletne bzdury to co piszesz! co z tego że zapodasz do 60 16.9.? nic a w 3512 szersze opony dają sporo. mam kiepskie ziemie 4,5,6 klasa orze 3 skibami unii i też się każdy dziwi że idzie to lepjej jak 60

 

 

Ja też orze w 3 skiby ferdkiem i nie narzekam, chociaż mam górzysta pola i do tego gliniaste, radzi sobie lepiej od C-360 i ma lepszy podnośnik, nie musze stawać na uwrociach i wciskać go na obroty by wyrwał pług z ziemi.

A co do opon do ferdka 16 też wejdą bo ma te same zwolnice co U 5312/14. A c-360 w 16 długo nie pojeździ, miałem praktyki w warsztacie i widziałem jak się zwolnice sypały i hamulce puszczały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kluch369    9

mirasek dobrze pisze, albo na "goło", albo z obciążnikami oba. A jak nie tak i tak to weźcie sobie 360 w standardzie i 3512 w standardzie z rocznika od bodajże 2004 (nie wiem dokładnie od którego) wzwyż, bo już masa tych ciągników bez obciążników wynosi 2500kg i w standardzie były opony 14,9 i możecie sobie porównywać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
endrju00711    11

Ja również mam oba te ciągniki, moge je śmiało porównywać, bo praktycznie już trzeci rok śmigam MF, a C-360 mamy od nowości, więc z mojego punktu widzenia, to MF 255 to super ciągnik do pracy. Mam okazje je porównać, bo czepiam do nich praktycznie te same maszyny np. MF ciągnik stworzony do oprysków, rozsiewacza, do transportu, choć nie zawsze, bo po twardej drodze i pod górke idzie duuużo lepiej niż C-360, z takim samym ładunkiem MF idzie lepiej , a to z uwagi że bardzo mocno trzeba się natrenować, aby go doszczętnie zbić z obrotów, a C-360 jak dostanie momentalnie wielki opór to zaraz zdycha, i trzeba redukować biegi. Po drugie to w polu to z racji że MF ma wąskie ogumienie, bynajmniej u mnie, to jak się nie zakopie, to po skacze po wieszchu z racji małej masy na tylnej osi, no chyba że ma zaczepione coś na zaczep polowy z znacznym naciskiem, to wtedy idzie jak czołg ;) A jednak C-360 utrzymuje stabilność, z racji że ma szersze opony i większy nacisk na tylną oś. U mnie MF góruje w 70% pracach, ostatni sezon przejecałem nim z ręką na sercu 15 ha telerzówką famarolu 2,4m, nie powiem lekko nie miał, ale szedł zalerznie od kawałka nawet na trójce szosowej A i pragne wspomnieć że talerzówke trzymam ciągle po same osie :) Z kolei w pługu to makabra, to nie jest ciągnik do pługa !!! Z 2 x 35 UG to nie jest robota, mam ziemie klasy 4, 5 i 6 . Miejscami to jak jest troche mokrzej to zaraz się ślizga, albo wisi na zaczepie, a najgorsze jest wykańczanie tzn. oba koła idą w bruździe, to wysarczy chwilka nieuwagi, i już wisisz. Ogólnie to MF jest niezastąpiony w uprawie z racji znowu że na tylniej osi jest lekki, w agregacie 2,4m to praktycznie kolein nie widać, a jak uprawiałem C-360 to normalnie na niektórych polach to zająć jak by ciegł w poprzeg to by się zabił, albo zdechł ze śmiechu ;) W siewniku to również nie zastąpiony ciągnik, ale już chyba nie musze pisać że jest zwrotniejszy od C-360 bo to chyba oczewiste :D Ale znowu żeby nie było za pięknie to ostrzegam, nie dawaj tego ciągnika do naprawy tzw. ,, flachowcowi ". U nas się nazywają tacy spod flaszki :) Mam akurat ciągnik urzywany i remonty robione przez takiego flachowca to sypie się nie miłosiernie, Teraz wychodzi to dokręcanie na