Posiałem tylko słabsze klasy. Na ciężkiej ziemi zwyczajnie by zgnił więc lepiej że nie siane a i taka prawda że nie szło ujechać więc nie ma się bardzo czym przejmować.
Pada śnieg. Wody wszędzie do oporu. Dobrze że od chwastów i I dawka N poszła. Nadają przymrozki. O skracaniu czy siewie jarych można zapomnieć przez najbliższy tydzień.
Podobno skracanie wiosenne rzepaku obniża jego plon. "Zawiazki pędów powstaja w kątach lisci. Zasada botaniczna w rzepaku. Podobnie w jeczmieniu ozimym nie ma krzewienia na wiosnę.
Regulatory wiosna w rzepaku sa mozliwe do uzycia ale wplywaja na dlugosc pedu glownego = strata, bo zmniejsza długość łuszyn; wplywa na ilosc rozgalesien II rzedu i wyzszych = strata bo dlugie kwitnienie wiazanie malych nasion w stosunku do głównego pedu i duzo poźniej. A te spadnie z rosliny przed zniwami. Ale nie zwieksza ilosci rozgalezien I rzedu.
Siatki to jedno - u mnie w okolicy mało kto węglem się opala. Większość ludzi ma las. Kiedyś było odwrotnie. Każdy węglem kopcił. Kilkanaście lat bez siarki z komina i w polu widać. Nie ma rady, trzeba spróbować kizerytu.
Ot zagwozdka. Mam to samo na jednej działce gdzie obornik dawany jest co 2 lata, płodozmian bardzo dobry - ozime, jare, kukurydza, ziemniaki. 2 lata temu wapnowane i znowu jasne place. Zastanawiam się nad zastosowaniem kizerytu w kolejnych latach.
Antywylegacze to dla rośliny stres. W połączeniu z przymrozkiem możecie tak skrócić że odechce się zaglądania na pole. Zostaje czekać - skrócenie pierwszego międzywęźla w wielu przypadkach będzie niemożliwe. Zostaje lać na flagę.
Pogoda drastycznie się wtedy zmieniła. Z ciepłej i suchej na zimną i mokrą. Pompowało okrutnie i sporo ziarna się zmarnowało. Różnice we wzroście tłumaczy się deszczem i średnimi dobowymi temperaturami. Przez kilka dni po siewie średnia dobowa w przypadku pszenicy z prawej wynosiła około 15 stopni a w przypadku lewej strony pewnie koło 3-5 stopni. Przedplon po prawej ziemniaki po lewej pszenica ale w poplonie rósł rzepak z owsem.
Siana 22 września, stanowisko po kukurydzy na kiszonkę. To jest jeden z ładniejszych krzaczków. Na części działki za mokro i niestety pszenica mniejsza.
Nie, to jest dokładnie to samo pole. Różniło się jedynie przedplonem ale to mało istotne. Różnica w siewie około 5-6 dni tyle że później lało i ziarno miało problemy z kiełkowaniem, roślina ze wzrostem itp.
[galleryimg=681765] - drugi komentarz "Dokładnie nie pamiętam czy to był 29 czy 30 września. Działka po prawej - siane w wilgotną ziemię a za chwilę trochę popadało. Po lewej 1 października nie dało się zaorać, 3 października popadało sporo i kolejnego dnia można było jako tako kręcić skiby. Jednego dnia udało sie zaorać i zasiać a potem niemal codziennie lało. Pszenica ze 2 tyg wchodziła w fazę szpilki. Koło 16 października dopiero dało się zaorać inne działki na zimę i to też na blokadzie bo mokro."
Było skiełkować sadzeniak i przykryć agrowłókniną. Rok temu sadziłem początek kwietnia to 5 czerwca już swoje ziemniaczki jadłem. W tym roku sadzone 28 marca więc powinny być wcześniej.