@JarekBazydlo, tylko co mi z tej szerokości roboczej, jak trzeba dwa razy poprawiać na glinach.... rozglądam się za tego typu agregatem do likwidacji chwastów po gruberze i wiosennej uprawy zimowej orki.
nawet nie wiedziałem ,że takie już było a skorupa nie moja, choć fajnie było by mieć taką, pożyczona od znajomego.
ta po lewej to oryginał Finn 1224 dl turbo, a ta po prawej to moja przeróbka zwykłej 1224 na finn na oryginalnych blachach i jedna ma tugo w masce a druga oryginalnie z boku silnika.
i prawidłowo, lepszy taki "ślepak" niż jakieś słodzone napoje , też jestem za tym choć słyszałem głosy od koneserów , że podobno bardzo szkodzi na wątrobę...
a jak.. ja chciałem zostawić starą oryginalną gumę na podłodze, ale kombajnista powiedział że nie będzie ze śmierdzącą myszami guma jeździł... więc co ja miałem do gadania... poszedłem i poszukałem gumolitu ...
jak zamawiałem wygłuszenie to zapomniałem zaznaczyć aby 3 warstwa była ze skają... ale daje radę, bo niby jeszcze jakieś szumy wygłusza. i teraz w porównaniu do gołych blach to niebo a ziemia. no i przyciemnione szyby tez swoje robia.
w tym roku to nie bardzo.... przydał by się szerszy heder... ale po woli ubywało.
łożysko nigdy od razu się nie zaciera. Zawsze daje pewne sygnały czy to cieplne czy zapachowe lub słuchowe. zawsze po zakończeniu dnia koszenia lub nawet w trakcie trzeba maszynę obejść i po dotykać obudowy łożysk czy to kół pasowych. Tak w tym roku zdiagnozowaliśmy zacierające się łożysko na odrzutniku w rekordzie.
widziałem gdzieś zrzutkę na odbudowę tego kombajnu. Tylko nie rozumiem po co?? spalony to już tylko na złom lub/i częsci. a nie do odbudowy...
tam nawet pompa hydrostatu do niczego sie nie nadaje...
Osobiście , nawet gdyby to był jedyny egzemplarz to od razu poszedł by na złom. Nawet gdyby ktoś go odnowił , ja bym już do niego nie wsiadł aby kosić..
że komuś potrzeba troche wody??
na pewno... aż za duzo, w środę 28 l, dzisja juz konczy się skala w miarce...
o dziwo tak. nawet jak nie było rozdzielacza łanu
w powiecie na pewno...
Panie , toć sam go serwisowałeś...
a jaki miałeś??
nie... tyle ludzi płacze nad złomowanymi bajzonami, to pojechałem do kolegi co sprzedaje na części i trochę nabyłem rzeczy aby dalej mogły funkcjonować A drabinka pasuje idealnie i o ile wygodniej jest.
kupiłem w zniwa go ale i tak brałem usługi w tamtym roku i na dwa kosiliśmy. a teraz znajomy sprzedał bizona i poszedł na kombajnistę i muszę męczyć się sam , o ile przestanie padać... bo już mam dosyć trochę... jak była pogoda do zboże zielone lub wilgotne... ale trzeba będzie i tak wynająć drugi kombajn...