,,Na początku tego tygodnia zakłady w Polsce obniżyły cenę oficjalną z 12,35 zł w klasie E do poziomu 11,80 zł. Wielu ludzi już wtedy zaczęło się zastanawiać nad powodem tego ruchu i myśleć, czy nie jest to wykorzystaniem pozycji rynkowej największych zakładów. W tym wypadku odpowiedź wydaje się przecząca. Dlaczego? Po pierwsze, Spółka Animex od 1 lipca bieżącego roku zakończyła dokonywać ubojów w swoich zakładach znajdujących się w Szczecinie. Ruch ten podyktowany był niskim pogłowiem świń oraz trudnością w utrzymaniu odpowiednich mocy przerobowych, więc z przyczyn rynkowych władze spółki podjęły taką a nie inną decyzję. Wydarzenie to powoduje, że niezmieniona liczba tuczników z rynku trafia do mniejszej ilości zakładów, co zmniejsza zabieganie Zakładów Mięsnych o towar. Przestali oni brać tucznika z dnia na dzień, zrobiło się w ich przypadku mniej nerwowo. Do tego, w tym tygodniu w pozostałych zakładach grupy Animex tucznik odbierany jest z tygodniowym poślizgiem, co wskazuje na to, że na ten moment, grupa ta realizuje planowane wcześniej uboje tuczników należących do ich spółki-córki – Agrii Plus. Dlatego też nie jest zaskoczeniem zejście cenników do poziomów niemieckich (warto dodać, że rozpiętość cenników niemieckich wahała się w przedziale 11,12 zł - 11,87 zł).''
Ciekawy wątek przyczynowo-skutkowy uzasadniający obniżki w naszym grajdołku