tzw. ,, rurke " i na wyczucie, normalnie krew nas zalewa jak znowu jakiś gwint się urwie, albo coś w tym stylu. Miałem problemy z tą blachą na wałku wom, z przetrząsaczem karuzelowym wyrywały mi się ciągle śruby, i wszystko się rozlatywało, na dodate caluśki olej z podnośnika uciekał pare razy, aż w końcu pojechaliśmy rozwierciliśmy na większą srube i zagwintowaliśmy porzadnie, teraz to nawet czołgiem się tego nie wyrwie. Ale to niestety nie koniec, już drugi raz robiliśmy uszczelke pod głowicą, ponieważ pisane wcześniej dokręcanie na rurkę wyszło w postaci pękniętego bloku pomiędzy tulejami, ani tego rozwiercić i zagwintować, jedyne co zrobić, to nowy bok, a koszta nie małe. Narazie zrobiliśmy po swojemu to i narazie się trzyma , zaoraliśmy 5 ha na dwa ciągniki, uprawiliśmy, i posialiśmy, i się trzyma, ale znowu trzeba go rozbirać do zera, ponieważ spod miski olejowej są chyba również wyrwane gwinty i dziennie wylatuje lekko dwa litru oleju silnikowego, normalnie masakra. Ostatnio o mały włos go nie zatarłem, ponieważ pękła rurka od smarowania silnika za sprężarką, a o wyrwanych wszystkich gwintach od trzymania sprężarki i alternatora to już nie mam co pisać. Teraz to tylko się modlimy, aby wytrzymał ten tydzień worzenia obornika po łąkach, bo mam do rozwiezienia lekko 100 rozrzutników kurzaka, a później rozbieramy go w garażu, naprawiamy wszystko co trzeba uszczelniamy go i tylko czekać kiedy znów się coś zrozsypie :) Mam nadzieje że jeszcze troche pochodzi na tej uszczelce pod głowicą, jak nie to robimy generalke, kupimy nowy blok, wał do szlifu, tuleje, wszystko dosłownie, całej jego bebechy, bo to już staje się uciążliwe, ciągle go naprawiamy, a olej to trzba wiadrami już lać. A o systemie paliwowym to już nie będe pisał durzo, bo mi dwa dni nie starczą, ogólnie to tak trzy razy wymienialiśmy pompke paliwa ( zasilającą ) Ogólnie to cały ten system oprucz pompki wtruyskowej to jest jedna wielka porażka, po pierwsze to nie dość że leje orginalne czyste paliwo, bo chyba z trzy razy filtrowane, i jeszcze mam sitko w lejku, to i tak ten zarąbany filterek w zbiorniku się zatka. A zapowietrzyć się to nie mam mowy, kiedyś już raz stałem pół dnia na łące, bo szwankowało coś z paliwem, do dziś nie wiem co, bo samo przeszło :) Teraz to cały czas sprawdzam stan paliwa, bo nie chce stracić pół dnia na pierdoły, ale w końcu człowiek uczy się na błędach.

 

Ale się rozpisałem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian18    3

Mariusz x tak się składa że mam oba te ciągniki (pisałem już o tym w inym temacie) i właśnie chyba ty jesteś fanatykiem 60. 16.9 w 60 nic nie dadzą bo będzie mniejszy nacisk i tyle... wiem co te ciągniki potrafią i wiem który cały czas trzeba naprawiać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57

nie wiem co wam jest z tym naprawianiem, aż sie boję myśleć jak wy te 60 używacie że cały czas je musicie naprawiać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
milanreal1    290

No ja sam tez się dziwię... Chociaż po tym co wczoraj na polu zobaczyłem to nic mnie nie zdziwi. Ja siałem a obok wuj orał 60 w 3 skibach na glinie. Z ciągnika jak z lokomotywy, momentami jazda na 2 kołach wiec przy takim zużyciu to wszystko normalne że wszystkim się 60 sypią...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

