No może nie płaszcze. Ale za komuny z zachodu przysyłano do Polski odzież w ramach darów i pomocy. Były tez i modne wówczas kożuchy. Dary często dzielił i rozprowadzał kościół. Znajomy ojca dziś prawy i sprawiedliwy pisowiec zasiadał w radzie parafialnej. Wówczas najładniejszy kożuch przyznał sobie choć biedny nie był bo pracował w firmie polonijnej uwaga u Niemca. Ojciec jakieś parę lat temu jak znajomy zaczął po pisowsku umoralniać zapytał go o ten kożuch jak biednym pomagał. A on do ojca - biedny i tak by nie uszanował 😄. Chłop jeździ mercedesem ostatnio znowu odpalił się na Niemców, ojciec mu wypomniał jak niemieckie piece sprzedawał od Niemca a on, że innych nie było. A była choćby popularna u nas Narew. Stary gasi go jak ja tu tego Krzysia co to na oddziale mu nie pomagają i wciąż poprawy nie ma jak sam pisze. Tak trzeba traktować pisowski ciemny lud.