Autor publikacji na stronie www.prisonplanet.pl twierdzi, że wodorotlenek grafenu jest nieujawnionym składnikiem szczepionek produkowanych przez firmę Pfeizer. Substancja ta ma mieć bardzo ostre krawędzie i działać na osoby zaszczepione przeciw COVID-19 jak nano-żyletka. To całkowita nieprawda. W żadnej z dostępnych szczepionek nie ma grafenu ani innej, utlenionej jego postaci. Doniesienie o wodorotlenku grafenu w szczepionkach to kolejna z serii sensacyjnych informacji o rzekomym zanieczyszczeniu produktów Pfeizera tym nanomateriałem lub jego innymi formami Wszystkie teorie spiskowe na ten temat są pokłosiem pseudonaukowego badania przeprowadzonego przez profesora Uniwersytetu w Almerii (UAL). Naukowiec analizował próbkę szczepionki firmy Pfizer-BionTech pod kątem obecności w niej cząstek grafenu. Wyniki jego prac nigdy nie zostały jednak opublikowane w żadnym czasopiśmie naukowym, a dokumentu nie uznano za oficjalny raport uczelni. UAL wydał oświadczenie, w którym wyjaśnia, że nie podpisuje się pod wnioskami profesora i tłumaczy, że pochodzenie fiolki, która została poddana analizie jest nieznane. Nie zniechęciło to antyszczepionkowców do rozpowszechniania w sieci nieprawdziwych informacji o rzekomym zanieczyszczeniu grafenem szczepionek na COVID-19.
https://nanonet.pl/biomedyczne-zastosowania-gafenu/
Kolego debilizmów ciąg dalszy, zobacz od kiedy grafen jest stosowany ,miedzyinnymi ulubiony temat[ rak i chemioterapia] i jakoś tam nie powoduje niszczenia komórek, i masowych zejść leczonych ludzi, zresztą od 2008 roku jego zastosowanie w medycynie cały czas rośnie i na obecną chwilę bardzo przyszłościowy pierwiastek do zastosowania w medycynie
Będzie odpowiadał niezaszczepiony proste, za pewne poglądy trzeba cierpieć i nic do tego postronnym, jego decyzja ,jego problem