Lexus to w sumie nowość, jeżeli nie mamy miotły odpornej na sulfonylomoczniki, a to dotyczy ok 80% powierzchni kraju to zadziała super. Jego wielka zaleta to z pewnością zwalczanie innych roślin trawiastych w tym wyczyńca oraz samosiewów rzepaku. Może go spróbuje, żeby zmienić mechanizm (ostatnio był expert, rok temu boxer, 2 lata temu lentipur).
Co do skuteczności herbicydów, po 1 upewnijcie się czy robiliście zabieg w optymalnym terminie. Jeżdżę dużo po Polsce i standardem jest wykonywanie oprysków w południe przy temp powietrza +30 (w łanie jest ok 40). Oceniłbym że ok 70% środków jest stosowana w złych warunkach, więc i tak jestem pełen podziwu że w większości sytuacji te środki działają. Kolejna sprawa na rynku jest ogromna ilość zamienników które może i maja ta samą substancje aktywną ale znacznie słabsze wypełniacze. Podróbek środków też nie brakuje, zdobycie np atrazyny do kukurydzy to banał. Przydałaby się też przynajmniej orientacyjna wiedza nt danego środka, informacja od producenta że dany środek załatwi Ci ten chwast to tyle co nic, bo żeby to zadziałało musi być spełnione kilkanaście warunków, a większość rolników nie czyta etykiety.
Z tegorocznego doświadczenia, podczas suszy zdecydowanie lepiej działają herbicydy stosowane nad ranem, zmniejszenia ilości wody na ha + rosa na liściu i efekt lepszy niż na suche rośliny.