MF 255 u mnie ciąga przyczepe na 3 osiach 7,5m długości podłoga, wchodzi na nią 22 bele, a drzewo woziłem dużo wyżej niż było na tych przyczepach, opony mam 12,4/32 i bez podpięcia sie belką i ruszania z 4ki terenowej nie było by mowy o ruszeniu z lasu, ciągnik zazwyczaj wyjeżdzał na 2 kołach i z tymi przyczepami tez by sobie poradził każdy kto ma troche pojęcia o jeździe mf-em, co do szerokości opon to taki sam mit jak to że mf jest lżejszy od c 360 w lambo mam opony 480 i w większości przypadków na piachu lub śniegu kopie się tak samo a nawet bardzioej podcina koła jak mf

 

ps. mam po 50kg na koło i kabine w mf a co do uciągu to brakuje temu ciągnikowi tylko turbo lub jakimś innym sposobem z te 10-15km więcej, koła i masa w zupełności są wystarczające

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mirasek    7

Co do szerokości opon i uciągu na nich to zależy od konkretnych warunków i masy ciągnika, czasami węższa opona pociągnie lepiej bo ma większy nacisk na podłoże, zwykle werżnie sie aż do twardego i pojedzie, gorzej jak twardego nie będzie i ciągnik zawiśnie ;) Robiłem kiedyś na mokrym, błotnistym polu dwoma ciągnikami o podobnej masie z kultywatorami, jeden na bliźniakach 2x 16.9, drugi na pojedyńczych 16.9 i ten pierwszy na bliźniakach nie zapadał sie i zakopać sie nim to już była większa filozofia ale ciągnął kiepsko z dużym poślizgiem, a drugi mimo że robił koleiny to uciąg miał lepszy, szczególnie jak dynamiczniej zakręciło sie kołami ;) Taka specyfika warunków, bo w większości przypadków jednak szersze opony mają przewagę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ursusc385    518
Ja też orze w 3 skiby ferdkiem i nie narzekam, chociaż mam górzysta pola i do tego gliniaste, radzi sobie lepiej od C-360 i ma lepszy podnośnik, nie musze stawać na uwrociach i wciskać go na obroty by wyrwał pług z ziemi.

A co do opon do ferdka 16 też wejdą bo ma te same zwolnice co U 5312/14. A c-360 w 16 długo nie pojeździ, miałem praktyki w warsztacie i widziałem jak się zwolnice sypały i hamulce puszczały.

 

 

Gdyby c-360 miała taki słaby podnosnik to już dawno bym nie miał c-355 i c-360, i nie pisz że c-360 jest delikatniejsza od ferdka. :P A hamulce to pare groszy i są nowe 2 dni roboty.

 

Ja jak bym miał wybierać pomiędzy ferdkiem a c-360 to bym wybrał c-360 ferdek dla mnie wydaje się za delikatny i wogle do tura się nie nadaje (za szybki wsteczny, i przednia oś jakaś taka delikatna się wydaje) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil20    0

Co do hydrauliki mam inne zdanie, mam doczynienia z MF i C-360 i ferdek ma lepszą hydraulike, a hamulce u ferdka są tarczowe a u 360 bębnowe, F

erdka mam 21 lat(88r) i hamulce działają pierwsza klasa, a po za tym ręczny działa bo w C-360 to tragedia, nie widziałem C-360 z działającym ręcznym.

Wracając do hydrtauliki to co roku mam jaja z użytkowników 360 wążących na pługach kamienie bo ni mogą pługa w ziemie wbić, brak docisku, a ferdek poradzi sobie bez problemu bo ma docisk, i do jego hydrauliki nie mam zastrzeżeń.

