To akurat szkołą pisu. Dymanie obywatela przez państwowe firmy takie jak Orlen Azoty czy banki. Oczywiście nie musze tłumaczyć co to znaczy państwowe. Obajtek zarabiał rekordowe marże głupki się cieszyli, ze dobrze rządzi a on ich kroił. Azoty rządzone przez ludzi Zera kroiły rolników a rolnik głosował na pis. Banki które to Morawietzky odkupował i twierdził, ze to rodowe srebra tak samo dymają obywatela.
No i musi odejść. Bo to NBP kreuje ceny kredytów w kraju. NBP niczego nie płaci bankom prywatnym. NBP pożycza pieniądze bankom prywatnym i kreuje stawki kredytów. Ale Glapiński po pisowskiemu jak wyżej pisałem łupi obywateli i potem chwali się zyskami.
A po drugie nie ważne ile % udziałów kto ma. W wielu spółkach statut jest tak napisany, że pomimo, ze państwo nie ma większości jeśli chodzi o akcjonariat to ma prawo głosu jako jedyne. Orlen Azoty banki itd. W NBP rządzi pisor i tyle.
Jeszcze raz powtórzę trzeba było się ubezpieczać i kasa była by z ubezpieczalni. Jak ktoś nie ubezpieczył niech siedzi spokojnie na d i czeka. Ludzie się zgapili albo oszczędzali my im zapłacimy z podatków to jeszcze nie pasuje.
Chętnie poznał bym statystyki ilu zalanych było ubezpieczonych. Niech im rząd pomorze ale jak by raz czy drugi rząd ten czy inny nie dał ani grosika to by może ludzie się nauczyli odpowiedzialności. Niech się cieszą, że w ogóle dostaną a nie jeszcze fochy stroją.
A ci co się ubezpieczyli mają dostać tyle by straty wyrównane zostały jeśli ubezpieczenie w pełni nie pokryło a nie jeszcze zarobek był. Bo szacowanie tego swoje trwa a podatnik za to płaci czyli my.