A może łatwiej było by zadbać o odpowiednie odchwaszczenie i agrotechnikę od nawożenia po ochronę grzybową aby w końcowej fazie upalić potencjalny plon. Bo sensu stosowania tych dosuszaczy nie widzę najpierw ładujesz kasę w nawozy i ochronę aby wydłużyć i zoptymalizować okres wegetacji aby na koniec nie dać jej naturalnie dojrzeć?