Coraz bardziej to wy się staczacie z tymi bredniami. Wina Tuska to jest obłe. @jarecki co ci tam wygląda na gospodarcze rozmowy? Ty masz obsesje po prostu. W 2006 roku Jarosław Kaczyński jako premier pojechał do USA chciał rozmawiać z prezydentem ale rozmawiał max z sekretarzem stanu. Dlaczego wy robicie z sobie idiotów i wmawiacie chyba tylko sobie te bzdury?
Sprawa jest prosta jak cep i tylko debil tego nie widzi.
- w telekonferencji ma brać udział Tusk. Nagle strona amerykańska kilka godzin przed chce Nawrockiego
- rząd bez gadanie ustępuje miejsca
- kancelaria Nawrockiego chwali się, że oni mają super kontakty w Białym Domu a rząd nie.
- Po spotkaniu na Alasce Trump zaprasza liderów Europy do Białego Domu
- rząd patrząc na to jak było przy telekonferencji nie wcina się Nawrockiemu skoro ma super kontakty z Trumpem jak się chwali jego ekipa.
- kancelaria Nawrockiego w sobotę i niedziele pytana czy prezydent Polski poleci do USA odpowiada, ze prowadzi rozmowy
- rzecznik MSZ oświadcza, że kancelaria prezydenta przez cały weekend o niczym MSZ u nie informuje. Nic od MSZ u nie chcieli żadnej pomocy nie przekazywali informacji.
- poniedziałek jak pisze @nie dostajecie mokrą szmatą w ryj i szukacie w tym winy Tuska. Wypisując jakieś brednie
Po prostu gamoniom i pyszałkom od Nawrockiego którzy jeszcze w niedzielę jak Szrajber szydzili z rządu, że nie ma kontaktów nie ogarnęli tematu. Dyplomacja ich przerosła a wy musicie teraz robić z siebie idiotów.
Trump przyjaciel Nawrockiego z którym Nawrocki ma doskonałe kontakty nie zaprosił Nawrockiego do Białego Domu i to wina Tuska. - Debile dla debili - ciemny lud to kupi jak mawiał Kurski o wyborcach pisu.
Druga wersja to taka, że Zalenski sprasza Trumpowi gości do Białego Domu na własną rękę.