Poszło około 55kgN czyli gdzies 140l ale były to resztki z dna i mycia beczki wiec zakladam ze bylo max 30%. Daliśmy tak na część pola a mała część została bez 3 dawki.Chcemy zobaczyc jak takie nawożenie sprawdza sie przy takiej suszy jak teraz.
Nie warto się kłócić, tylko papier bo później przy sprwie w sądzie musisz mieć cała dokumentacje. Na usługę tez weź fakturę i zadaj zwrotu. Zadzwoń do rzecznika konsumentów i zapytaj o ścieżeke dochodzenia praw. A ten Pan ktory powiedział ze nie uznają gwarancji niech Ci da to na piśmie z uzasadnieniem
Ja do Swojej mgr robiłem poletkowe badania. Zmiennymi była gęstość siewu i nawożenie N. Najeździłem się na te poletka wiele razy a na koniec jeszcze ważenia liczenie ziaren ale była fajnie.
A ja rozumiem, dzięki temu że stosują tanie komponenty mają bardzo dobrą cenę a to przekłada się na sprzedaż.
Gro opryskiwaczy jest kupowana do małych gospodarstw gdzie bardzo mało się je używa. Sam takie znam że rocznie opryskiwaczem 400l jest pryskane może z 20ha. I ten sprzęt będzie tam chodziło bardzo długo.
A jak dasz dobrą stal i podzespoły to czym będziesz konkurował, wszyscy mają zbliżone koszty pracy?
Biardzki to sprzęt budżetowy i nie można oczekiwać cudów. Cena z czegoś wynika. Pewnie wymienią Ci ramę i na tym się skończy, ale niesmak zostaje. Dlatego wolę sprawdzone używki. Teraz mam cebeco na pełnym kompie za które dałem kilka tyś zł, faktem jest że części zamienne mają swoją cenę ale wszystko można po nr kat dokupić.
Ciągane opryskiwacze mają swoje mankamenty, przy 20ha i średnio 200ha opryskanych rocznie wolę zawieszany którym wygodniej się operuje na kawałkach z klinami.
Szerokość ma mniejsze znaczenie a łyżka nie może być węższa od ładowarki, liczy się pojemność.
Już kupiłem łyżkę do niej, trafiła się od czeskiej UN 53.2
2,3m szerokości i 1,1m3 pojemności więcej Mi nie potrzeba. Musimy tylko odciąć oryginalne uchwyty i dorobić pod naszą