Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam mały problem w forterze 130. Wyjścia hydrauliczne są z ociekaczami. Pług, agregat, podpinają się bez problemu, a podpiąć przyczepę to idzie się załamać. Niby podpiętę, a ruszyć rozdzielaczem i wyskakuje przewód, udaje się po kilkunastu próbach czasami podpiąć, a wczoraj na skupie jedna przyczepa poszła na szufle. Końcówka w przyczepie wymieniona i nic. Serwis twierdzi że to normalne... Czy ja nie umiem podpiąć, czy z tymi końcówkami jest coś nie tak ?

Opublikowano

czasem przed podpięciem trzeba wcisnąć końcówkę wtyczki np o zaczep lub coś twardego aby upuścić trochę oleju i zmniejszyć ciśnienie we wtyczce które utrudnia prawidłowe wpięcie wtyczki do gniazda !

Opublikowano

niech ktoś ci przytrzyma na opuszczaniu a ty wpinaj. Winne jest ciśnienie w przewodzie przyczepy. Gdy opuszczasz pustą skrzynię to nie schodzi do zera a gdy ją załadujesz siłownik jest ztłaczany i robi w przewodzie ciśnienie co zakłóca zabezpieczenie. Ja jak jestem sam to staram się tak długo wciskam i wyjmuje aż olej przestaje lecieć i zaskoczy.

Opublikowano (edytowane)

Moja procedura odłożenia krokodyla wygląda tak: podnoszę lekko krokodyla( 3sekcja), następnie gaszę traktor wciskam guzik od trzeciej sekcji ruszam joystickiem tak jak zamykam krokodyla. Krokodyl zamknie się bez ciśnienia, odpinam węże i nigdy jeszcze nie miałem problemu z założeniem węża żeby było ciśnienie. A wszystkie inne maszyny podłączane do hydrauliki zewnętrznej podpinam/ odpinam na włączonym ciągniku jedynie dźwignie od hydrauliki przesuwam na wolny spływ i nie ma ciśnienia na szybko złączach.

Edytowane przez Piotr6991z
Opublikowano (edytowane)

Nie zamykaj rozdzielacza jak tylko opuścisz przyczepę. Ja zawsze po opuszczeniu zostawiam rozdzielacz na swobodnym spływie (opuszczanie)i nigdy nie ma problemu z podpięciem. I nie trzeba gasić ciągnika. Co innego przy odpinaniu tura, czy 3-ciej sekcji a więc wspomnianego krokodyla. Trzeba go zgasić i poruszać joystick'iem by spuścić olej.

Edytowane przez ZYLA

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez ZimowyZolnierz
      Witam w katalogu części naszego Zetora występują 4 świece żarowe w głowicy, natomiast fizycznie mamy świece płomieniową w kolektorze. Czy to oznacza że głowica jest nieoryginalna czy w starszej wersji z mostem zetorowskim po prostu tak jest? Oraz mam mega problem z rozruchem, w mrozy jak złapie początkowo chodzi na jeden cylinder, pora się szykować do remontu?
    • Przez traktorzystaJakub7211
      Witam, wycieka mi gdzieś płyn hamulcowy, cylinderki przejrzane i suche , żadnego wycieku zewnętrznego , przewody suche. Jedyne co mi zostało przejrzeć to ten układ co idzie na przyczepy. Robił to już ktoś ? wie jak to działa i jak się do tego zabrać ? bądź wie gdzie jeszcze ten płyn może uciekać ?
    • Przez przemyslaw89
      Witam, proszę o pomoc w analizie problemu. Ciągnik to Deutz Fahr Agroplus 100:
      1. Wałek po włączeniu dźwigni na 540 lub 1000 kręci się - ale nie ma siły żeby napędzić jakąkolwiek maszynę.
      2. Na wyświetlaczu obroty WOM wskazywane są cały czas, wydawałoby się poprawnie.
      3. Na cewkę elektrozaworu nie dochodzi napięcie - po podaniu bezpośrednio - elektrozawór cyka, z tym że WOM dalej nie ciągnie, tylko się luźno kręci.
      4. Przycisk w kabinie sprawny, kontrolka się zapala, sprawdzony elektrycznie, podmieniony - przedni napęd załącza.
      5. Przyciski na błotnikach wcale nie reagują pomimo przyciskania/przytrzymywania.
       
      Pierwsze podpięcie WOM po zakupie i okazuje się coś nie tak. Macie Panowie jakieś pomysły?
      Sprawa elektryczna? Hydrauliczna? Czy raczej mechaniczna?
      Za wszystkie pomysły i sugestie teraz z góry dziękuję😃 !!
    • Przez KlimekPL
      Narodził się kolejny problem w Zetorze 5211. Wymienialiśmy pompę wody na nową, daliśmy nową uszczelkę a miejsce mocowania pompy zostało dokładnie oczyszczone i odtłuszczone, śruby dokładnie i równo dociągnięte a podczas zalewania okazało się, że cały płyn zaczął uciekać właśnie w miejscu mocowania pompy. Gdzie należy szukać przyczyny? Czy jedynym sposobem będzie uszczelnienie na silikon? Bo tak właśnie była zamontowana stara pompa a teraz zamiast tego poszła normalna uszczelka, a płyn ucieka pokaźnym strumieniem (nie kropelkami, tylko normalnie wodospad).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v