Skocz do zawartości
DawidMalw

Jak wyprostować lemiesz???

Polecane posty

DawidMalw    1

Jak dzisiaj jechałem z tatą do Mark-Rolu to pytał mi się czy na AgroFoto.pl mogą pomóc...

Otóż tata nie wie jak ma zahartować lemiesz.

Musimy wyprostować lemiesz,bo szkoda, żeby 80 zł przez jeden dzień poszło się je&ać i tutaj moje pytanie jak najlepiej jest zahartować lemiesz???

Macie jakieś dobre i sprawdzone sposoby???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmer25    0

młotem wal i sie wyprostuje po pewnym czasie :lol:

ale nie wiem czy to nie wpłynie na jego żywotnosc moze sie potem non stop w tym miejscu giąc aż pęknie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

xsc    54

najlepiej go nienahgrzewaj bo zmienisz jego wlasciwosci. Prasa hydrauliczna da rade napewno, ja tak prostuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
arek116    3

prostujesz na zimno, grzejesz go do czerwoności i w zimna wodę. najlepiej zainwestować trochę więcej w lepsze lemiesze. chyba ze nawet i one się gną :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spojler    1

zapewne jest wygięty "do tyłu" pługa. Robisz tak: Kładziesz metalowy płaski ciężarek (nie wiem, kawał felgi itp) tak żeby wygięty lemiesz po opuszczeniu pługa, czubkiem opierał się własnie na ciężarku. Nastepnie walisz młotem w wybrzuszenie i juz jest prosty :lol: Tak robię z tymi po kilkanascie złotych, nie wiem co sie stanie z drozszymi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zetor    3

ja bym sie nie bawił w młot, czy grzanie i topienie w wodzie... poszedłbym za radą @xsc i wyprostował na prasie ew. jesli masz jakiś podnośnik to zrób z niego takie coś jakby prasa i prostuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adamo91    7
prostujesz na zimno, grzejesz go do czerwoności i w zimna wodę.

nigdy tak nie rób gdy jest gorący i do zimnej wody wrzucać bo ci pęknie i po lemieszu. można go nagrzać i w ziemie w bić albo stopniowo w wodę dawać do połowy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bombay    0

Jeśli masz jescze lemiesz przykęcony do pługo to najedz tą skibę nad kamien jakiś duży i opuśc pług a potem młotem . Ja tak zawsze robię na polu gdy mi sie lemiesz zegnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
talek48    0

ja z tata w zime kiedys do pieca lemieszawsadzilismy do czerwonosci rozgrzalismy i mlotem..kilka sie wyprostowalo:D

A te co sie przelamia to czóby robie i jak jest tepy i zjechany lemiesz to nadspawuje czób i jest gites :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sebe1033    62

ja zabardzo się nieznam ale możesz go rozgrzać do czerwoności i wyprostować następnie szybko ostudzić w wiadże wody-zahartować i znów rozgzrać ale gdzieś tak do 100 stopni i pozostawić go by sam ostygł powoli-będzie to odpuszczanie zmniejszenie naprężen jakie wystąpiły przy hartowaniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sosek xu li    4

Jeszcze jak mieliśmy starego Grudziądza to mieliśmy ten sam problem, ale nie bawiliśmy sie w odkręcanie lemiesza, grzanie, prostowanie, hartowanie... Braliśmy spory młot do traktora ~5kg. jak lemiesz się zgiął to opuszczaliśmy pług zgiętym czubkiem na jakiś większy kamień i łupu cupu w lemiesz i wyprostowany. Jeżeli już się zdecydujesz na grzanie to po nagrzaniu lemiesz zakop w ziemie na jakiś czas nie lej wodą bo wtedy zrobi się tak twardy ze przy następnym uderzeniu w kamień odpadnie ci to co prędzej sie ugięło. jeżeli już prostujesz to najlepiej na zimno. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ferdek07    62

ja jak już zegne lemiesz to go obszlifowuje i jakiś stary nosek od kultywatora lub kawałek starego lemiesza przycinam i wspawuje mocnymi elektrodami coś w formie takiego dłutka lub z ukosa i wzmacnia to lemiesz, oczywiście na początku wszystko musi się dotrzeć ale po czasie jest gitara (w starych zwykłych 4x30 :o ) tak samo z suwakami naspawuje po 2 na siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bimladentoja   
Gość bimladentoja

najlepszy sposób na zahartowanie lemiesza to wrzucenie rozgrzanego lemiesza do np,kany z zużytym olejem,olej ma tą właściwość że wolno odprowadza ciepło wiec powierzchniowo nam lemiesz zahartuje,a następnie zlikwiduje naprężenia,sam używam do pługa 4-grudziądzkiej dużej lemiesze od atlasa,nie pamiętam jakiej firmy ale nie do zdarcia,a na pewno pogięcia jak i pęknięcia ,tylko śruby muszę używać 8.8 niestety maszynowych bo inne pękają koszt na ten rok to 42zł za lemiesz,wytrzymałość w sprzyjających warunkach ok.30 ha,jestem do nich przekonany używam je 5 lat,można też krawędż roboczą lemiesza i dziób pociągnąć elektrodą wolframową kto używał lemieszy napawanych wie co potrafią,kiedy są takie warunki jak w tym roku tak robię zaraz po zakupie lemieszy naprawdę polecam,szczególnie dobre jakościowo lemiesze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sosek xu li    4

Wiesz po co sie stal hartuje w oleju? a mianowicie po to aby pochłonęła ona cząsteczki węgla co sprawia że materiał staje sie sporo twardszy. takie hartowanie jest dobre gdy mamy pług z zabezpieczeniami lub gdy jest to np C-330 która boksuje gdy natrafi na kamień, ale nie jeżeli orka jest wykonywana mocnym traktorem ze znaczna prędkością i pług nie jest wyposażony w zabezpieczenia na kamienie wtedy po natrafieniu na kamień tracimy ćwierć lemiesza. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Dobrze kolego mówisz. :o

A kolego @bimladentoja Jeśli cos jest twarde czyli nie do zdarcia to jest kruche, czyli tak jak pisze @sosek xu li po natrafieniu na kamień tracimy kawałek. I takiego napewno nie wygniesz bo sie złamie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bimladentoja   
Gość bimladentoja

zapewne kolegów rozczaruję ale od 5 lat nie straciłem jeszcze kawałka lemiesza,za to parę całych ,dopóki stosowałem słabe śruby,mogę zainteresowanym podesłać nazwę firmy produkujące owe lemiesze,niestety musi ciągnąć pług mocny ciągnik i pług musi mieć szerokie skiby,odkładnie bo lemiesz do atlasa jest prawie o połowe szerszy od zwykłego lemiesza od pospolitej trójki,a ro do hartowania w oleju to wierzch jest bardzo twardy ale wolne odprowadzanie ciepła sprawia że środek miękki i elastyczny ,radzę spróbować ,a nie od razu negować :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ravoj    45

Sam dziś muszę czuby nieco popodginac bo sunie po wierzchu i po rozgrzaniu wrzuce w olej, ciapkiem 60 koni lemiesza nie urwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×