miałem teraz vermonta. nie jest niska odmianą. łan był zarąbisty. tylko od czerwca brakło wody i wszystko uschło na pniu. udało się zebrać 3t, reszta z plewami za kombajnem.
a w jakiej dawce stosowales? i o jakiej porze? podobno zeruja w nocy, czekales az wyjda, kontaktowo czy to dziala jak zjedza zainfekowane rosliny, dożoładkowo?
u mnie masowa plaga pedrakow, działka 1 ha 70% juz wrąbały, na innej pszenzyto 2ha i to samo. ma ktos jakis sprawdzony sposob? czytalem cos o srodku Dursban ale zero doswiadczenia. szykujemy sie do przesiewania plantacji
tak, fizycznie się nie narobię. wialnia ma ok 3m wysokości, wózek podnosi na 4,5m więc bez zapasu przy tych workach ale moge jeszcze obrócić widły. pozbijałem przekątne między paletami i stoi praktycznie bez ruchu, nie buja. Mógłbym nie czyścić, ale jeszcze zaprawiam ziarno. poza tym w tym roku pomimo zwalczania owsa głuchego, w żniwa się okazało że trochę go przepuściło i przyznam, że mając w wialni 3 sita jakieś 80% owsa odpadło. wyczyściłem 1,5t jęczmienia i 0,5t owsa. miałem taczkę plew/kurzu i 3 worki pośladu