Ja widzę co ja napisałem i widzę bzdury które ty wypisujesz. Porównujesz ograniczenie prędkości z handlem w niedzielę .To kretynizm.
Nic bym nie chciał nikogo nigdzie zabierać kto chce idzie kiedy chce na zakupy. Jak pisałem mi to wisi. Ja ci pisałem na przykładzie pewnej firmy, ze ludzie chcąc zarobić więcej są gotowi przyjść w niedzielę. A ty piszesz bo tak ci się wydaje.
Żebyś wiedział ilu lekarzy pracuje w niedzielę. I nie dlatego, że muszą. A kasjerka z całym szacunkiem jeśli chodzi o profity to jednak nie ta szkoła jak Pafnucy zauważył. Daj dobrą zapłatę to i do sklepu w niedziele pracować przyjdą.
A jak już ma być zakaz to zamykajmy wszystko. A nie, ze piekarnia ,że punkt pocztowy, że niby właściciel. a właściciel ma 0,01 % udziałów. Skończymy z farsą jak zakaz to zakaz.