Nie jeden obszarnik znawca miał rok temu skrobie do d*py.
Odchwaszczane starą metodą - zanim wyjdą z ziemi - brony lekkie, potem redlenie i za jakiś czas znowu redlenie. Na koniec oprysk Titus. W tym roku trzeba było 3x redlić w tym raz po oprysku bo popadło i zielsko znowu zaczęło wyłazić. W tamtym roku dla przykładu nie pryskałem wcale bo było sucho do momentu zwarcia rzędów.
@pedro2 znajomi sadzą na Łomżę to narzekali. Druga sprawa lata były podłe. Albo za sucho albo za mokro albo późna wiosna i albo nie było plonu albo ceny.
Na Łomżę różnie wychodzi. Sadzę tyle żeby jak najmniej szło na tira. Większość idzie na busy na wawe bądź handel detaliczny z domu. Coraz mniej osób sadzi i temu mam zbyt ale tylko na Irge. Żadnych wynalazków typu Catania. O żółtych nawet nie ma mowy.