Te "tanie" sposoby mozna stosować w plantacjach nasiennych? Nie ma problemu z odmladzaniem plantacji?
Spootlith kosztuje coś koło 5 stów. Coś za dobrze by było.
U mnie dziś poszedł trzeci i ostatni zabieg Revusem. Stonki znaku nie ma po Coragenie.
Macie doswiadczenia z zdesykacją. Jest jakaś alternatywa dla spotlitght? Mam wrażenie że po tym środku sadzeniak gorzej wschodzi.
Producent podkladu z Mszanny w zeszłym roku cwaniakował i po 80 zł za tonę płacił chwaląc się że nie musi więcej bo sie obkupil na dwa lata. Od jakiś trzech mieciecy płaci po 600 bo braki w towarze...
Woziłem na kurniki, to po carraro z wąskim podbieraczem belka wychodziła 200/230 kg.
U nas za pięć bel brało się dobrą przyczepę gnoju krowiego. I tak jest teraz. Nawóz też jest droższy i nie ma co krowiarza gnębić bo sloma droga
A co Wam przeszkadzają pojedyncze sztuki? Jaki mają próg szkodliwości by był sens drugi zabieg aplikowac?
U mnie poszla grzybowką, a z insektycydem się wstrzymuję bo nie ma tego dużo. Choć na dniach będzie pewnie pełnia wylęgania to trzeba będzie polecieć
Szykują się protesty pracowników. Nasz kochany rząd zrobił z nas żebraków. Na wszystko wniosek (nawozy, zborza, dopłaty, silosy, materiał siewny, modernizacja...), a pracownicy już nie wyrabiają.
Mazowieckie, czyli regionalna Agencja w Warszawie czeka i jeszcze poczeka na status wniosku jak u Ciebie. Jak mnie poinformował "uprzejmie" Pan nie mają jeszcze ludzi do obsługi tych wniosków. Miesiąc czasu jaki mają wg. Rozporządzenia mają gdzieś...
U mnie w statusie jedynie że jest zarejestrowany
Trochę zawaliliście sprawę również ze mną. Zdecydował bym się pewnie na Bina nawet jeśli byłby trochę droższy od Winklera. Ale dotąd niestety czekam na ofertę (1,5 miesiąca). Bo cennika do wniosku nie dołączę przecież.
Rwiecie się z tą stonką tak jak z fungicydami.
Byłem dziś u siebie na plantacji i nie widzę potrzeby zabiegu. Trochę chrząszczy ktore wielkiej szkody nie poczynią, larw tylko na jednym krzaku zauważyłem. Jaj jest trochę pod krzakami i trzeba poczekać na pełnię wylęgu. Choć jeśli presja będzie niewielka to odpuszczę ochronę na pierwszy "nalot". Tak jak w zeszłym roku zresztą. I skończy się na jednym oby skutecznym zabiegu
Na fungicydy też jeszcze czas. Brak objawów alternairii, czy zarazy
A czy nie ma jakiś odżywek, które choć w jakimś procencie zmniejszają porażenie parchem? U mnie praktycznie co roku z tym problem. Myślę że w dużej mierze to przez pozostawianie słomy i obornik