Nikt nie pisze o nagłym odejściu żadna ustawa tego nie zakłada. Ale kiedyś musimy odejść od węgla. To są gigantyczne koszty.
Tona węgla kosztu 1 tys. Elektrownia węglowa przeciętnie potrzebuje pół tony na produkcję 1 MWh energii. To w zasadzie wychodzimy na zero a gdzie płace pracowników cała obsługa przesył. O tych ETS a ch już nawet się nie mówi. A do tej tony państwo dopłaca 9 czy 10 mld rocznie do jednego górnika prawie 100 tys zł.
Wiatraki nie są zagrożeniem dla polskiego górnictwa. Oto dlaczego są nam potrzebne [OPINIA]
Budowa jednego MW energii wiatrowej to obecnie koszt około 6 mln zł. Można założyć, że w stosunku do mocy nominalnej elektrownia wiatrowa jest w stanie produkować 25-30 proc. energii elektrycznej, czyli w ciągu roku 365 dni x 24 godziny z 25 proc. tzw. load factor może wyprodukować ok. 2200-2600 MWh, co przy dzisiejszej cenie energii na poziomie 420 zł za MWh daje przychód na poziomie 930 tys. zł - 1,09 mln zł.
Dla porównania, gdybyśmy chcieli oprzeć naszą energetykę na krajowym węglu, którego koszt wydobycia jednej tony sięga 1 tys. zł, a przeciętna elektrownia węglowa potrzebuje niemal pół tony do wytworzenia 1 MWh, otrzymujemy wartość która zbliża nas do ceny energii na rynku, a w żaden sposób nie doliczaliśmy jeszcze wynagrodzeń pracowników, kosztów remontów elektrowni czy nawet sławnego ETS.
Oczywiście węgiel z polskich kopalń jest ekstremalnie drogi, ten na światowych rynkach można kupić nawet za 40 proc. ceny wydobycia w polskich kopalniach, ale przecież w naszej polityce energetycznej nie chodzi o to, żeby spalać importowany węgiel.
Nawrocki lansuje węgiel jako przyszłość Duda bredził, że starczy go na 200 lat ale tej ciemnoty nie da się merytorycznie i mądrze obronić