- z bańka nad pompa po postoju odpalił lekko - dwa obroty i pali
- powrót podpięty do tej samej banki- po zgaszeniu i postoju ilość ropy nie zwiększyła się (nie pchnęło do góry)
- pozakładałem wszystkie nowe podkładki z gumkami, odpaliłem, zgasiłem i zostawiłem z powrotem puszczonym do banki poniżej poziomu pompy (układu wtryskowego) - po zgaszeniu zleciało tam trochę ropy, ale trochę tzn z centymetr na dnie banki. Zrobiłem tak, bo tak kminilem, że jak z banki nad pompa przepompowuje przez cały układ, to może jak zasilenie jest poniżej (normalnie z baku), to może cześć ropy przepycha i robi się "dziura" i dlatego ma ciężko zapalić. Ale ten cm to teraz sam nie wiem - to chyba ilość, która nie ogrywałaby aż takiej roli?
- na weekend mnie nie ma, po weekendzie będę palil po wymianie podkładek wszystkich.
Co powiecie o tym? Stacyjka nie rozłącza, czy cewka na pompie? Na moje to chyba cewka, bo stacyjka jakby nie rozłączała, to by po prostu szedł prąd i chodziłby normalnie ciągnik? Chciałem sprawdzić jaki i czy prąd dochodzi na cewke, ale po nagraniu już gasił normalnie.
Przekręcam kluczyk na wyłączanie - ciągnik się przydusza, ale nie gaśnie, wracam na "II" i zaczyna normalnie chodzić, cofam żeby wyłączyć - gaśnie. Stacyjka ma pozycję 0, I, II, palenie. Żeby ciągnik chodził kluczyk musi być w pozycji II.
Wyglądało to tak jakby za pierwszą próbą gaszenia nie odcinało pradu, a w drugiej próbie gasił normalnie. Powtórzył się ten schemat kilka razy
https://drive.google.com/file/d/1AFt9J7x9aCLEzTCq-ZPTyZWStdcGyoi7/view?usp=drivesdk
Też mam opryskiwacz 18 m i dużo ludziom to sie nie podoba ,a on u mnie idealnie pasuje pod siewnik 2,6 m a jak wyłączę końcówki to mogę pryskać na 12 m