To coś bo tak trzeba na to mówić ma bodaj 2 lata i sąsiad już mówi że rozgląda się za rozsiewaczem.
Dziwnie się czułem jak to zapiąłem i zobaczyłem ilość ustawień jak i tabelę wysiewu. Ale poplon posiałem a w kuhn-ie z wymiany łożysk przeszliśmy na kapitalkę z piaskowanie więc troszkę nam jeszcze zejdzie.
Nie za bardzo wiem co możesz ustawić pomiędzy wytrząsaczami a sieczkarnią. Kosił właściciel a ma ten kombajn drugi rok. Tylko że rzepaki w tym roku były dorodniejsze i zdrowsze. Wujek mówił że zamówił coś dodatkowego montowanego nad szarpaczem i czekał na dostawę. Wykosił 8ha rzepaku od 15 do 23
Wracałem z urlopu w Chorwacji a że lubię trasę przez Międzylesie to ... Ale swoją drogą mam tam rodzinę a w okolicy też znajomych w Jodłowie. A MDW widziałem gdzieś w okolicy zjazdu na Wilkanów
Rzepak już dawno wykoszony, a pszenica wczoraj miala 14% wiec dzis pewnie jeszcze mniej. Okolice Wrocławia zawsze szybciej ruszają a co za tym idzie i szybciej kończą
Oryginalna niemiecka posadzka, w tej stodole za niemca składowane były nawozy. Zboże spokojnie na tym leży i nic się nie dzieje jedynie przy ścianach czasem potrafi coś przypleśnieć. W końcu te zabudowania mają ponad 120 lat
W jakiś stopniu przypuszczam czemu tak się dzieje. Ludzie kupują za duże brony i później jeżdżą wolno. A po drugie chcieli by walić nimi tak żeby na polu było czysto a nie do tego są to narzędzia. Uprawa pożniwna ma być możliwie płytka tak żeby nasiona mogły ładnie kiełkować i wcale nie trzeba przykryć wszystkiej słomy. Im mniejszy talerz tym większa prędkość obrotowa i lepsze rozpylenie. Do tego jak brona ma konkretną masę to robota lux
Nie wiem czemu wszyscy w agregatach ścierniskowych chcą ogromne talerze? Ja u siebie mam 460mm i świetnie daje to sobie radę tylko budując rzędy umieściłem dalej niż w oryginale unii. Zresztą vaderstad też stosuje talerze 450mm. Z tego co widzę u siebie to liczy się masa i prędkość. My na naszą musieliśmy wrzucić dużo betony żeby pracowała sensownie. Przy 2,2m myślę że ponad tonę masy będzie
Od kilku lat jeździmy z rodzinką do Chorwacji i nie narzekam, w tym roku tak samo jedziemy. Nie ma tego klimatu co nad Bałtykiem ale jednak temp wody i powietrza że nie wspomnę o koszcie całkowitym...