Ty lubisz C-360, Ja ferdka i każdy ma to co lubi. Ferdek i C-360 mają swoje zalety i wady jak każdy;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
qazi    57
a po za tym ręczny działa bo w C-360 to tragedia, nie widziałem C-360 z działającym ręcznym.

zapraszam do mnie mam 2 sztuki takie i chętnie pokażę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wsk125ccm    11

ferdek nie ma docisku na podnośniku, coś ci się pomyliło @kamil20... Może o siłową ci chodziło?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kamil20    0

Tak o siłową, ale jak dociśnie na siłowej to ładnie wchodzi w ziemię. A ręczny w C-360 jest na opaske i właśnie na górach tak jak u Mnie często puszczają a jak jeszcze bieg wyskoczy to.... Mam większe zaufanie do hamulców ferdka bo jak go zostawiłem zawsze tam stał a co do 360 nie moge tego powiedzieć. Ale ogólnie też dobry ciągnik. Sprawdza się, zresztą to głównie od kierowcy zależy, od myślenia i umiejętności;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kubu365    1

ja mam ursusa3512 i chamulce sa za***iste a co do uciagu u mnie sa slabe ziemie 4,5,6 klasy i mam ustawione wąski rozstwaw kół i do tego wąskie opony i daje sobie rade z 3 plugami a do ciezszych ziem radzil bym szersze opony i rozstaw i bedzie spoko szedl :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez sslawek456
      Witam jestem tu nowy Stoję przed zakupem głównego ciągnika lecz nie wiem jaki wybrać,w gre wchądza:New holland t5 115 ec,Zetor fortera cl 110,case farmal 115 ewentualnie deutz fahr 5110g.Ceny są bardzo podobne,a jezeli chodzi ojakośc to zwracam się do was co sądzicie o nich ? i jak się sprawują w gospodarstwach ?
    • Przez rolnik17
      Jest w planie kupno mocniejszego ciągnika . Myśl jest o 7745 i 7340 ?
      Czy te modele to to samo czy są jakieś różnice,jakie maja spalanie awaryjnośc itp.Proszę o fachową odp. Z góry dzięki.
      Pozdrawiam rolnik17
    • Przez kopokop
      Witam jaki byście polecili ciągnik do pługa unia atlas 5 skib.Ziemie lekkie .
    • Przez Fugeo
      W najbliższym naborze będę próbował swoich prób w PROW. Chciałbym starać się o dofinansowanie na ciągnik rolniczy do pracy z ładowaczem czołowym, opryskiwaczem, rozsiewaczem nawozów.
      Moje propozycje:
      CASE IH FARMALL C 65/75
      DEUTZ-FAHR AGROLUX 65
      JOHN DEERE 5067E (minus to udźwig tylnego tuza - 1800 kg)
      KUBOTA M6060
      NEW HOLLAND T4.65 UTILITY
      ZETOR MAJOR 60
      I może jeszcze jakiś ursus, ale póki nie słyszałem żadnych sensownych opinii.
       
      Zależy mi na dobrej zwrotności , na jak najlepszym stosunku cena/jakość, niskim spalaniu, jak najmniejszej awaryjności, udźwig tura w granicach 1300-1500 kg.
    • Przez jasikor
      Witam 
      Planuje zakup ciągnika o mocy 140-150 km. Pod uwagę biorę JD 6155 M POWER QUAD ECOSHIFT  oraz MF 7615 DYNA 6 ewentualnie 7614 DYNA 4. Wyposażenie ciągników miałoby być podstawowe wraz z przednim TUZ-EM i WOM-em oraz amortyzacja przedniej osi i kabiny. Chciałbym usłyszeć opinie właścicieli i użytkowników obu modeli, podzielenie się spostrzeżeniami. Chciałbym trochę dowiedzieć się na temat silników AGCO POWER stosowanych w MF - wady i zalety w stosunku do Perkinsa, spalanie, awaryjność. 
      Ceny obu modeli są podobne. proszę o pomoc i podzielenie się swoim doświadczeniem i uwagami. 
×