W zeszłym roku miałem podobny przypadek. Ładna cieliczka ale jedna noga pękła. Założono gips, dobrze było zrobione a cielak (jakimś cudem) złamał nogę w drugim miejscu, powyżej pierwszego złamania. Chęci do życia były, ale weszła infekcja i cielak został uspiony. Po co miał dłużej się męczyć.